piątek, 8 kwietnia 2016

Szyję niewiele, ale...

Szyłam kiedyś dla siebie, ale to już historia.
Później maszyna używana była do szycia drobiazgów i naprawiania tego, co się popsuło, np. rozpruło.
Teraz też używam moją leciwą maszynę, ale robią to jeszcze bardziej sporadycznie...
To, co w ostatnich latach uszyłam z pomocą maszyny i uwieczniłam na fotkach, pojawiło się w moim blogu, w którym piszę o robótkach, a teraz zebrałam owe drobiazgi tutaj.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz