Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Polszczyzna i rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa Polszczyzna i rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2019

Zimowa zakładka i zestawienia

W grudniu, Renia zadała zadanie związane z piosenką Skaldów - "Z kopyta kulig rwie"
Na wyszycie kuligu miałam za mało czasu, więc wyszyłam widok - domek w zimowej scenerii.

W piosence jest, że kulig rwie, ale sanna niebawem się skończy...
Wszyscy uczestnicy kuligu dojadą do tego domku, gdzie czeka na nich ciepła strawa i napoje.
Potem zasiądą przy kominku i będą śpiewać, wspominać, snuć opowieści, może tańcować...



Zakładkę zgłaszam do zabawy u Reni


oraz u Xgalaktyki.


A teraz jeszcze zestawienia prac zgłaszanych co miesiąc do powyższych zabaw.

Prace wykonane i zgłoszone do zabawy u Reni - Polszczyzna i rękodzieło.


Prace wykonane i zgłoszone do zabawy u Xgalaktyki - Choinka 2019.


Część prac powtarza się, ponieważ brały one udział w kilku zabawach.
Wcześniej pokazałam zestawienie w zabawie u Ani - Z paletą kolorów.


Większość prac z wyszywanymi motywami brała także udział w zabawie u Igiełki - Wymiatamy resztki.

Bardzo dziękuję Wam za zorganizowanie tych wspaniałych zabaw. :)

W następnym wpisie przedstawię zasady nowej, odmienionej zabawy z przysłowiami - zapraszam do udziału. :) 

środa, 27 listopada 2019

Jesienne... herbaciane...

Co to może być?
Jesienne i herbaciane...
Oczywiście... róże. :)

Renia zafundowała nam w listopadzie temat jesienny z piosenką Mieczysława Fogga pt. "Jesienne róże".
Co prawda, w temacie są zapodane wszystkie kolory jesieni, łącznie z tymi z piosenki, to ja jednak wybrałam róże, które uwielbiam.
Jest mnóstwo wzorów z różami, że trudno wybrać jeden, dlatego zapisałam sobie kilka czy kilkanaście znalezionych na Pinterest wzorów z myślą, że kiedyś je wyszyję.

Do zabawy wybrałam różę taką większą, ale przeliczyłam się nieco z możliwością wyszycia, bo światła dziennego jest za mało, a haftowanie u mnie nie ma zbyt wielkiej prędkości. Światło sztuczne odpada, a już na pewno przy kolorach jasnych, niewiele różniących się odcieniami. 

W oryginale projekt wybranej róży zakłada kolory różowe, więc musiałam sama dobrać kolory w odcieniach herbaty mniej lub bardziej nasyconej.
W momencie, gdy miałam wyszyty listek i dwa dolne płatki róży stwierdziłam, że muszę wyszyć coś mniejszego. 


Wybrałam taką małą różyczkę w kolorze mieszanki kilku herbat.
Ten żółty kolor, to tak naprawdę jest przygaszony pomarańcz, ale aparat zrobił psikusa i wyszło to co widać.



Jak pisałam wcześniej, przez mały incydent, mam problem z działaniem ręki prawej.
Dobrze, że miałam kanwę z hafcikiem wyciętą, wyprasowaną i przygotowaną do zagospodarowania.
W oprawieniu różyczki pomógł mi Ktosiu, jednak zrobienie fotki obrazkowi ze szkłem, to już wyższa szkoła, ale myślę, że wyszło dobrze.


Obrazek z herbacianą różą zgłaszam do zabawy u Reni.




niedziela, 27 października 2019

Rudy, rudy... liść

Na październik Renia przygotowała zadanie związane z kolorem rudym i jego odcieniami.
Dodatkowo zacytowała piosenkę Rudy rydz w wykonaniu Heleny Majdaniec.
Piosenka mocno sugeruje, co ma kolor rudy, ale ja poszłam w innym kierunku.
Ten kierunek, to jesienne liście.
Gdy  w jesienne dni słońce przyświeci, możemy cieszyć oczy mnogością kolorów liści, w tym rudych.
Wspominałam we wcześniejszym wpisie, że w poprzednim miesiącu zaczęłam wyszywać listki i przestałam, bo sama siebie zmyliłam - chodziło o inną zabawę.

Teraz skończyłam wyszywać listki i je zagospodarowałam, a co mi wyszło? :)))
Oczywiście zakładka. :)))



Zakładka ma rude listki, napis i ogonek. :)))
Zatem zgłaszam ją do zabawy u Reni.


Ponieważ wykorzystałam resztki mulin, to zgłaszam ją także do zabawy u Igiełki


środa, 25 września 2019

Latawce, dmuchawce i...

Na wrzesień, w zabawie Polszczyzna i rękodzieło, Renia zadała zadanie związane z obrazem oraz wierszem "Babie lato" i jeszcze dodała fotkę dmuchawca, z którym natychmiast skojarzyła mi się piosenka... "Dmuchawce, latawce, wiatr".
To skojarzenie sprawiło, że znalazłam na Pinterest wzorek na zakładkę [a jakże :))) ], bo ostatnio zakładkowo u mnie. :)


Z tyłu, nad napisem, pojawiły się fruwające piórka dmuchawca niesione z wiatrem. :)))


I przybliżenie

 
Zakładkę posyłam do zabawy u Reni.

czwartek, 29 sierpnia 2019

Lawendowa sakiewka

Sakiewka najczęściej kojarzy się z woreczkiem wypełnionym dukatami/monetami, ale sakiewkę można także wypełnić przeróżnymi skarbami.
W moim przypadku sakiewka wypełniona jest suszem lawendowym pozostałym przy robieniu pałeczek/fusetek.

Na fotce widać, że mam jeszcze nieco suszonych kwiatów, które może włożę do wazonu, a może pokruszę i wypełnię sakiewki, jeśli powstaną.

Na leżąco...
 Na wisząco...
Przed wypełnieniem...

Lawenda, to pięknie i intensywnie pachnąca roślina lata, a kontrastem są wszelkie bzyki i motylki przysiadające na jej drobnych kwiatuszkach.
Co prawda to zwierzątko nie jest egzotyczne dla nas, ale dla mieszkańców egzotycznych krajów pewnie tak. :)))


Lubię, przechodząc obok krzaczków lawendowych, trącić je niby przypadkiem, by uniósł się ten wspaniały zapach.
Chcąc zatrzymać ten zapach na dłużej, robię bukieciki, pałeczki, sakiewki i poduszeczki z suszem lawendowym i pewnie wiele osób tak robi, bo kto nie kocha lawendy... :)
Jest jeszcze inna praca, ale  niej piszę w drugim blogu, a jest to...
Zgłaszam tę sakiewkę do zabawy u Reni.


 

piątek, 26 lipca 2019

Fale śpiewają w dzień gorącego lata

Na letnie miesiące Renia zadała zadanie oparte na tekstach piosenek...
Stwierdziła, że temat jest oczywisty, że dotyczy lata, morza, podróży i miłości, ale zażyczyła sobie by pojawiło się zwierzątko oraz kontrast.

Z początku miałam problem z pomysłem... każdy który pojawił się, nie był na tyle mocny, by mnie zmobilizować do jego realizacji..., aż pojawił się wzorek z wielorybem.
Zrodził się pomysł na malutką zakładkę, wszak ostatnio jestem w takim zakładkowym transie. :)))

Z jednej strony są fale i jest wielorybek puszczający fontannę... w dzień gorącego lata... i uśmiecha się do plażowej piłki (kontrast koloru) na myśl zabawy z kimś, kto tę piłkę rzuci w jego kierunku. :)


 Z drugiej strony zakładki jest... festyn spadających gwiazd... i księżyc szepczący, że pora na sen. :)


Pod wpływem tekstów piosenek sięgnęłam do zbioru zdjęć z różnych wypadów 1-2 dniowych nad morze - w minionych latach.
W tym roku pogoda jest dla mnie męcząca i nie zachęca do takich wypadów, a poza tym coraz mniej podoba mi się ten tłok i nieodpowiedzialne zachowanie plażowiczów, rzecz jasna nie wszystkich.
Coraz bardziej cenię sobie spokój i odpoczynek w miejscu, gdzie ludzi jest mało.

Przeglądając fotki, które robiłam w czasie takich wypadów nad morze, wpadłam na pomysł zrobienia kartki.


Pierwsza strona, to okienko podzielone na kwadraty, druga strona, to pomniejszone i wydrukowane  fotki, przycięte faliście oraz kontrastowe serduszko i napis.
Trzecia strona czeka na tekst pozdrowień.


Kartka poczeka na swój czas, czyli na nasz wyjazd nad morze i wówczas zostanie wysłana do kogoś...

Obie prace wysyłam do zabawy u Reni.


sobota, 22 czerwca 2019

Paski, ptaszki, motylki i paleta kolorów

Jako, że nie mam siły na tworzenie wielu rzeczy i ograniczam się do niezbędnego minimum, by sprostać zadaniom postawionym przez organizatorki zabaw, w których biorę udział, wykonałam jeden haft do kilku zabaw.
Nawet do pisania mam opory, jakaś niemoc mnie dopada.

Ten haft ma swoje przeznaczenie, a jest nim zakładka, tylko, że do wykończenia zakładki nie mogę się zabrać i tak hafcik leży i zerka na mnie, ale w dogodnym czasie na pewno zszyję ten przód z tyłem, na którym mam jeszcze zamiar wyszyć jakiś tekst.
Ponieważ kończyłam haftowanie w miarę sprzyjających warunkach, siedząc w głębokim cieniu w ogródku, to kilka fotek w towarzystwie róż, bo przyszła zakładka postanowiła zrobić sobie aromaterapię. :)



 Jeszcze fotka na biurku...
 i zbliżenie na mewy. :)

Jak pisałam na początku, hafcik mający przekształcić się w zakładkę, zgłaszam do trzech zabaw:

- do Ani - na razie zakładka - są tu trzy ptaszki, więc może Ania zaliczy, a jeśli zdążę, to być może jeszcze kartka powstanie. Kolory z palety to: biały, ecru, czerwony, zielony i niebieski.


Sprostowanie 24.06.
Upał zrobił swoje - z głowy wyparowało mi, że w zabawie Ani - Wiosna i lato z paletą kolorów, tematem prac są kartki, więc zakładka oczywiście nie może być przez Anię zaliczona.

Zatem tu pojawiła się kartka, żeby nie zmieniać linku z żabki i tylko ponawiam zgłoszenie do zabawy.

Kartka z kolorowymi motylkami :) 
Paleta kolorów chyba wykorzystana w całości :)))



- do Igiełki - kolory nici dobierałam na zasadzie podobieństwa do oryginału, ale wykorzystałam większość z resztek.


- do Reni - miało być w klimacie lata i z paskami - lato kojarzy mi się z morzem, a nad morzem jest latarnia...w paski, a dodatkowo dodałam paski jako przedłużenie plaży i przedłużenie nieba.


czwartek, 30 maja 2019

Interpretacja majowych przysłów haftem

Majowe przysłowia, które zaproponowałam w zabawie Hafty i przysłowia 2 seria wydały mi się bardzo ciekawe, ze względu na ich znaczenie, ale też dawały spore możliwości interpretacji wybranych fragmentów niemal dosłownie, bo wilk, to wilczek albo dorosły osobnik, pies, to piesio - szczeniaczek albo dorosły pies, kwiaty kwitnące dowolne, bo wszystko co kwitnie, to pachnie (są wyjątki), no trochę gorzej z przedstawieniem zapachu.

Przypomnę przysłowia majowe:
1. Jeżeli Cię wilk zaprasza, idź do niego, ale zabierz ze sobą psa. 
2. Kwiat pachnie, gdy rozkwita, nie wówczas, gdy usycha.

Moje interpretacje...

Przysłowie nr 1 podpowiada, że mając w planie wizytę u kogoś, kto (w naszym odczuciu) jest mało przyjazny i trudny w przeprowadzaniu rozmów, warto zatroszczyć się oto, by mieć przy sobie przyjaciela albo kogoś, kto będzie dla nas wsparciem w trudnym spotkaniu.
Taką interpretację trudno przedstawić przy pomocy haftu, ale wzorów wilków i piesków jest sporo, do wyboru, do koloru.
Do interpretacji pierwszego przysłowia miałam kilka pomysłów, jednym z nich był obrazek bardzo podobny do przedstawionego przez Czarną damę, ale ostatecznie wybrałam coś innego.

Wybrałam dwa obrazki, dla których nie mam jeszcze sprecyzowanego pomysłu na zagospodarowanie.
Miała to być zawieszka, w której po jednej stronie byłby wilk, a po drugiej piesio.
Jednak na drobnej kanwie nie wyszywa mi się najwygodniej, a mimo niewielkich wymiarów (krzyżykami) schematów, na grubszej kanwie hafciki wyszły za duże na zawieszkę.
Pomysł się klaruje, ale realizacja będzie za jakiś czas.

Piesio już gotowy do wyjścia, nawet smyczki nie muszę szukać. :)))


A to wilk wieczorową, księżycową porą zaprasza...


Przysłowie nr 2 przypomina o mijającym czasie, o tym, że coś rozwija się, jest pełne życia i pasji, a potem zmierza nieuchronnie ku schyłkowi.
Młodość jest, jak ten rozkwitający kwiat, zachwyca, nabiera życiowej energii do wykonywania różnych działań, by u schyłku życie stało się mniej energiczne, a bardziej refleksyjne...

Wybrałam wzorek z kolorowymi, różnymi kwiatami, by zatrzymać choć na chwilę mijający czas, by kwitnące kwiaty przywoływały wiosnę nawet zimą - przy czytaniu książek.
Wzorek ten należy do zestawu czterech pór roku w zakładkach, które zamierzam wyszyć przy innych okazjach.





Szybko uzupełniam. :)
Zapomniałam o fotce pokazującej zakładkę z drugiej strony - tam jest słówko do czytanej aktualnie książki, w której zakładka zagości.


Powyższe wzorki znalazłam na Pinterest, chociaż kolorystykę nieco zmieniłam wykorzystując częściowo resztki mulin.

Tym razem hafciki dołączę także do innych zabaw oprócz mojej.

Hafty i przysłowia 2 seria MAJ u mnie.


Wymiatamy resztki u Igiełki.


Polszczyzna i rękodzieło u Reni zgłaszam zakładkę.


Frywolitka + u Justynki zgłaszam zakładkę.