czwartek, 14 listopada 2019

W końcu doczekały się

Może ktoś pamięta, gdy wykonałam kilka hafcików z przeznaczeniem na spersonalizowane podusie igielniczki...
Było to... ooo! dwa lata temu!
Wyszyłam je haftem liniowym i odłożyłam do szuflady z myślą szybkiego skończenia, ale stało się tak, że hafciki leżały i czekały, czekały, czekały...
I w końcu doczekały się. :)))
Na koniec października wykonałam poduszeczki, a na początku listopada kilka z nich powędrowało do rąk obecnych właścicielek.

Ta podusia w środku wykonana została w tym roku, tuż przed zszywaniem pozostałych.


wtorek, 12 listopada 2019

Zawsze aktualna "Bajka o Ciepłym i Puchatym"

Poruszył mnie wpis Justyny w blogu Wielkie Małe Pasje
Już w trakcie jego czytania przypomniała mi się bajka, która bardzo dokładnie wpisuje się w słowa Justyny i w dzisiejsze realia.
To sprawiło, że MUSZĘ ją (znaczy tę bajkę) przypomnieć.

Tyle jest wokół złych spojrzeń i negatywnych emocji, a tak mało uśmiechu i życzliwości.
Bardzo chciałoby się, by było odwrotnie, by to UŚMIECH i ŻYCZLIWOŚĆ były tym, co najczęściej powinno się otrzymać od innych ludzi, ale to zależy od samych ludzi, którzy wybierają to, co chcą w sobie pielęgnować.

Być może przypomnienie tej bajki, w jakimś stopniu pozwoli na przemyślenia i wybór POZYTYWNYCH EMOCJI do pielęgnowania w sobie i dzielenia się z innymi.

Przeczytajcie uważnie bajkę i przy każdej okazji, w komentarzach, przesyłajcie sobie wzajemnie dużo Ciepłego i Puchatego, by Zimne i Kolczaste zniknęło gdzieś w czeluściach i nie zatruwało naszego życia.
Wiadomo, że życie nie jest bajką i przynosi też trudne chwile, ale nauczmy się (na nowo) cieszyć z drobnych rzeczy, z tych miłych chwil, które przynosi życie, bo uśmiech i pogoda ducha mogą zdziałać wiele dobrego.  

Cytując tę piękną i mądrą bajkę posyłam Wam, wraz z nią, 
mnóstwo Ciepłego i Puchatego. :)

Dołączam podusię, która wraz z przysłowiem 
(do którego ostatnio ją wyszyłam) pasuje do bajki.


"Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła."


Bajkę cytuję z Magazynu Psychologicznego Bang, w którym jest informacja, by się nią dzielić.


Bajka o ciepłym i puchatym.

Dawno, dawno temu, gdzieś bardzo daleko, było sobie dobre miasto. Jego mieszkańcy żyli szczęśliwie, śmiali się, bawili i nigdy nie chorowali. W mieście tym było bardzo dużo ciepłego i puchatego. Ciepłe i puchate było miękkie, puszyste, bardzo lekkie i miłe w dotyku. Ludzie mieli taki zwyczaj, że kiedy spotykali się ze sobą, dzielili się ciepłym i puchatym mówiąc: „Tobie puchate i mnie puchate, mnie puchate i Tobie puchate”. A kiedy się dzielili – ciepłe i puchate rosło i było go jeszcze więcej. Ludzie nauczyli się, że kiedy ciepłe i puchate rośnie – ich życie staje się piękniejsze, serca wypełniają się miłością, a ciało jest zdrowsze.

Pewnego dnia do szczęśliwego miasta przybyła czarownica. Jeździła ona po całym świecie i sprzedawała ludziom swoje czary i lekarstwa. Jednak w dobrym mieście nikt nie chciał kupować jej lekarstw, ani nie potrzebował czarów. Wszyscy przecież byli zdrowi i szczęśliwi.
Czarownica chodziła po mieście i przyglądała się ludziom, ich zwyczajom i nie rozumiała, dlaczego nie może niczego sprzedać. Po pewnym czasie zorientowała się, że wszystkiemu winne jest ciepłe i puchate. Kiedyś obserwując jak ludzie się nim dzielą postanowiła uwolnić ich od ciepłego i puchatego i powiedziała do jednego z mieszkańców: „Wiesz? To ciepłe i puchate, które dostałeś od swojego przyjaciela, to wcale nie było jego ciepłe i puchate. On oddał Ci tylko to, co wczoraj dostał od Ciebie”. A do innego mieszkańca powiedziała: „Czy zauważyłeś, że Twój sąsiad dał Ci wczoraj mniej ciepłego i puchatego niż Ty dałeś jemu?” Krążyła po mieście tak długo, aż zatruła ludziom serca i ludzie zaczęli się sobie nieufnie przyglądać. Coraz rzadziej dzielili się ciepłym i puchatym i chowali je w domach zazdrośnie strzegąc i bojąc się, że je stracą. A ciepłego i puchatego, którym nikt się nie dzielił było coraz mniej.


Pewnego dnia czarownica dała jednemu z mieszkańców trochę zimnego i kolczatego i powiedziała: „Tobie kolczaste i mnie kolczaste, mnie kolczaste i Tobie kolczaste”. I kolczaste urosło. Ludzie zaczęli się dzielić ze sobą kolczastym. Pojawiły się choroby, a szczęście zaczęło znikać z dobrego miasta. Ludzie stali się smutni i niemili dla siebie. Mijały dni, miesiące i lata. Czarownica sprzedawała ludziom swoje lekarstwa i stawała się coraz bogatsza. Kiedy potrzebowała więcej pieniędzy dzieliła się z ludźmi zimnym i kolczastym i wtedy ludzie więcej chorowali i częściej przychodzili do niej po leki.

Szczęśliwie, dwoje dzieci bawiąc się ze sobą na strychu znalazło w starej skrzyni ciepłe i puchate, które dorośli dawno temu tam schowali, żeby nikt go nie zabrał. Kiedy je oglądali – rozerwali je na dwa kawałki i podzielili między siebie. I ciepłe i puchate natychmiast urosło, a dzieci poczuły, że w ich sercach pojawiła się jakaś radosna nuta. Pobiegły do rodziców i podzieliły się z nimi mówiąc: „Tobie puchate i mnie puchate”. I ciepłe i puchate znów urosło! I od tej chwili ludzie zaczęli ponownie dzielić się ze sobą ciepłym i puchatym i w ich sercach pojawiało się więcej szczęścia i radości, a ciała mniej chorowały. Wtedy przypomnieli sobie o starym zwyczaju i dawnych czasach. Wypędzili złą czarownicę i starali się dzielić jak największą ilością ciepłego i puchatego. Jednak w ich mieście istniało także zimne i kolczaste, które kiedyś podarowała im czarownica. I odtąd ciepłe i puchate krąży między ludźmi na przemian z zimnym i kolczastym, i tylko od ludzi zależy, czym się ze sobą podzielą. A to, czym się podzielą – rośnie i wypełnia ich serca i myśli.

A Ty co wybierasz w swojej codzienności: zimne i kolczaste czy ciepłe i puchate?

czwartek, 7 listopada 2019

Lawendowa sakiewka nr 4

Taki mały hafcik ozdobił czwartą sakiewkę z pachnącą lawendą i to chyba ostatnia sakiewka w tym sezonie.
Mimo, że suszu trochę mi zostało, to nie mam pewności, czy powstanie jeszcze jakaś sakiewka.
Sama wiem, że u mnie nic nie jest pewne, zgodnie z powiedzeniem "nigdy nie mów nigdy".
Jednak dzisiaj wiem, że będzie mała przerwa w tworzeniu lawendowych sakiewek, ale inne sakiewki być może powstaną.
Wszystko będzie zależało od... chyba od niczego. :)
Po prostu, jeśli najdzie mnie ochota na szycie woreczków, to będą się mnożyły, tak jak zakładki. :)))

Sakiewka wygląda tak:


A tuż przed wypełnieniem i związaniem, wyglądała tak:


piątek, 1 listopada 2019

Hafty i przysłowia 2 seria - listopad

Zanim przejdę do zadań na listopad zabawy Hafty i przysłowia 2 seria, chcę Was zapytać..., ale najpierw pomysł.

Myślę o rozszerzeniu interpretacji przysłów w oparciu o inne techniki..., o nich napiszę po uzyskaniu od Was odpowiedzi na pytania.

Co sądzicie o wzbogaceniu formy zabawy o możliwość zastosowania dowolnej techniki w celu interpretacji przysłowia, a może wyboru jednej z kilku zaproponowanych technik?
Czy macie ochotę na interpretację przysłów z wykorzystaniem różnych technik, w tym oczywiście haftu krzyżykowego (do wyboru)

Nie ukrywam, że od tych odpowiedzi będzie zależało, czy zabawa z przysłowiami, w zmienionej formie, będzie kontynuowana.

Proszę o Wasze odpowiedzi i pod tym wpisem.

*****

A teraz przechodzę do przysłów na LISTOPAD:
1. Zapalaj kaganek, zanim mrok zapadnie.
2. Żebyś dorszowi włożył marchew do gęby, a pomidora pod ogon, nie stanie się łososiem.

Życzę przyjemnej zabawy :)))

Zabawa "Hafty i przysłowia 2 seria" trwa - jeszcze dwa miesiące.

TUTAJ  są szczegóły dla chętnych do zabawy. Zapraszam :) 


TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 4 - kwietniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 5 - majowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 6 - czerwcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 7 - lipcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 8 - sierpniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 9 - wrześniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 10 - październikowe i efekty prac.

Strach ma wielkie oczy..., ale TY nie bój się i dołącz do zabawy. :)))

Efekty prac do zadania nr 11 pojawią się poniżej.

wtorek, 29 października 2019

Dwie poduszeczki do przysłów

W październiku zaproponowałam takie przysłowia:
1. Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.
2. Woda w rzece płynie, nie czekając na tego, który ma pragnienie. 

Na początku miałam plan, ale potem ten plan gdzieś się rozmył i potrzebny był nowy.
Różne sprawy inne sprawiły, że do przysłów wróciłam dopiero po połowie miesiąca.
W poszukiwaniach odpowiednich hafcików nie było efektu, bo albo wzór był za duży, a czasu mało albo nie do końca mi odpowiadał.

Ostatecznie zdecydowałam, że do pierwszego przysłowia wyszyję uśmiechniętą buźkę, ale w trakcie pracy jeszcze nie wiedziałam co z nią zrobię.
Wbrew przysłowiu, uśmiech nie kosztuje mniej niż..., ale dokładnie nic nie kosztuje.
Wystarczy tylko uruchomić odpowiednie mięśnie twarzy, by zagościł na niej uśmiech.
Uśmiech pomaga w wielu sytuacjach, nawet wtedy, gdy uśmiechamy się do własnych myśli.
Czasami uśmiech potrafi rozładować pochmurną sytuację.
Ostatnio obserwuję ludzi zamyślonych, smutnych, zadumanych i zastanawiam się, co takiego stało się, że tak rzadko uśmiechamy się, dlaczego rozmowy są tak poważne, że brakuje w nich uśmiechu.
Może przyjdzie czas, gdy ludzie będą częściej uśmiechać się do siebie...

Do wyszytej już buźki, dodałam drugi kwadracik z haftem i powstała wesoła poduszeczka.


Na drugiej stronie jest napis i póki co nie mogę go ujawnić, ale obiecuję odsłonić go, gdy już będzie to możliwe.

Do drugiego przysłowia wybrałam jeden z wielu perminków - tu z widoczkiem na mostek, pod którym przepływa rzeczka. Lubię takie mini obrazeczki.
Płynąca woda w przysłowiowej rzece nie czeka na spragnionego i jest odzwierciedleniem upływającego czasu, który wręcz gna i nie czeka na nas.
Nie czeka na realizację naszych marzeń i jeśli sami nie podejmiemy działań w kierunku spełnienia tych marzeń, to czas przeminie, a marzenia pozostaną w sferze marzeń.

Tak, jak w przypadku pierwszej poduszeczki, po wyszyciu perminka, dodałam drugi kwadracik z haftem i powstała poduszeczka z widoczkiem.



Zabawa Hafty i przysłowia 2 seria - trwa - zapraszam :)


niedziela, 27 października 2019

Rudy, rudy... liść

Na październik Renia przygotowała zadanie związane z kolorem rudym i jego odcieniami.
Dodatkowo zacytowała piosenkę Rudy rydz w wykonaniu Heleny Majdaniec.
Piosenka mocno sugeruje, co ma kolor rudy, ale ja poszłam w innym kierunku.
Ten kierunek, to jesienne liście.
Gdy  w jesienne dni słońce przyświeci, możemy cieszyć oczy mnogością kolorów liści, w tym rudych.
Wspominałam we wcześniejszym wpisie, że w poprzednim miesiącu zaczęłam wyszywać listki i przestałam, bo sama siebie zmyliłam - chodziło o inną zabawę.

Teraz skończyłam wyszywać listki i je zagospodarowałam, a co mi wyszło? :)))
Oczywiście zakładka. :)))



Zakładka ma rude listki, napis i ogonek. :)))
Zatem zgłaszam ją do zabawy u Reni.


Ponieważ wykorzystałam resztki mulin, to zgłaszam ją także do zabawy u Igiełki


poniedziałek, 21 października 2019

Przedostatni, ósmy słoiczek

Słoiczkowa zabawa u Raeszki zbliża się do końca, a ja w pewnym momencie przestałam myśleć o sposobie zagospodarowania haftów i teraz muszę wrócić myślami do tego tematu.
Dziś przedstawiam słoiczek nr 8.
W tym słoiczku zamknięty został widok domków w zimowej scenerii.
Jak widać w słoiczkach da się "zamknąć" wszystko, nie tylko przetwory na zimę. :)))


Chwilę przed konturowaniem na kanwie były tylko kolorowe plamy, mniej lub bardziej kształtne.


Słoiczek wędruje do zabawy u Raeszki.


I jeszcze zgłaszam do zabawy u Xgalaktyki, jako że słoiczek świąteczny jest.

wtorek, 15 października 2019

Październik z paletą kolorów w listki

W poprzednim miesiącu zaczęłam wyszywać listki i odłożyłam pracę, bo ubzdurałam sobie, że u Ani w zabawie Jesień i zima z paletą kolorów są listki, więc to co robię będzie pasować do zabawy.
Po raz drugu zrobiłabym się na szaro, bo przecież w zabawie obowiązują kartki, a ja wyszywałam listki w innym celu.
Do czego posłużyły listki, ujawnię w następnym wpisie.
A teraz przedstawiam dwie kartki.

Pierwsza kartka jest przeznaczona do świątecznej wysyłki.

Na innym tle widać inaczej.
Kolory z palety, to: biały, żółty, brązowy (ciemny - ptaszki), czerwony, zielony (to kartonik z wyciętymi kwadratami), ciut czarnego.


Tę kartkę zgłaszam do zabawy u Xgalaktyki ze względu na świąteczny temat kartki.


Ponieważ hafcik powstał z resztek mulin, więc zgłaszam kartkę do Igiełki.


Druga kartka ma inne przeznaczenie, ale czy będzie to okazja imienin, urodzin, czy inna, to czas pokaże.
Kolory z palety, to: biały, żółty, czerwony, zielony.
W miejscu zaznaczonym białą obwódką pojawi się okolicznościowy napis.


I jeszcze na innym tle.


Obie kartki zgłaszam do zabawy u Ani.


sobota, 12 października 2019

Złap licznik super ekspresowo

Już za chwilkę, już za momencik, licznik wyświetli liczbę odwiedzin równą 66666.
Jest to nowe odliczanie po przeniesieniu blogu.

W związku z tym uruchamiam super ekspresowe łapanie licznika.


Zasady?
Proste - zapoluj na licznik, który znajduje się w lewej szpalcie, wykonaj screen ekranu z moim blogiem i widocznym licznikiem z liczbą 66666.
Następnie mailem prześlij ów screen do mnie.
W komentarzu potwierdź wysłanie maila.

Kto pierwszy ten... otrzyma... niespodziankę. :)))

*****
Edycja 14.10.2019
I już wszystko jasne. :)))
Jako pierwsza przysłała screen z licznikiem 66666 - Irena  i to do Niej poleci niespodzianka.
Gratuluję refleksu i szczęścia. :)))

czwartek, 10 października 2019

Sakiewka lawendowa nr 3

Sakiewki powstają w chwilach, gdy nie mam ochoty na inne robótki związane z zabawami.
Wtedy sięgam po takie małe kawałki kanwy i małe wzorki.
Teraz właśnie mam taki moment.
Rozpoczęte hafty do realizacji zadań w różnych zabawach leżą i zerkają na mnie, kiedy po nie sięgnę.
Pewnie, jak kilka razy ostatnio wykonam jedną pracę, którą zgłoszę do kilku zabaw...

Poprzednie sakiewki:
- pierwsza
- druga.

Tym razem powstała sakiewka z kwiatami lawendy w donicy.
Wnętrze woreczka wypełnione jest suchymi kwiatami i listkami lawendy - listki dłużej utrzymują zapach.


Chwilę przed napełnieniem i związaniem wyglądało to tak.



piątek, 4 października 2019

Zapiekanka z cukinią, papryką i pieczarkami

Widzę, że ostatnio prawie rok temu odkurzałam moje Smaczki, więc najwyższa pora zrobić to ponownie.

Zapiekanki, to nic innego, jak robienie czegoś z niczego, jak wiele robótkowych wytworków.
Niektórzy robią zapiekanki wymiatając lodówkę, chociaż można ją też zaplanować.
Ja pozaglądałam do lodówki i w różne schowki, a potem po prostu dokupiłam dwa składniki, bo reszta była w lodówce lub gdzieś "pod ręką".
I w taki sposób powstała smaczna zapiekanka...

Zapiekanka makaronowa z cukinią, papryką i pieczarkami.


Składniki:
  • 25 dag makaronu razowego świderki
  • 25 dag szynki  
  • 25 dag pieczarek
  • 30 dag cukinii
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • po 1/2 z 3 kolorowych papryk
  • puszka pomidorów bez skórki
  • 25 dag żółtego sera
  • 4 łyżki oleju
  • 1 łyżka masła
  • sól
  • pieprz
  • papryka ostra
  • 1 pęczek natki pietruszki
Wykonanie:

1. Cebulę kroję w kostkę i przesmażam na rozgrzanej patelni na łyżce oleju z łyżką masła. 
2. Kiedy  cebula już zeszklona dodaję czosnek pokrojony w drobniutką kosteczkę, a po minucie dodaję pieczarki pokrojone w plasterki, doprawiam je świeżo mielonym pieprzem, solą, ostrą papryką, przesmażam 3-4 minuty.
3. Papryki kroję w paski i dodaję do pieczarek, podsmażam jeszcze kilka minut.
4. Na koniec dodaję pokrojoną w paseczki szynkę.
5. Cukinię kroję w cienkie ćwierć talarki, posypuję łyżeczką suszonej bazylii i podsmażam na oleju, na osobnej patelni do momentu zeszklenia.
6. W tym czasie makaron gotuję na półtwardo i po ugotowaniu odcedzam.
7. Naczynie żaroodporne smaruję resztą masła.
Na dno naczynia żaroodpornego układam połowę makaronu i posypuję startym serem (1/3), na niego kładę połowę warzyw z szynką i pieczarkami oraz cukinię, teraz układam drugą część makaronu, posypuję startym serem (1/3)  i warzywa z szynką i pieczarkami oraz cukinię.
8. Na górę kładę pomidory z puszki i polewam sosem z tej puszki.
9. Całość posypuję resztą startego sera i przykrywam naczynie.
10 . Zapiekam w temperaturze 200 stopni C przez ok. 25 minut.
11. Zapiekankę podaję od razu po przygotowaniu, posypuję posiekaną natką pietruszki.

Smacznego :)
 



wtorek, 1 października 2019

Hafty i przysłowia 2 seria - październik

Wczoraj wieczorem wstrzymałam oddech...
Zdałam sobie sprawę, że przysłowia wytypowane na październik nie do końca mi pasują, a innych nie mam.
Postanowiłam jeszcze dziś poszperać w zasobach i udało mi się znaleźć coś, co może obfitować w możliwości interpretacji haftem i dać wiele przyjemności w wykonaniu pracy.

Przypomnę jeszcze, że...
jeśli ktoś nie wykonał (z różnych względów) prac do zadań z poprzednich miesięcy, to może wykonać je w terminie późniejszym. 
Tylko proszę podać mi informację o swoim wpisie, a wówczas ja uzupełnię odpowiedni mój wpis na temat zadań danego miesiąca.

Oto przysłowia na PAŹDZIERNIK:
1. Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.
2. Woda w rzece płynie, nie czekając na tego, który ma pragnienie.

Życzę przyjemnej zabawy :)))

Zabawa "Hafty i przysłowia 2 seria" trwa.

TUTAJ  są szczegóły dla chętnych do zabawy. Zapraszam :) 


TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 4 - kwietniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 5 - majowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 6 - czerwcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 7 - lipcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 8 - sierpniowe i efekty prac.
TUTAJ jest zadanie 9 - wrześniowe i efekty prac.

Strach ma wielkie oczy..., ale TY nie bój się i dołącz do zabawy. :)))

Efekty prac do zadania nr 10 widać poniżej, a o skojarzeniach obrazków z przysłowiami poczytacie w blogach - linki nad poszczególnymi fotkami.
 
1. Czarna dama 
- haft do przysłowia nr 1
- haft do przysłowia nr 2

Jeszcze do przysłowia nr 1



2. Ewa 

3. Carpediem30 


4. Elżusia 

5. Mięta

6. Ja Splocik

- haft do przysłowia nr 1

- haft do przysłowia nr 2



poniedziałek, 30 września 2019

Lawendowa sakiewka nr 2

Mam trochę suszu lawendowego, znaczy kwiatki i łodyżki z liśćmi.
W związku z tym postanowiłam zrobić kilka sakiewek z zapachem lawendy, oczywiście ozdobione hafcikami tych kwiatów.

Dziś druga sakiewka z kilku zaplanowanych.

Tym razem lawenda jest w koszyczku, a nad kwiatkami fruwa niebieski motylek.
Na moim ogródku spotykam niebieskie motylki, ale jak dotąd nie udało mi się ich sfotografować.
 

Zbliżenie na motylka.


Pachnąca sakiewka w pełnej krasie. :)



sobota, 28 września 2019

Żaglowiec i ślimak

Wrzesień zbliża się do końca, zatem czas pokazać moje haftowane interpretacje przysłów.

Najpierw przypomnę przysłowia wrześniowe:
1. Smutek jest jak morze - utoniesz w nim bezpowrotnie, upór jest jak łódka - wsiądziesz do niej i przepłyniesz. 
2. Tylko ktoś inny może powiedzieć ślimakowi, jak wygląda jego muszla. 

Przysłowie nr 1 jest wskazówką i podporą dla każdego, kto zmaga się z problemem.
Nie ważne, czy to duży, czy mały problem, czy duża, czy mała strata - problem, to problem.
W takim czasie, smucimy się, nie mamy ochoty na wykonanie jakiegoś konstruktywnego działania i właśnie, by nie utonąć w tym smutku, musimy znaleźć w sobie siłę i sposób na rozwiązanie problemu, na przesunięcie smutku w inny wymiar i podjęcie nowych wyzwań.
Często potrzebna jest czyjaś pomoc i jeśli dobrze się rozejrzymy, to pomocna dłoń (łódka) zawsze się znajdzie w pobliżu i pomoże nam przejść przez trudny czas.

Szukając na Pinterest wzoru z łódką bądź żaglówką, napotkałam sporo pięknych, ale ostatecznie zdecydowałam się na żaglowiec z trzema żaglami.

Haft przeznaczony jest na obrazek, a ta ramka jest przyłożona tymczasowo.
Docelowo szukam odpowiedniej ramki w kształcie kwadratu lub koła w jasnym kolorze.

Drugie przysłowie odczytuję tak, że często ktoś musi nam powiedzieć o czymś, czego sami nie dostrzegamy.
Wiem, wiem, nie lubimy, gdy ktoś nam mówi "zrób coś z tym..., bo to nie wygląda najlepiej..."
Jednak, jeśli jakaś uwaga nie jest złośliwa, obraźliwa, sarkastyczna i skierowana do nas bez złych intencji, to warto się nad nią zastanowić.

Spośród wszystkich napotkanych ślimaczków, ten urzekł mnie najbardziej.
Prawda, że sympatyczny?  :)


Ślimaczek ma już swoje przeznaczenie, ale musi poczekać na realizację większego projektu, który jeszcze dojrzewa i jest coraz bliżej finału. :)

Zabawa Hafty i przysłowia 2 seria - trwa - zapraszam :)


środa, 25 września 2019

Latawce, dmuchawce i...

Na wrzesień, w zabawie Polszczyzna i rękodzieło, Renia zadała zadanie związane z obrazem oraz wierszem "Babie lato" i jeszcze dodała fotkę dmuchawca, z którym natychmiast skojarzyła mi się piosenka... "Dmuchawce, latawce, wiatr".
To skojarzenie sprawiło, że znalazłam na Pinterest wzorek na zakładkę [a jakże :))) ], bo ostatnio zakładkowo u mnie. :)


Z tyłu, nad napisem, pojawiły się fruwające piórka dmuchawca niesione z wiatrem. :)))


I przybliżenie

  
Zakładkę posyłam do zabawy u Reni.