Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe drobiazgi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe drobiazgi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2024

Coś prostego do przysłowia - luty

Co dla jednego jest proste, to dla drugiego jest czarną magią. 
Zastanawiałam się, co zrobić do wytycznych Reni w zabawie Coś prostego na ten miesiąc, a wytyczne są proste - wykonujemy prace związane z miłością, obdarowaniem kogoś lub siebie, przy czym mogą to być róże, może być kolor czerwony albo cokolwiek, co wykonamy, bo zawsze robimy to z sercem. 

Tak się złożyło, że wytyczne Reni zbiegły się z jednym z przysłów, które zaproponowałam na luty w zabawie Rękodzieło i przysłowia albo...2, które poniżej przypominam.

1. Kto nie kończy roboty, nie jest lepszy od tego, kto jej nie zaczyna. 
2. Kochające serce zawsze jest młode. 

Dla szydełkujących, wykonanie serduszka, nie stanowi trudności, ale kto nie szydełkuje, to powie, że to trudne.

Kiedyś wykonałam wiele różnych serduszek, przy czym były wzory, które robiło się tak przyjemnie, że w ramach relaksu przerobiłam ten sam wzór kilka razy, a w blogu przedstawiłam tylko po jednym serduszku.
Część z tamtych serduszek rozeszła się "po ludziach", a kilka zostało i cicho czekało, kiedy znów wpadnę na ich ślad.
Z tych kilku, dziś wykorzystałam dwa, do których doczepiłam ogonki z pędzelkiem i przekształciłam je w zakładki.







W tym przypadku proste wygląda tak - mamy coś, co leży w szufladzie lub pudełku i czeka..., w jakimś momencie trafiamy na to coś i dajemy mu nowe życie - proste? 

  
Zakładki lecą do zabawy u Reni - TUTAJ.
Banerek na luty

Zakładki wpasowały się w drugie przysłowie, a dokładnie w słowo SERCE i tym sposobem trafiają także do galerii mojej zabawy TUTAJ.

Na tym nie koniec, ponieważ do tych zabaw powstały jeszcze dwie zakładki frywolitkowe - o nich TUTAJ.  

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :) 

niedziela, 24 września 2023

Moja dekoracja nr 9 - szydełko - do wrześniowego cytatu

Robiąc porządki, ciągle przestawiam stare płyty CD dołączane dawniej do czasopism komputerowych.
Zaczyna mnie wkurzać to ciągłe przestawianie i zaczęłam zastanawiać się, co z nimi zrobić.
Przypomniało mi się, że czasami, przeglądając sieć w poszukiwaniu inspiracji do jakieś pracy, natrafiałam na różne ciekawostki związane z płytami.
Podobały mi się różne wyszywanki na płytach CD, ale za hafty na płytach raczej się nie zabiorę.
Natomiast szydełkowe operacje z płytami (pomyślałam...) mogę wypróbować.

Wykonałam płycie koszulkę z żółtego kordonka i wyszło takie słoneczko.


Zawiesiłam słoneczko na kalendarzu i zastanawiałam się, co by tu jeszcze dodać.


Pomyślałam, że jak na pierwszą pracę eksperymentalną, to chyba mogę na tym poprzestać.
Jednak po krótkiej chwili wpadłam na pomysł, by zrobić takie dyndadełka z koralików perełkowych, zakończonych koralikami żółtymi. 


Czy to może być wersja łapacza snów?

Całkiem przez przypadek praca ta połączyła moje dwie zabawy, bo jest fajną dekoracją i jest eksperymentem w moim wykonaniu.

Skoro dekoracja, to pasuje do zabawy Małe Dekoracje - pojawi się w galerii wrześniowej.


Jako eksperyment, wpisuje się w zabawę Rękodzieło i przysłowia albo..., a dokładnie pasuje do cytatu, który zaproponowałam na wrzesień.


Przypomnę propozycje wrześniowe.

- przysłowie:
1. Gdy wrzesień bez deszczów będzie, w zimie wiatru pełno wszędzie.

- cytat:
2. "Nie bądź w swoich działaniach zbyt bojaźliwy i wybredny. Całe życie to jeden wielki eksperyment. Im więcej będziesz eksperymentować, tym lepiej".  - Ralph Waldo Emerson

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :) 

wtorek, 20 grudnia 2022

Wianuszki, wianuszki, wianuszki... różne

Jak wpadłam w szydełkowe obrączki do serwetek na bazie sześciokątów, o których pisałam TUTAJ, to z rozpędu wykonałam jeszcze małe wianuszki.

Pomysł z zastosowaniem sześciokątów przyszedł po tym, jak Koleżanka podarowała mi dwa takie wianuszki, 


a wykonała je korzystając z plastikowych kółek, które kiedyś stosowała do zawieszania zasłonek na oknach.

Wianuszki zielono czerwone wykonałam w odwrotnym ułożeniu kolorów - w obrączkach do serwetek zielony kolor był w środku.


Te dwa zielono czerwone wianuszku przeznaczyłam na upominki.

 
Sobie zostawiłam dwa czerwono-srebrne. 
 


Wianuszki razem.

Skoro jestem przy wianuszkach, to zrobiłam dwa z drutu kreatywnego, który leży w szufladzie i zajmuje miejsce - pomysł pochodzi z Pinterest.


Drobny dodatek sprawił, że wianuszek stał się świąteczny. :)


Podobnie zrobiłam w odwrotnej kolorystyce.



Jeszcze wianuszki razem - przed ozdobieniem


i po ozdobieniu.


W drugim blogu (TUTAJ) przedstawiłam dwa wianuszki wykonane techniką frywolitki. 


Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)  

czwartek, 8 grudnia 2022

Upominkowo i recyklingowo z C&K

Nigdy nie mów NIGDY i ja to stosuję od zawsze.
Nigdy nie mówiłam, że nie wrócę do szydełkowych robótek.

W ostatnich latach szydełko wykorzystywałam wyłącznie do przeciągania nitek przy frywolitkowaniu.
Teraz, przy okazji zabawy C&K, postanowiłam zmienić grubość szydełka i zastosować je do czegoś innego, ale nie do większych form, tylko do drobiazgów.

Wykorzystałam plastikowe elementy z kiedyś kupionej kratki do lodówki, a właściwie do szuflady w zamrażarce, ale musiała być przycięta do odpowiedniej wielkości.
Reszta niewykorzystanych kółeczek leżała i była przekładana z miejsca na miejsce, aż przyszedł ten czas, gdy pomysł wpadł mi do głowy podczas przeglądania Pinterest w poszukiwaniach innych inspiracji.


Na bazie tych sześciokątów wykonałam ozdobne obrączki na serwetki. 


Wszystkie gotowe do zapakowania i przekazania w upominku. 


Obrączki na serwetki wysyłam do zabawy u Reni, a tam w galerii można zobaczyć wspaniałe prace Uczestniczek zabawy.


Do zabawy C&K, wykonałam jeszcze coś frywolitkowego, a że o frywolitkowych robótkach piszę  w drugim blogu, to odsyłam Was TUTAJ.
Tam też zrobiłam kolaż wszystkich prac wykonanych w tej zabawie.

Reniu, bardzo dziękuję za wspaniałą zabawę, która oprócz wykonywania różnych wytworków, dawała dużą dawkę motywacji do działania i radości bycia tu z Wami w blogowym świecie. 

Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)  

środa, 13 marca 2019

I popłynęły łzy... wzruszenia


Dziś w skrzynce pocztowej, między ulotkami i zwykłymi kopertami, znalazłam kopertę bardzo charakterystyczną.


Drżały mi ręce, gdy ją otwierałam, a gdy wyjęłam jej zawartość i czytałam list, popłynęły mi łzy wzruszenia.


No takiej przesyłki nie spodziewałam się i to wprawiło mnie w zdumienie.
Gdy przeczytałam o akcji, postanowiłam dorzucić swoje serduszka,


a wysyłając je, nawet nie pomyślałam, by oczekiwać jakiś sygnał zwrotny, ponieważ zrobiłam to od serca.

Przecież w akcji #SERCEDLAOWSIAKA wzięło udział tysiące ludzi... i mogłoby wydawać się niemożliwością rozsyłanie listów z podziękowaniem do wszystkich, a jednak... to NIESAMOWITE!

DZIĘKUJĘ, DZIĘKI, DZIĘKI!

Dziękuję Jurkowi i Sztabowcom za te podziękowania, one ZNACZĄ DLA MNIE BARDZO, BARDZO DUŻO.
Niech Orkiestra gra do końca świata i jeden dzień dłużej. :)

wtorek, 19 lutego 2019

W kolorach czerwono-żóltych - #sercedlaowsiaka

Czytałam w kilku różnych blogach, że na Facebooku rozwinęła się akcja #SERCEDLAOWSIAKA.
W informacjach o tej akcji, przeczytałam, że Admini Grup Rękodzielniczych  proszą o uczestnictwo w tej akcji.
TUTAJ jest pełna informacja

W akcji tej chodzi o wykonanie prac w dowolnej technice z motywem serca i przesłanie ich na adres fundacji WOŚP z dopiskiem SERCE DLA OWSIAKA.
Wysłanie prac powinno nastąpić między 15 a 25 lutego 2019 roku.
Do przesyłki można dołączyć krótki liścik z ciepłym słowem, by Jurek odczuł, że jesteśmy z Nim Do końca Świata i jeden dzień dłużej.

Adres:
Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
ul. Dominikańska 19c
02-738 Warszawa

Publikując prace na fb, insta, bądź w blogu należy hasztagować: #SERCEDLAOWSIAKA

Co prawda do 25 lutego zostało mało czasu, ale jeśli ktoś ma ochotę przyłączyć się do akcji, to jeszcze zdąży małe serduszko wykonać.

Myślałam, zastanawiałam się... i postanowiłam dołączyć się mimo, że nie należę do społeczności Facebook, ale "gram" z WOŚP (wspieram) od 1994r.

Kolory żółty i czerwony są kolorami ubioru Jurka w czasie finału WOŚP, zatem szydełkowe i frywolitkowe serduszka w kolorze czerwonym ozdabiają filcowe serduszka w kolorze żółtym.

Szydełkowe serduszko z błyszczącą, złotą nitką.



Serduszko szydełkowe.



Serduszko frywolitkowe, większe od szydełkowych.



Serduszka razem  - na fotce są adresy obu blogów, ponieważ frywolitka, to jedna z tematyk robótkowych blogu Moje, splocikowe oczka - lewe,prawe i..., a szydełko, to jedna z tematyk blogu Splecione nitki i słowa.
Te trzy serduszka poleciały do Fundacji WOŚP.


Ten sam wpis wykonałam w moim drugim blogu (TUTAJ), ponieważ czerwone serduszka łączą robótki wykonywane w ramach obu blogów, a nie wszyscy odwiedzają mnie w dwóch blogach.

wtorek, 13 grudnia 2016

Szydełkiem trzy po trzy

Co jakiś czas chwytam za szydełko, by sprawdzić, czy ręce pozwolą na więcej niż tylko jeden drobiazg.

Okazuje się, że to już chyba tak zostanie, że szydełkiem niewiele już zrobię.
Przez kilka miesięcy z przerwami, wykonałam kilka drobiazgów.
Nie robiłam nowych wzorków, tylko uzupełniłam te, które w ostatnim roku mi ubyły za sprawą odwiedzin małych gości.
Drobiazgi, które im spodobały się tak bardzo, zostały w ich rączkach - prostu się poczęstowały. :)))

Tym sposobem powstały trzy różne drobiazgi po trzy sztuki każdego.
Tylko fotki trochę nie wyszły, bo przy takiej pogodzie to niewiele rzeczy wychodzi, chyba tylko czytanie książek i oglądanie filmów, a przy tej ostatniej czynności jakieś robótkowanie na drutach... ewentualnie. :)))

Trzy aniołki

Trzy śnieżynki
 Trzy gwiazdeczki

Może w przyszłym roku uda się zrobić jakieś nowe wzorki szydełkowe.

W przeciwieństwie do szydełkowych, nowe wzorki powstały przy pomocy czółenek. 
Piszę o nich TUTAJ oraz TUTAJ

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Szydełkowe łapki i wesołe coś...

A było to tak...

Gdy wyjeżdżałam na wycieczkę, by przetestować urządzenie nawigacyjne, miałam na wszelki wypadek zabrać te łapki ze sobą.
Na wszelki wypadek, gdybym dojechała tam, gdzie dojechałam...
A że należę do tych, co to, gdy zapomną coś wziąć z domu, to nie wracają się po to, jeśli to nie jest aż tak konieczne, więc nie wróciłam i nie zabrałam. :)))
Pomyślałam, że najwyżej wyślę przy najbliższej okazji.

No i teraz nadarzyła się taka okazja, by zrobić (znów) niespodziankę Koleżance.
Wysyłając kartkę świąteczną, dołączyłam do niej to, co było przeznaczone... dla Koleżanki, a ponieważ ma to Ona już u siebie, więc mogę pokazać.

Pokażę tyko łapki, które wykonałam szydełkiem z bawełnianej włóczki.
Łapki są bardzo proste, ale na pewno przydadzą się do chwytania garnków z gorącą potrawą.



A to małe coś, to taka zielona zawieszka - margaretka, która powieszona gdzieś w kuchni będzie miała oko na wszystko.



czwartek, 24 września 2015

Chwila z szydełkiem

Chyba ostatnio wspominałam, że troszeczkę porobiłam szydełkiem.
Znajoma poprosiła o wykonanie dwóch ozdób do zawieszenia w oknie.
Najpierw wykonałam motyla i czekałam na reakcję rąk.


Ręce lekko odczuły machanie szydełkiem, więc zrobiłam im dzień przerwy.
Po przerwie powstał anioł i na tym miałam skończyć...


... ale pomyślałam, że zrobię niespodziankę i po kolejnym dniu przerwy wykonałam śnieżynkę, a raczej śnieżynę, bo wszystkie te ozdoby mają wysokość kartki A4 i podobną do wysokości szerokość.

Każdą ozdobę wykonywałam w ciągu dwóch dni z przerwami - wszystkie schematy powyższych ozdób są ogólnie dostępne w sieci.

Wykonanie tych zawieszek było próbą dla rąk, jak poradzą sobie z szydełkowym wyzwaniem.
Niestety szydełko znów będzie musiało poleżeć przez bliżej nieokreślony czas - ostatnio leżało rok z haczykiem.

O bólu rąk zapomniałam, gdy zobaczyłam radość znajomej na widok tych ozdób okiennych.
Dla widoku tej radości, warto było przekonać ręce do małego wysiłku i zniesienia lekkiego bólu.