Zima rozgościła się na dobre, ciekawe na jak długo jeszcze.
Temperatury, jakich dawno nie było w moim regionie.
Kilka dni temu leżało coś białego, ale to nie był śnieg, tylko śniegowa kaszka zamarznięta i było ślisko.
Temperatury rano przekraczały -10 st. C., -14 st. C., a w najcieplejszym momencie dnia było -6 do -4 st. C., a do tego bardzo silny i zimny wiatr wschodni, chwilami północno-wschodni, potęgujący zimno.
O spacerach na powietrzu nie było więc mowy, a to sprawiało, że więcej siedziałam w domu i zajmowałam się tym, co lubię.
Teraz jest mniej śniegu, a właściwie jego pozostałości na trawnikach, tam gdzie nikt nie chodził.
Temperatury są już znośne, pozwalające wyjść na powietrze i pospacerować, bo ileż można siedzieć i poruszać się tylko po domu.
Na moim tamborku przybyło zimowego obrazka, który wykonuję w ramach zabawy Sezon na haft II.
Banerek zabawy u Kress_Ki


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz