No to chyba najtrudniejsze mam za sobą.
Żegnam się z uciążliwymi zieleniami, ale jestem z siebie zadowolona, bo mimo trudów wyszyłam te piękne drzewa.
Teraz nieco przyjemniejsze kolorki i... do przodu. :)
Nabieram ochoty by skończyć do końca czerwca i widzę, że to będzie możliwe, ale póki co, trzymam się ustalonej systematyczności.
Ciąg dalszy za tydzień - nadal staram się trzymać tych terminów.
- odsłona 7 - TUTAJ
- odsłona 8 - TUTAJ
druga połowa obrazu
- odsłona 9 - TUTAJ
- odsłona 10 - TUTAJ
- odsłona 11 - TUTAJ
- odsłona 12 - TUTAJ
- odsłona 13 - TUTAJ
- odsłona 14 - TUTAJ
- odsłona 15 - TUTAJ
- odsłona 16 - TUTAJ
- odsłona 17 - TUTAJ
- odsłona 18 - TUTAJ
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

Piękny będzie obrazek. drzewa wyszły świetnie
OdpowiedzUsuńBożeno - dziękuję :)
UsuńTe drzewa dały mi popalić :)
Pozdrawiam ciepło
Trzymam kciuki za realizację planu, aby skończyć krajobraz w czerwcu. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAnetto - dziękuję :)
UsuńIm bliżej końca, tym chce się więcej wyszywać, ale nie zawsze się to udaje.
Pozdrawiam ciepło
Wielkie brawa dla Ciebie za te choinki.Podziwiam
OdpowiedzUsuńElżusiu - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Piękne świerki - prezentują się dostojnie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Beato - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Podziwiam Twoją systematyczność, lubię takie pejzażowe klimaty. Piękny obraz będzie jak go już skończysz. Biorąc pod uwagę liczbę Twoich odsłon to mniemam że całość będzie słusznych rozmiarów. Trzymam kciuki za ukończenie obrazu do końca czerwca, powodzenia !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu - dziękuję :)
UsuńLiczba odsłon jest spora dlatego, że wyszywałam małymi fragmentami, najpierw ze względu na braki światła dziennego, a później ze względu na mieszaninę zieleni.
Pozdrawiam ciepło
Drzewa wyszły Ci na tym hafcie wyjątkowo - są ujmujące. Widać jak wiele pracy musiałaś włożyć, żeby je wyhaftować.
OdpowiedzUsuńAntonino - dziękuję :)
UsuńJestem dumna z tych drzew, bo wyglądają niemal naturalnie.
Pozdrawiam ciepło
Widać, że te choinki dały Ci popalić, ale efekt końcowy wart będzie włożonej pracy. Obrazek już zapowiada się pięknie. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńEluniu - dziękuję :)
UsuńSama wiesz, że trudy w hafcie odpłacają satysfakcją i zadowoleniem, gdy efekt jest zadowalający.
Pozdrawiam ciepło
To możesz odetchnąc zielona pikseloza za Tobą, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńUrszulo - dziękuję :)
UsuńOddycham i cieszę się, że ukończenie jest bliskie.
Pozdrawiam ciepło
Wierzę, że to było trudne, ale efekt super. Trzymam kciuki, by się udało do końca czerwca. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJeanette - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Też przy haftowaniu tak czasami myślę, że najtrudniejsze już za mną, a dalej okazuje się, że wcale lekko nie jest. To subtelne przechodzenie barw daje niesamowite efekty.
OdpowiedzUsuńHafty na wierzbie - cieszę się, że udało mi się osiągnąć ten efekt, bo kolory zmieniałam z DMC na Ariadnę i częściowo dobierałam "na oko" :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Powodzenia w dalszym haftowaniu :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika
Angelo - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło
Efekt piękny, ale widać ile pracy włożyłaś. Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńAnilinaAno - dziękuję :)
UsuńPozdrawiam ciepło