środa, 29 stycznia 2020

Sakiewka na poduszeczce

Wcześniej wykonałam sakiewki z lawendowym haftem i pachnącym wypełnieniem.
Tym razem połączyłam trzy w jednym.
Jest haft sakiewki z lawendą, a w środku jest susz lawendowy i dodatek wypełniacza, jaki ostatnio używam do wypychania poduszeczek - igielników.

Zatem ta poduszeczka jest pachnącym igielnikiem.  :) 
Przy każdym wkłuciu igły wydobywa się zapach lawendy i przypomina okres letni.


Z drugiej strony wyszyłam motylka, bo w czasie kwitnienia lawendy kręci się koło niej mnóstwo różnych bzyków i motylków.



wtorek, 28 stycznia 2020

Nie przegap i złap

Zauważyłam, że licznik odwiedzin szybko zmienia się i zbliża do spotkania siódemek, a to oznacza, że właśnie rozpoczyna się zabawa w berka... :)))

Zapraszam :)
Gotowi?... START :)


Wiadomo, co zrobić?...
Gdy nadejdzie wiekopomna chwila (cytując klasyka), zapolować na licznik, wykonać screen ekranu z moim blogiem i widocznym licznikiem z liczbą 77777.
Następnie mailem przesłać ów screen do mnie.
W komentarzu potwierdzić wysłanie maila.

Kto pierwszy, ten... otrzyma... niespodziankę. :)))
Życzę szczęścia :) 

*****
Edycja - godz. 16.15

Jestem w szoku! :)))
Według ostatnich odwiedzin, byłam pewna, że po ogłoszeniu Łapania licznika, złapanie go potrwa przynajmniej jeden dzień, a okazało się, że wystarczyło TYLKO 3 godz. i 9 min., by licznik został złapany.
Dokonała tego Mariola z blogu Krzyżykowy szał i to do Niej poleci niespodzianka

Gratuluję szczęścia i refleksu :)))


 

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Wracają czy odlatują, oto jest pytanie

Klucze ptaków na niebie od zawsze kojarzyły mi się z nadchodzącą wiosną lub zimą.
Od kilku tygodni obserwuję mniejsze i większe klucze ptactwa przelatujące nad moją głową.
Niestety najczęściej to robią, gdy siedzę za kółkiem i nie mam możliwości zatrzymać się, by zrobić fotkę.
Tym razem wczoraj udało mi się, gdy byłam na spacerze.
Dzień szarobury i takie też niebo, a na dodatek miałam przy sobie tylko komórkę, która nie robi najlepszych zdjęć tego, co dzieje się na niebie.
Żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu, który choć trochę przybliżyłby ten obraz.

Udało mi się zrobić tylko jedną fotkę, bo one tak szybko przemieszczały się, że w moment częściowo zniknęły za dachami zabudowań.
W innym miejscu nie dałam rady uchwycić trzech jeszcze większych kluczy, bo każdy z nich znikał za dachami, ale byłam w szoku, bo tak wielkich kluczy w jednym miejscu dotąd nie widziałam.

Zastanawiam się, czy one wracają do nas, bo zbliża się wiosna, czy odlatują, bo zbliżają się chłody.?


Osobiście wolałabym to pierwsze, bo tęsknię za wiosną.

sobota, 25 stycznia 2020

Moje rękodzieło do przysłów styczniowych

Pierwszy miesiąc mojej starej/nowej zabawy. :)
Nowej, bo zmieniła się nazwa i forma.
Teraz zabawa nosi nazwę Rękodzieło i przysłowia i tylko to drugie nie zmieniło się, bo przysłowia są podstawą zabawy, a rękodzieło teraz nie ogranicza się tylko do haftu krzyżykowego, ale jest takie szerokie, jak szeroko sięgają możliwości bawiących się.
Cieszę się, że zabawowiczek przybywa... - większa grupka, to większa różnorodność prac.

Do pierwszego zadania na STYCZEŃ, zaproponowałam takie przysłowia:
1. Ci lekko tańczą, którym dobry los przygrywa.
2. Każdy śnieg jest biały, ale nie wszystko, co białe jest śniegiem.

Zastanawiała msię, jak można pierwsze przysłowie objaśnić...
Można powiedzieć, że ktoś ma lekko w życiu, gdy wszystko mu sprzyja, gdy wszystkie zdarzenia tak układają się, że czegokolwiek ten ktoś się dotknie, to udaje mu się to zrealizować bez problemów.
Można także inaczej - dobrym ludziom los sprzyja.
Do tego przysłowia wykonałam dwa hafty, bo nie mogłam zdecydować się, który wybrać.

Pierwszy haft wykonałam według znalezionego na Pinterst wzoru w odcieniach szarości.


Oprawiłam tymczasowo w jasną ramkę, aby nie odbiegała zbytnio od tła.
W ten sposób tańcząca para jest dominująca.


Wybrałam kolory pasujące do innych tańczących par, które wyszyłam haftem matematycznym z okazji naszej 25 rocznicy ślubu.
Na chwilę powiesiłam obrazek między wspomnianymi matematycznymi, ale jak widać nie pasuje tam i może wrócić w to miejsce po znalezieniu odpowiedniej ramki.


A do tego czasu postoi na półce w towarzystwie wachlarza.


Drugi haft wykonałam według schematu jednobarwnego czarnego i tu musiałam trochę ruszyć wyobraźnię, by podzielić kolorystycznie to, co w zlewało się w całość.
Ten hafcik poczeka na odpowiednią okazję.


Drugie przysłowie (nie polskie) kojarzy mi się ze znanym przysłowiem polskim: "nie wszystko złoto, co się świeci".
Można to wytłumaczyć tak, że nie wszystko, co wydaje się idealne, takie jest rzeczywiście.
Do drugiego przysłowia wybrałam wzór przebiśniegów, na który natknęłam się przeglądając Pinterest w poszukiwaniu tych kwiatków do kartkowej zabawy u Ani, a wyszyłam na kanwie 18 w kolorze ecru.
Nawet pasuje do przysłowia, bo nazwa "przebiśnieg" wcale nie znaczy, że musi być śnieg, aby te śliczne kwiatki zakwitły. :)
Tym sposobem powstała kartka okolicznościowa, ale musi ona poczekać na ową okoliczność. :)))
 

Nie chciałam umieszczać na kartce wielu dodatków, bo sam hafcik jest wystarczająco ozdobny, ale po namyśle dodałam dwie perełki, jako dopełnienie tabliczki z napisem.


Zabawa Rękodzieło i przysłowia trwa - zapraszam :)


Prace Uczestniczek zabawy do zadania styczniowego można zobaczyć TUTAJ.

piątek, 24 stycznia 2020

Pierwsza praca z 12

12 prac Rękodzielniczki, to czwarta zabawa, która mnie "namówiła" do zapisania się.

Do wykonania pierwszej pracy, Renia zaproponowała temat STYCZEŃ i wszystko, co kojarzy się z tym miesiącem, czyli kolory: biały, niebieski, szary, wydarzenia styczniowe, jak Dzień Babci, Dzień Dziadka...
Ja postawiłam na kolory biały i niebieski.

Ten wzorek od dawna mi się podobał, a wydrukowany schemat czekał na realizację i... się doczekał. :)
Wyszyłam go na niebieskiej kanwie 10, białą muliną w dwie nitki - fajnie widać krzyżyki.
Taki zimowy, styczniowy widoczek. :)


Oprawiłam w kartonik wizytówkowy, w kolorze srebra z gwiazdkowym wzorkiem.


Próbowałam zrobić fotkę tak, by było widać gwiazdki na kartoniku.


Wzorek haftowało się tak przyjemnie, że nie mogłem się oprzeć i wyszyłam "negatyw".
Zrobiłam to na białej kanwie 14, a zastosowałam niebieską mulinę także w 2 nitki.
Z racji drobniejszej kanwy obrazek jest mniejszy, a dwie nitki sprawiły, że haft jest pełniejszy.


Oprawiłam tak samo, jak pierwszy obrazek, z tym że kółko ma mniejszą średnicę.


I kolejna próba sfotografowania gwiazdek na kartoniku - trochę widać. :)


I teraz sprawa takiego oprawienia obrazków wyjaśnia się.
Dwa poniższe hafciki powstały 10 lat temu... ależ ten czas leci.
Jak widać z adresu na fotce, wtedy pisałam jeszcze na Bloxie.
Obrazki zostały oprawione w nieco ciemniejszy kartonik, również wizytówkowy, ale bez wzorków.


Teraz, przy okazji wyszywania domków, wpadłam na pomysł, aby tym dwóm księżycowym obrazkom nakleić "czoła" wycięte z kartonu w gwiazdki.
Tym sposobem zostały one odnowione i z domkami będą tworzyły komplet świątecznej ozdoby. 



Dwa domki zgłaszam do zabawy u Reni.


I banerek zabawy.

czwartek, 23 stycznia 2020

Podsumowanie zabawy Hafty i przysłowia seria 2

Zabawa Hafty i przysłowia seria 2 trwała od 01 stycznia do 31 grudnia 2019 roku i polegała na zinterpretowaniu haftem krzyżykowym jednego z podanych przysłów lub jego fragmentu.
W zabawie wzięło udział 7osób + ja i z tego co mi wiadomo, zabawa bardzo podobała się podobnie jak jej pierwsza edycja.
Mimo różnych przeciwności losu, każda uczestniczka wykonała przynajmniej kilka zadań.
Wiele prac zostało pięknie zagospodarowanych.
Przyjemnie było oglądać wykonane przez zabawowiczki prace i poczytać na ich temat.

BRAWO UCZESTNICZKI! :)
Dziękuję Wam za wspólną zabawę :)

Troszeczkę statystyki - tak przedstawia się to w zestawieniu:

1. El                            5 zadań      5 haftów
2. Elżusia                  10 zadań    10 haftów
3. Mięta                    12 zadań    12 haftów
4. Ewa                      12 zadań    12 haftów
5. Czarna dama         9 zadań    19 haftów
6. Nina                     10 zadań    10 haftów
7. Carpediem30       12 zadań    13 haftów
8. Ja Splocik            12 zadań    24 hafty

Jak widać, trzy osoby (oprócz mnie) wykonały 12 zadań, z których jedna wykonała dwa hafty do jednego zadania.
Czarna dama, mimo że wykonała tylko 9 zadań, to zinterpretowała 18 przysłów, czyli wykonała po dwa hafty do każdego zadania, a w jednym przypadku wykonała 2 hafty do jednego przysłowia.

Ja wykonałam 12 zadań i wszystkie interpretacje przysłów, czyli 24 hafty, a kilku przypadkach wykonałam hafty dodatkowe.
To moje hafty - nie wszystkie zagospodarowałam w czasie zabawy:


Poniżej są linki do poszczególnych zadań i tam też można zobaczyć piękne prace Uczestniczek, wykonane w ramach zabawy.

TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 4 - kwietniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 5 - majowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 6 - czerwcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 7 - lipcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 8 - sierpniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 9 - wrześniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 10 - październikowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 11 - listopadowe i efekty prac.

TUTAJ  jest zadanie 12 - grudniowe i efekty prac. 

TUTAJ  podałam szczegóły dla chętnych do zabawy.


Mimo, że zabawa nie była związana z żadnymi nagrodami, to zastrzegłam sobie prawo do przygotowania niespodzianki dla osoby, której praca mnie wzruszy lub zaskoczy.
W pierwszej edycji zrobiłam upominki wszystkim Uczestniczkom.
Tym razem postanowiłam, że wybiorę tylko jedną osobę, do której poleci upominek - niespodzianka. Wypadło na Ewę, która wykonała 12 zadań i pięknie zagospodarowała wszystkie hafciki.

Kolaż prac Ewy - fotka pochodzi z Jej blogu.


Zatem do Niej poleciała niespodzianka, a wiem, że dotarła już do adresatki, to mogę ją pokazać.


Jeszcze raz bardzo dziękuję 
Uczestniczkom za wspólną zabawę,
Ewie gratuluję
i wszystkich zapraszam do nowej  zabawy pt. 
 
Rękodzieło i przysłowia - tu są zasady

A tutaj - Pierwsze zadanie.

środa, 22 stycznia 2020

Rzuciłam kości i...

Zaintrygowała mnie nazwa zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki, a po przeczytaniu zasad zabawy podjęłam wyzwanie i spróbuję zmierzyć się z każdorazowym rzuceniem kości.
To trzecia zabawa (ale nie z kolei), do której zapisałam się w tym roku.
Zatem na pasek boczny dodałam następny banerek, a zabawa jest pod nazwą:  "Kości zostały rzucone".

Moje wysłużone kości przydadzą się w zabawie, ale też zachęciły do przypomnienia zasad gry.
Tym sposobem niedzielne popołudnie upłynęło pod znakiem gry w kości.
Wracając do zabawy, to rzucenie pierwszej kostki dało "6" kropek - to dotyczy pionu.


Dorzuciłam do niej drugą kostkę, na której pojawiła się "1" kropka - to dotyczy poziomu.


W punkcie przecięcia znajduje się wytyczna, którą mam zastosować w swojej pracy.
Te rzuty kostkami wskazały na PEREŁKI.
Akurat potrzebowałam wykonać karteczkę, więc pomyślałam, że dodam parę perełek białych i w kolorze.
Czy taka ilość perełek wystarczy do zaliczenia?
 


Kartkę zgłaszam do zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


poniedziałek, 20 stycznia 2020

Przebiśniegi i baranki

Kartki przez cały rok 2020, to druga zabawa, do której zapisałam się w tym roku.
Styczniowe zadanie u Ani ma trzy wytyczne - biel, przebiśnieg i baranek.
W pierwszym momencie chciałam połączyć to zadanie także z moją zabawą Rękodzieło i przysłowia, bo tam jest przysłowie również związane z bielą.
Ostatecznie zdecydowałam, że te kartki zgłoszę tylko do Ani.

Pierwsza kartka zawiera wszystkie wytyczne - jest kolor biały, jest baranek i są przebiśniegi.


Przebiśniegi są z mojego ogródka, a fotkę zrobiłam w zeszłym roku, bo w tym roku (sprawdzałam wczoraj) dopiero wyszły 3 cm ponad ziemię.
Rosnące obok kwiaty były przykryte gałązkami świerkowymi, bo tamta zima u mnie była bezśnieżna, ale małe mrozy zdarzały się.


Przebiśniegi w tym przypadku powinnam nazwać "przebiświerki". :)))

Druga kartka ma dwie wytyczne, czyli kolor biały i przebiśnieg.

 

W tej kartce połączyłam dwie techniki haftu - haft krzyżykowy i haft matematyczny.
Takie hafty matematyczne z jajkiem wykonywałam kilka lat temu, więc zachowany szablon przydał się.
Kartka miała być odwrócona, a napis u dołu, ale jakimś trafem odwrotnie podkleiłam przebiśnieg pod matematyczne jajko i kartka zmieniła kierunek; jajko stanęło na czubku. :)))


Poza tym doszłam do wniosku, że napis przytwierdzę perełkami i ostatecznie kartka wygląda tak:


Zamierzałam w tym roku wrócić do hafu matematycznego i nadarzyła się okazja, by zamiar wprowadzić w czyn.

Obie kartki zgłaszam do zabawy u Ani.


I styczniowy banerek zabawy.



sobota, 18 stycznia 2020

Odkrywam zakryte

Robię to dopiero teraz, bo gapa ze mnie i nie zrobiłam fotki przed wysłaniem niespodzianki do Ireny, która "złapała" licznik szczęśliwych szóstek czyli 66666.
Chciałam wcześniej poprosić Irenę, by zrobiła fotkę i przysłała mi ją mailem, ale ostatecznie zdecydowałam, że poczekam aż Irena pokaże ją u siebie.
Teraz za pozwoleniem Ireny dodaję fotkę z Jej blogu.
Do wysyłki dołączyłam kartkę świąteczną i tym sposobem połączyłam dwa w jedno. :)))


Odkryję, to co zostało nieco zmienione i to co było zakryte.

Zacznę od tego, co zmieniłam.
W ramach zabawy Z paletą kolorów wykonałam kartkę, która wyglądała tak:


Przed wysłaniem do Ireny coś w niej zmieniłam.
Pierwotnie myślałam o dodaniu tylko napisu, ale gdy go przyłożyłam, okazało się, że jeszcze czegoś brakowało, więc dodałam coś i kartka nieco się zmieniła.


Druga rzecz dotyczy tego, co było zakryte, mianowicie napisu na drugiej stronie poduszeczki.
Poduszeczkę wykonałam w ramach mojej zabawy Hafty i przysłowia 2 seria.
Przypomnę jak wyglądała...
Tu jeszcze nie miała sznureczka do zawieszenia z trzema serduszkami.


A tak wyglądała z drugiej strony...


i ta druga strona, po odkryciu zakrytego, wygląda tak:


Bardzo cieszę się, że niespodzianka okazała się niespodzianką i uradowała adresatkę.
Dziękuję za udział w tej ekspresowej zabawie :)

Zbliża się czas siódemek, więc zerkajcie na licznik i czekajcie na hasło do startu i łapania. :)))

czwartek, 16 stycznia 2020

Choinka 2020 - styczeń

W tym roku zapisałam się do pięciu zabaw [na razie :))) ], a szóstą sama prowadzę.
Myślę, że na teraz to mi wystarczy, ale nie wiadomo co przyniesie czas...

Zacznę od zabawy Choinka 2020 i przy tej okazji bardzo, bardzo dziękuję Xgalaktyce za wyróżnienie i upominek.
To wyróżnienie było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ponieważ zapisałam się do Jej zabawy dla zmotywowania samej siebie do systematycznego wykonywania kartek świątecznych.
Bawiłam się fajnie w przemiłym gronie, dlatego w tym roku też zamierzam zrobić przynajmniej jedną kartkę w każdym miesiącu.

A teraz moja pierwsza kartka w tym roku.
Domek z piernika świątecznie ozdobiony, który wyszyłam dwa lata temu w zabawie u Raeszki, teraz doczekał się zagospodarowania.



Kartkę zgłaszam do zabawy u Xgalaktyki.


Domek wyszywałam resztkową muliną, więc kartka leci też na zabawę u Igiełki.