wtorek, 25 lipca 2017

Ornament nr 6 - ostatni

To już ostatni ornament wyszyty w ramach zabawy Swobodne haftowanie.
Termin wykonania haft przypadał na 25 lipca.
Pewnie będą małe poślizgi u uczestniczek zabawy, ale mam nadzieję, że zaledwie kilkudniowe.

Jak widać, mój ornament wyszyty został konsekwentnie tym samym, co poprzednie, kolorem muliny Ariadna i na tej samej kanwie 15.



Efekty prac można zobaczyć u uczestniczek zabawy:

1. Dendrobium
2. Mariola
3. El
4. Teresakopec
5. Marille
6. Karto_flana
7. Mięta

*****


Teraz następuje ostatni etap zabawy, czyli zagospodarowanie wszystkich sześciu ornamentów do 25 sierpnia.

Tak sobie myślę, że niektóre osoby mają już część ornamentów zagospodarowanych, ale zgodnie z ustaleniami można pokazać wszystkie ornamenty w ich nowym "życiu" dopiero po moim wpisie, który opublikuję 25 sierpnia 2017r.

piątek, 14 lipca 2017

Z majowych kwadracików...

Z kwadracików, które wyszyłam w maju w ramach przerywnika ogrodnika, powstała poduszeczka.
Taka zwykła, prosto szyta, a nie powykrzywiana.
Uznałam, że tak będzie najlepiej prezentować się wyszyty wzorek.



Rozmnożyły mi się ostatnio poduszeczki, ale nic nie poradzę, że tak przyjemnie wyszywa się takie małe elementy...
Zatem, to nie jest ostatnia poduszeczka, bo kwadracik rosną, jak grzyby po deszczu, a tego ostatniego ostatnio u mnie jest w nadmiarze.

Jednak następne nie będą wyszywane krzyżykami lecz sposobem...

niedziela, 9 lipca 2017

Kwiatek niepozorny nr 4

Ostatnio aura (deszcz i... deszcz, czasem burza) nie pozwalała na częste przebywanie i haftowanie w ogródku, więc tym razem jest to troszeczkę przerywnik ogrodnika, a w większej części przerywnik domowy.

To już czwarty niepozorny kwiatuszek.
Czy jest rozpoznawalny i podobny do oryginału w naturze?
Oceńcie sami.


W drugim blogu pokazałam moje frywolitkowe przerywniki ogrodnika.

wtorek, 4 lipca 2017

Te nie krzyżyki są całkiem fajne

Wcześniej już wspominałam, że w ramach przerywnika ogrodnika, wykonałam hafciki nie krzyżykami, ale w inny sposób.

Chociaż zawsze pisałam, że nie lubię kreskowania (konturowania) na haftach krzyżykowych, to muszę przyznać, że te kreseczki zadziałały jak narkotyk.

Wyszyłam dwa kwadraciki i szybko je zagospodarowałam.
Ostatnio zrobiłam zwykłe, proste poduszeczki, a teraz znów pokusiłam się o uszycie takiej krzywej. :))) 
Kilka lat temu takich krzywych wykonałam kilka - fajna zabawa z tym krzywym zszywaniem. :)))





Po wyszyciu dwóch kwadracików, których nie zdążyłam sfotografować przed zszyciem w poduszeczkę, z rozpędu wyszyłam jeszcze jeden kwadracik.



Kiedy po wyszyciu, tak przyglądałam się temu, co widać na kanwie, doszłam do wniosku, że warto dodać coś w te puste kółka.
Zrobiłam więc drugi taki sam z małymi dodatkami, co dało taki efekt, jak poniżej.



A różnicę widać na wspólnej fotce.