Pierwsze wiosenne kwiaty w moim ogródku przekwitają, ale niektóre dopiero budzą się, by cieszyć oczy.
Pierwsze kwitły przebiśniegi.
Równocześnie wrzośce rozwijały drobne kwiatuszki, wśród których uwijają się różne bzyki.
W krótkim czasie pojawiły się śnieżyce - w ubiegłym roku były tylko dwa kwiaty.
W tym samym czasie rozwinęły kwiaty niebieskie cebuliczki.
Z krokusów, pierwszy rozkwitł miniaturowy liliowy i przyciągnął pszczoły.
Tuż po nim rozkwitły żółte krokuski, które również przyciągały pracowite pszczółki.
Chwilę po żółtych rozkwitły krokusy paskowane.
Dotrzymały im kroku krokusy fioletowe.
Najpóźniej pojawiły się krokusy białe.
W różnych zakątkach rozkwitły puszkinie.
Pięknie kwitnie śnieżnik.
Teraz kwitną hiacynty białe, natomiast fioletowe i różowe jakoś nie spieszą się z rozwijaniem kwiatów, ale to kwestia dni, gdy i one będą cieszyć oczy i zadowalać bzyki.
Sasanki zaczynają kwitnąć, liliowe mają już sporo kwiatków, czerwone dopiero wypuściły pączki.
Drobne zawilce zaczynają zaglądać do słoneczka spod pergoli z wiciokrzewem, który ma listki jeszcze zwinięte.
Żonkil, po przesadzaniu, ma o jeden kwiat więcej niż przez kilka wcześniejszych lat.
Forsycja obsypała się kwiatkami.
W kilku miejscach zakwitły fiołki.
Na koniec, na spacerze, przyjemnie było popatrzeć na kwitnące na różowo drzewa wiśni.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz