Strony

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Prawdziwy zajączek... był u mnie

Był u mnie zajączek...
Ten sam, który składał ze mną życzenia świąteczne.

Był u mnie jesienią...

Najpierw, jednego dnia, zrobiłam mu fotki z balkonu.



Później zajączek zniknął - albo ktoś go wypłoszył albo po prostu poszedł coś przekąsić. :)

Następnego dnia zajączek znów był pod moim balkonem.
I znów zrobiłam mu fotki z balkonu...



Później, gdy szłam z sunią na południowy spacer, pozwolił na sesję zdjęciową - taką "twarzą w twarz".



Ponieważ młode krzewy wymagały przeczyszczenia i spulchnienia gleby, a odpowiednie służby nie brały się do działania, więc Ktosiu wykonał pracę za innych, a pod balkonem zrobiło się czysto i przyjemnie było popatrzeć, jak zajączek wylegiwał się.




Jednak znów zajączek zniknął, ale tym razem na kilka dni.
Może uznał, że jest za bardzo widoczny na wyczyszczonej ziemi...

Kiedy już myślałam, że go więcej nie zobaczę, któregoś ranka wychodząc z sunią na poranny spacer, zobaczyłam go w innym miejscu - tam, gdzie trawa była wyższa i mógł swobodnie skrywać się w sterczących źdźbłach, ale moje oczko spotkało się z jego oczkiem.
Miałam przy sobie komórkę, więc kilka fotek pozostało, jak się później okazało, na pamiątkę ostatniego spotkania z zajączkiem.




Historia ta przypomniała mi się, gdy robiłam szydełkowe zajączki, ale o nich napiszę niebawem w osobnej notce.

1 komentarz:

  1. Takie były komentarze w poprzednim miejscu mojego blogowania:

    ABA
    2014/04/22 10:17:35
    Splociku to w tym roku miałaś prawdziwe szczęście w zasięgu ręki. Mnie coś takiego nigdy się nie zdarzyło, bym mogła podziwiać zajączka w święta i to prawdziwego.
    Mam nadzieję, że nikt go nie złapał na obiadek świąteczny i znowu któregoś ranka odwiedzi swoje miejsce pod balkonem..
    całuski
    Barbara
    -
    splocik
    2014/04/22 15:03:10
    ABA - czytając, pominęłaś króciutką informację: "Był u mnie jesienią...", więc radość podziwiania prawdziwego zajączka miałam nie w święta, ale jesienią minionego roku.
    A o nim przypomniało mi się, gry robiłam zajączki szydełkowe. :)))
    Pozdrawiam ciepło.
    -
    Gość
    Widzisz Splociku jaka ze mnie gapa. Zobaczyłam zajączka i zupełnie straciłam logiczne czytanie.
    spokojnego z kolorowymi pod powiekami snu.
    -
    splocik
    2014/04/23 08:21:22
    ABA - bywa tak, że coś przeoczymy czytając szybko.
    A ja pisząc szybko, popełniłam błąd, bo palec na klawiaturze omsknął się i zamiast na literkę "d" trafił na literkę "r" i wyszło "gry" zamiast "gdy". :)
    Pozdrawiam ciepło.
    -
    7q7
    2014/04/23 08:26:33
    No to jednak gdzieś był widziany :D
    -
    splocik
    2014/04/24 15:33:57
    7q7 - widziany był, to prawda, ale zauważ, że nie w Święta i nie gdzieś, ale jesienią koło mojego domu. :))
    Dziękuję za odwiedziny. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń