Prowadząca zabawę Nici, nitki i niteczki, zaproponowała, by luty upływał nam pod znakiem serc, miłości, ciepła, a także zimy... i może czegoś pysznego.
Chyba najbardziej znanym przysłowiem na Tłusty Czwartek jest takie, które już kiedyś zagościło w moim blogu (TUTAJ), ale chyba nie zaszkodzi przypomnieć.
Powiedział Bartek, że dziś Tłusty Czwartek,
a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła.
Jak to zwykle bywa, w tym dniu królują pączki i tradycja nakazuje, by przynajmniej jednego spałaszować z herbatką lub kawką, jak kto lubi.
Ja w tym roku testuję inne cukiernie, bo w mojej zabrakło pączków na moment, gdy do niej weszłam.
A że nie chciało mi się czekać, to w ramach spaceru odwiedziłam kolejno trzy cukiernie i w każdej kupiłam dwa pączusie.
Jednak nie mogło obyć się bez czegoś własnego, więc wykonałam chrusty pieczone w piekarniku.
Zrobiłam je według przepisu znalezionego w sieci i w ramach testu, przyjęłam połowę wskazanych proporcji, by nie wyszło za dużo, gdyż razem z pączkami byłoby za wiele tych słodkości.
Wyszły kruchutkie i bez dodatkowego tłuszczu od smażenia.
Chrusty albo inaczej faworki przeznaczam do zabawy u Anetty.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)




%20(320%20x%20320%20px).jpg)
Faworki wyglądają smakowicie:) Dziękuję za udział w zabawie. Faworki znajdą się w lutowym podsumowaniu. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAnetto - i takie są :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Apetycznie, siostra piekła pączki w piekarniku a ja kupiłam gotowce, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńUrszulo - ja kupiłam pączki, jak od kilku już lat, ale takiego chrustu chciałam spróbować :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Jak u Ciebie smakowicie. Same pyszności. O nie wiedziałam, że jest opcja chrustu pieczonego w piekarniku. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMagiczny Świat Krzyżyków - tak samo jak pieczenie pączków w piekarniku :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Bardzo mi się podoba to przysłowie! Pączki i chrusty wygladają bardzo smakowicie. Ja wczoraj uległam pokusie i zjadłam trzy z różą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Bogusławo - ja miałam 3 z różą i jeden z maliną :)
UsuńTylko jedną cukiernie zapisuję na ewentualność przyszłoroczną.
Pozdrawiam ciepło
Ja też wczoraj kupiłam po dwa paczki w trzech cukierniach :-) Test wypadł pomyślnie by tradycji stało się za dość. Ciekawy ten przepis na faworki i wyglądają apetycznie. Serdecznie pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńBożeno - u mnie pozytywnie wypadła tylko jedna cukiernia :)
UsuńSporo jest przepisów w sieci na pieczony chrust/faworki.
Pozdrawiam ciepło
w życiu jeszcze nie piekłam faworków w piekarniku, koniecznie muszę spróbować bo to bawienie się z olejem mnie wykańcza, choć ostatnio piekłam pączki z serka homogenizowanego na smalcu, olej olałam. Wyszły też świetne. A pączka w tłusty czwartek to raczej z tradycji bo za pączkami nie przepadam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu - zawsze smażyłam chrust i oponki na smalcu, ale chciałam spróbować upiec beztłuszczowo :)
UsuńPozdrawiam ciepło