Strony

sobota, 19 grudnia 2020

Bombka w bombce na koniec zabawy

Nie pamiętam od ilu lat odkładałam wyszycie tych motywów.
Schematy były wydrukowane lata temu i włożone do segregatora ze schematami do haftu.
Zawsze, gdy przeglądałam zasoby segregatorów w poszukiwaniu jakiegoś wzoru, obiecywałam sobie, że w tym roku wezmę się za nie, a potem przychodziły inne pomysły i zapominałam o swojej obiecance.
W tym roku było podobnie, bo szukałam czegoś do przysłowia o śniegu.
 
Przypomnę drugie przysłowie na grudzień w zabawie Rękodzieło i przysłowia
 
Mroźny grudzień, wiele śniegu, żyzny roczek będzie w biegu.
 
Jak zawsze w pierwszej kolejności przewertowałam schematy w segregatorach.
Schematy bombek widziałam, ale szukałem czegoś innego i jakoś nic mi nie pasowało, więc wróciłam do tychże, które w efekcie wyszyłam i nie żałuję.
 
Obrazki wyszły duże, bo wyszywałam na kanwie 14.
Średnica bombki, bez wystającej kokardy jest równa 20cm.
Zastanawiałam się jak je zagospodarować, bo u mnie najpierw jest wyszywanie, a potem myślenie, co z tym zrobić.
Pierwszy pomysł był taki, by uszyć poszewki na poduchy albo zrobić nakładki z tasiemkami na podobnej zasadzie, jak zrobiłam TUTAJ
Myślałam o oprawieniu w kwadratowe ramki z okrągłym passe-partout, ale potem wpadłam na inny pomysł.
Postanowiłam je oprawić, ale nie w kwadratowe, tylko w okrągłe ramki... z tekturki.
Tym sposobem powstały okrągłe obrazki - bombki do powieszenia na ścianie.
Być może za lat kilka zmieni się oprawa bombek albo sposób zagospodarowania... czas pokaże.
 

 
Powiesiłam je w towarzystwie obrazka wyszytego przy okazji zabawy Świąteczny SAL 2010. 



 
W ich pobliży wisi dzwonek z papierowej wikliny. 
 
 
Haft z bliska - kontury pokazują jak wiele śniegu jest na dachu i wokół domku.
 
 
Z tym wzorem miałam trochę problemu. 
Po wyszyciu całości, okazało się, że zwierzak ciągnący sanie, to nie wiadomo co to jest.
Ni to koń, ni to renifer...
Dopiero po przyjrzeniu się fotce gotowego obrazka, zauważyłam, że jest to konik.
Nie chcąc pruć całości konia i sanek, zrobiłam stosowne poprawki ołówkiem na schemacie i wyprułam tylko te fragmenty, które mogłam nieco poprawić.

 
W efekcie zwierzak wyszedł podobny do konia.  
A tak wygląda to na schemacie.

 
Obydwie bombki razem. 


Jest to moja ostatnia praca w zabawie Rękodzieło i przysłowia, więc przedstawiam kolaż prac wykonanych w tym roku w ramach tejże zabawy.
 
Prace do przysłów z numerem 1
 
 
Prace do przysłów z numerem 2 

 
I na zakończenie baner zabawy.
 
 
Bardzo dziękuję wszystkim bawiącym się w tej zabawie,  jak również wszystkim kibicującym i komentującym. :)
Mam nadzieję, że pobawicie się w interpretowanie przysłów swoim rękodziełem przez kolejny rok.
Już za chwileczkę, już za momencik przedstawię informację o zabawie Rękodzieło i przysłowia 2.

12 komentarzy:

  1. Obrazki są zimowe, takie z śniegiem, chciałabym znów pojechać wozem z konikiem po śniegu.Moj wujek miał konia i czasami robił nam kulig,to była radocha.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urszulo - ja często wspominam kuligi, które były często organizowane w czasach mojego dzieciństwa, ale też i śniegu było sporo.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. Oj tam, oj tam! Po sie martwić czy koń czy ren! To czworonóg, i to też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuscilo - na tak, oba czworonogi, ale na schemacie konik ma braki, dlatego miałam problem z rozpoznaniem. :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. Śliczny haft i świetna forma zagospodarowania- podziwiam niezmiennie i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne zimowe zawieszki. Splociku. Oj, chyba o takim śniegu to już można tylko pomarzyć.
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu - dziękuje :)
      My możemy pomarzyć, bo znamy zimy, ale najmłodsze pokolenie nawet pomarzyć o nich nie będzie mogło.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  5. Splociku te bombki są mega , wzory cudowne, lubię takie właśnie jednokolorowe i w technice blakwork połączonej z niewielką ilością krzyżyków. Bardzo mi się te wzorki podobają. Wzorki wyglądają na spore ale tak oprawione są świetną ozdobą na ścianie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - dziękuje :)
      Trochę żałowałam, że nie wyszyłam ich wcześniej, ale teraz już mam. :)
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  6. Zimowe obrazeczki wyszły super i niewątpliwie są świetną ozdobą świąteczną domu, przypominająca jak to drzewiej wyglądały zimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko - dziękuję :)
      Chwilowo są w takiej formie, ale pewnie w przyszłości forma ulegnie zmianie.
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń