Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa z choinką u MałgosiP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa z choinką u MałgosiP. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2008

Nadany tytuł - Choinkowa Miss Świątecznego Światła Pokoju

Taki tytuł, mojej choineczce nadała MałgosiaP.

MAŁGOSIU
- bardzo serdecznie dziękuję za pomysłowy temat i za cudowną zabawę.
Jestem przekonana, że sprawiłaś niezłą frajdę wszystkim uczestniczkom.
Jestem też pewna, że wiele osób, które nie brały udziału w zabawie również stworzyły swoje dzieła i także dobrze się przy tym bawiły.

Jesteś WSPANIAŁA!!!
***
WSPÓŁUCZESTNICZKI ZABAWY
- gratuluję pomysłów i ich realizacji w wykorzystaniu tego samego schematu choineczki.
Zwycięzcom biję wielkie brawa.
Miło było z Wami konkurować.
Mimo, że sama brałam udział, miałam swoje faworytki i...  miałam rację.
Jeszcze raz serdeczne gratulacje dla WSZYSTKICH, które brały udział w zabawie.
***
Brałam udział nie dla nagrody lecz dla dobrej zabawy i bawiłam się wspaniale,
a wyróżnienie mojej pracy traktuję bardzo szczególnie.
Nic więcej nie napiszą, bo się wzruszyłam.
Małgosiu - bardzo, bardzo dziękuję za to wyróżnienie. 


Zdjęcie pochodzi z (byłego już) blogu Małgosi,
gdzie  było podsumowanie zabawy

poniedziałek, 13 października 2008

Moja wersja choineczki

Po zgłoszeniu się do zabawy, zaczęłam intensywnie myśleć nad projektem.
Jaki kolor muliny, jaka kanwa i jakie przeznaczenie wyszywanki?

Wybrałam kolor zielony, ponieważ pasuje do wnętrza.
Poza tym jest to część zapasów muliny zakupionej baaardzo dawno temu, gdy na banderolkach nie było numeracji kolorów.
Wtedy wybierało się stosując zasadę - potrzebuję "taki" kolor w "takim" odcieniu...

Wybrałam kanwę sztywną - siatkową, ponieważ wymyśliłam sobie lampionik podświetlony od środka świeczką.

Zaczęłam wyszywać nitką potrójną, ale wydało mi się zbyt grubo, więc sprułam i zaczęłam raz jeszcze, ale tym razem podwójną niteczką.

Na zdjęciu, pod kanwą widać schemat, według którego wyszywałam.


Wyszywanie szło bardzo wolno, ponieważ miałam problemy z oczami.
Jednak każdego dnia, przy naturalnym świetle, stawiałam kilka lub kilkanaście iksików.

Tak osiągnęłam półmetek.


W schemacie wprowadziłam mini zmiany, ale zrobiłam to za zgodą autorki - MałgosiP.
Zmiany dotyczą dolnej części choinki:
1)  stojaczek (tuż pod serduszkiem) ma szerszy środek o jeden x,
2) zakrętasy w gałązkach nad stojaczkiem są ujednolicone przy ich środku.

W dalszej części choineczki - utrzymałam symetrię, dzięki dodaniu jednego x w odpowiednim miejscu.

Robótka zdjęta z tamborka prezentowała się tak:


Jak to u mnie bywa, w trakcie wyszywania powstał pomysł, aby choineczkę umieścić  w ramce.
Z podświetlenia jednak nie zrezygnowałam.
Jednakże stworzyłam sobie możliwość, by w zależności od potrzeby lub nastroju, wyszywankę postawić jako zwykły obrazek.
Wystarczy tylko zamocować tylną ściankę z podpórką.

Ponieważ choineczka ma być podświetlona, więc musiałam wszystkie elementy, które nie łączą się ze sobą, wyszywać tak, aby zaczynać i kończyć nitkę w danym fragmencie.
Dzięki temu nie ma nitek przechodzących np. od serduszka do serduszka.

Oczywiście moja lewa strona nie jest tak doskonała, jak w mistrzowskim wykonaniu Małgosi, ale starałam się - jak widać.

Moja lewa strona robótki wygląda tak:


Wymagana fotka wyszytej choinki.


Gdy umieściłam choinkę w ramce i ustawiłam przed podświetlającą lampką, stwierdziłam, że w górnej części jest trochę pusto.
Postanowiłam, że dodam (wyszyję) wstążkę na podobieństwo tej, która jest na choineczce.

Uzyskałam taki efekt wykończenia góry obrazka:



Po wypraniu i wyprasowaniu, umieściłam choinkę w ramce.
Na tylną ściankę zastosowałam zieloną, grubszą folię i gotowe.

Choineczka podświetlona lampką solną wygląda tak:


Wymagane fotki są już od kilku dni u Organizatorki zabawy.

środa, 24 września 2008

I co teraz będzie?

Gdy zmęczyłam oczy, to co teraz?
Muszę, muszę dać odpocząć oczom od monitora.
Ostatnio miałam sporo "robótek" komputerowych i troooochę przesadziłam.
Generalnie przesadzać lubię, ale w ogródku.
Natomiast, gdy oczka już NIE TE, to trzeba częściej odpoczywać, bo przecież muszą mi jeszcze posłużyć do robótek drutowo-szydełkowo-igiełkowych.

Odnośnie robótek igiełkowych, to... wpisałam się na listę zabawy u MałgosiP i mam nadzieję, że zdążę wykonać haft.

Uważam, że ogłoszona przez Małgosię zabawa jest fantastyczna i postanowiłam wziąć w niej udział nie dla nagrody, ale właśnie dla wspaniałej zabawy w gronie cudownych ludzi, których łączy pasja robótkowa.


Będę starała się nie przemęczać już oczu i powoli dodawać iksiki do skutku.
Mam pewien pomysł i mam nadzieję, że uda mi się go zrealizować na czas, a jaki będzie efekt (?) - sama jestem ciekawa.
Oto schemat, z którego korzystam:


W związku z przemęczeniem wzroku (jestem trochę na siebie zła o to), podjęłam decyzję.
Ponieważ nie mam w planach najbliższych dni żadnej większej pracy z komputerem, będę zasiadać do niego tylko na jedną godzinę 3 razy dziennie, czyli rano, w południe i wieczorem.
Myślę, że takie drastyczne (jak dla mnie) ograniczenie pozwoli oczom odetchnąć, a robótkom też wyjdzie na dobre.
Będą to długie przerwy i krótka praca z monitorem - myślę, że podjęłam dobrą decyzję.