Jest już błękit nieba i zostało tylko wypełnić niewielkie przestrzenie białym kolorem, co zazwyczaj robię na koniec haftowania.
To jednak nie jest koniec wyszywania tego obrazu, bo to będzie skończona dopiero jego połowa.
Ciąg dalszy za tydzień - nadal staram się trzymać tych terminów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz