Pudełeczko z papierowej wikliny, Ktosiu wykonał jeszcze w styczniu, ale czas jakoś tak szybko mijał, że dopiero dziś doczekało się prezentacji.
Szkatułka była jednym z prezentów.
Pudełeczko jest proste, ma wymiary 17x10x6 cm i może służyć jako szkatułka na drobiazgi.
Takich szkatułek Ktosiu zrobił już kilka albo kilkanaście, niektóre są moje, inne rozeszły się w upominkach.
Te które są u mnie, znalazły swoje "wypełnienie", niekoniecznie biżuterią. :)))
Moje robótki - blog o wyszywaniu, szydełkowaniu, papierowej wiklinie, kartkach okolicznościowych oraz o ogródku i urokach natury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklinowe pudełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiklinowe pudełka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 lutego 2019
środa, 24 października 2018
Szkatułka z papierowej wikliny
Zaczęły się dni smętne, deszczowe, chłodne, wietrzne, liście opadają... kończy się złota jesień.
Taka pogoda sprawia, że czasami (rzadziej jednak niż kiedyś) Ktosiu sięga po papierową wiklinę i coś tam stworzy.
Tym razem powstała trójkątna szkatułka na biżuterię.
Szkatułka wraz z widoczną biżuterią, o której pisałam w drugim blogu, już jest u właścicielki i wszystko razem bardzo się Jej spodobało.
O serwetce pisałam w drugim blogu i tam też można zobaczyć ją w całości.
Taka pogoda sprawia, że czasami (rzadziej jednak niż kiedyś) Ktosiu sięga po papierową wiklinę i coś tam stworzy.
Tym razem powstała trójkątna szkatułka na biżuterię.
Szkatułka wraz z widoczną biżuterią, o której pisałam w drugim blogu, już jest u właścicielki i wszystko razem bardzo się Jej spodobało.
O serwetce pisałam w drugim blogu i tam też można zobaczyć ją w całości.
środa, 6 stycznia 2016
Mały dodatek z papierowej wikliny
Pod choinką, jak co roku, pojawiają się mniejsze i
większe prezenty.
O jednym napiszę, bo reszta, to też fajne, ale... nierobótkowe takie. :))
Jakiś czas przed Świętami poprosił o kawałek jasnego płócienka i tasiemkę, najlepiej by były białe.
Na pytanie: do czego to jest potrzebne?
Odpowiedział: to tajemnica.
Wyczułam, że coś kombinuje, ale nie dociekałam, bo i tak nie powiedziałby mi nic, a nic.
Wśród nierobótkowych prezentów były m.in. ulubione dezodoranty i perfumy.
Ktosiu postanowił perfumy opakować w szczególny sposób.
Do tego celu wykonał coś z papierowej wikliny.
Gdy rozpakowywałam prezenty, moim oczom ukazała się szkatułka z zawartością.
Na zdjęciach jest pusta, bo zawartość stoi w "perfumowni". :))
Nowa szkatułka jest mniejsza od kuferka, który jakiś czas temu Ktosiu zrobił także z papierowej wikliny.
O jednym napiszę, bo reszta, to też fajne, ale... nierobótkowe takie. :))
Jakiś czas przed Świętami poprosił o kawałek jasnego płócienka i tasiemkę, najlepiej by były białe.
Na pytanie: do czego to jest potrzebne?
Odpowiedział: to tajemnica.
Wyczułam, że coś kombinuje, ale nie dociekałam, bo i tak nie powiedziałby mi nic, a nic.
Wśród nierobótkowych prezentów były m.in. ulubione dezodoranty i perfumy.
Ktosiu postanowił perfumy opakować w szczególny sposób.
Do tego celu wykonał coś z papierowej wikliny.
Gdy rozpakowywałam prezenty, moim oczom ukazała się szkatułka z zawartością.
Na zdjęciach jest pusta, bo zawartość stoi w "perfumowni". :))
Nowa szkatułka jest mniejsza od kuferka, który jakiś czas temu Ktosiu zrobił także z papierowej wikliny.
wtorek, 12 maja 2015
Nasz zakochany MAJ i wiklinowa szkatułka
W ubiegłym roku, w obu blogach, co tydzień
wykonywałam serduszko...
- szydełkowe:
pierwsze
drugie
trzecie
czwarte
piąte.
- szydełkowe:
pierwsze
drugie
trzecie
czwarte
piąte.
- frywolitkowe:
pierwsze
drugie
trzecie
czwarte
piąte.
Co tydzień też wpisywałam notkę na temat Polskiego Miesiąca Zakochanych - Miesiąca Maja, cytując fragmenty piosenek o Maju i zakochanych.
W tym roku zdecydowałam, że nie będę pisać, ale odwołam się tylko do poprzedniego roku, bo...
... jednak wygląda na to, że wszyscy, zwłaszcza młode, zakochane pary wolą Walentynki i ten jeden, jedyny dzień poświęcić sprawianiu sobie wzajemnie przyjemności, niż robić to przez 30 dni miesiąca maja.
Miesiąc, to tak okropnie dłuuugo i kto by wytrzymał aż przez 30 dni sprawiać radość ukochanej osobie, a niektórzy robią to przez cały rok. :)
Teraz życie toczy się w kosmicznym tempie i wszystko trzeba robić też w takim tempie...
A gdzie czas na marzenia, rozmyślania, wspominania, nawet miłość jest jakaś przyspieszona...
Trudno się dziwić, że zwiększa się ilość rozwodów każdego roku, a pary nieformalne rozchodzą się. Małżeństwa z długim stażem powoli odchodzą do lamusa i tylko wyjątki trwają w dozgonnej miłości.
Któregoś dnia, gdy zaczął się Maj, rozmawialiśmy właśnie o tym, że Miesiąc Zakochanych został zapomniany przez zabiegane pokolenie, a szkoda...
Rozmowa najwyraźniej podsunęła Ktosiowi pomysł na majową niespodziankę i... właśnie moje oczy cieszy widok pięknej szkatułki w kształcie serca.
W środku jest jeden z dukatów szczęścia, który dołączył do naszego zbioru. :)
pierwsze
drugie
trzecie
czwarte
piąte.
Co tydzień też wpisywałam notkę na temat Polskiego Miesiąca Zakochanych - Miesiąca Maja, cytując fragmenty piosenek o Maju i zakochanych.
W tym roku zdecydowałam, że nie będę pisać, ale odwołam się tylko do poprzedniego roku, bo...
... jednak wygląda na to, że wszyscy, zwłaszcza młode, zakochane pary wolą Walentynki i ten jeden, jedyny dzień poświęcić sprawianiu sobie wzajemnie przyjemności, niż robić to przez 30 dni miesiąca maja.
Miesiąc, to tak okropnie dłuuugo i kto by wytrzymał aż przez 30 dni sprawiać radość ukochanej osobie, a niektórzy robią to przez cały rok. :)
Teraz życie toczy się w kosmicznym tempie i wszystko trzeba robić też w takim tempie...
A gdzie czas na marzenia, rozmyślania, wspominania, nawet miłość jest jakaś przyspieszona...
Trudno się dziwić, że zwiększa się ilość rozwodów każdego roku, a pary nieformalne rozchodzą się. Małżeństwa z długim stażem powoli odchodzą do lamusa i tylko wyjątki trwają w dozgonnej miłości.
Któregoś dnia, gdy zaczął się Maj, rozmawialiśmy właśnie o tym, że Miesiąc Zakochanych został zapomniany przez zabiegane pokolenie, a szkoda...
Rozmowa najwyraźniej podsunęła Ktosiowi pomysł na majową niespodziankę i... właśnie moje oczy cieszy widok pięknej szkatułki w kształcie serca.
W środku jest jeden z dukatów szczęścia, który dołączył do naszego zbioru. :)
poniedziałek, 9 marca 2015
Papierowy kuferek
Taki właśnie mały kuferek podarował mi mój Ktosiu z okazji Dnia Kobiet.
Zaskoczył mnie ogromnie, ale jakże to miłe, że po tylu latach bycia razem, ciągle potrafi mnie tak fajnie zaszokować.
Parę dni temu pytał mnie o jakiś małe kartonowe pudełko, czy mam jakieś zbędne.
Niestety nic odpowiedniego nie miałam.
Zadałam pytanie, ale za nic nie chciał zdradzić do czego to pudełeczko jest potrzebne.
Teraz wyszło szydło z worka - w tajemnicy zrobił taki oto kuferek z papierowej wikliny.
Z przodu...
Na skos...
Tak lekko z góry...
Z tyłu...
W środku...
Zastanawiam się, jak zagospodarować kuferek, ale jak znam życie kuferek zagospodaruje się sam. :)))
Zaskoczył mnie ogromnie, ale jakże to miłe, że po tylu latach bycia razem, ciągle potrafi mnie tak fajnie zaszokować.
Parę dni temu pytał mnie o jakiś małe kartonowe pudełko, czy mam jakieś zbędne.
Niestety nic odpowiedniego nie miałam.
Zadałam pytanie, ale za nic nie chciał zdradzić do czego to pudełeczko jest potrzebne.
Teraz wyszło szydło z worka - w tajemnicy zrobił taki oto kuferek z papierowej wikliny.
Z przodu...
Na skos...
Tak lekko z góry...
Z tyłu...
W środku...
Zastanawiam się, jak zagospodarować kuferek, ale jak znam życie kuferek zagospodaruje się sam. :)))
poniedziałek, 30 września 2013
Kufereczek, kuferek...
Mój Ktosiu w okresie wiosennym, letnim i jesiennym zawsze ma zajęcie na
działce, ale gdy jest dzień deszczowy, to raczej szuka zajęcia w domu -
bezczynność Go denerwuje.
Wykorzystując niepogodę zrobił dwa małe dodatki do kuferków wykonanych dużo wcześniej.
Kufereczek nr 1.
Kuferek i kufereczek nr 1.
Kufereczek myk do kuferka :)
Kufereczek nr 2.
Kuferek i kufereczek nr 2.
Kufereczek myk do kuferka :)
Teraz oba komplety są już w rękach tych, dla których były przeznaczone.
Obie bardzo zadowolone są z takich podręcznych schowków na robótkowe akcesoria i robótki w toku.
Oprócz tego powstało jeszcze kilka par bucików, ale im już fotek nie robię, chyba, że powstanie jakiś ciekawy egzemplarz. :)))
Wykorzystując niepogodę zrobił dwa małe dodatki do kuferków wykonanych dużo wcześniej.
Kufereczek nr 1.
Kuferek i kufereczek nr 1.
Kufereczek myk do kuferka :)
Kufereczek nr 2.
Kuferek i kufereczek nr 2.
Kufereczek myk do kuferka :)
Teraz oba komplety są już w rękach tych, dla których były przeznaczone.
Obie bardzo zadowolone są z takich podręcznych schowków na robótkowe akcesoria i robótki w toku.
Oprócz tego powstało jeszcze kilka par bucików, ale im już fotek nie robię, chyba, że powstanie jakiś ciekawy egzemplarz. :)))
sobota, 9 marca 2013
Kuferki... bardzo przydatne
Zaczynam wiosenne porządki :)))
Wszędzie pełno szpargałków, które trudno ogarnąć i zawsze znajdą się nie na swoim miejscu.
Postanowiłam pogrupować to i owo, ale potrzebowałam do tego celu pojemników.
Jeden taki, wykonany jako niespodzianka pod choinkę ma już swoją zawartość, ale jeszcze nie wiem, czy nie zmienię przeznaczenia tego kuferka.
Mój Ktosiu wykonał cztery nieco większe pudła - kuferki, w tym dwa na moje zamówienie związane z porządkami.
Pudła są na tyle duże, że można ułożyć w nich kartki formatu A4 z lekkim luzem.
Mam swój udział w wykonaniu pudeł w postaci uchwytów.
Zrobiłam je ze szpagatu stosując technikę makramy - zastosowałam płaski węzeł.
Dwa pudła zostają do mojej dyspozycji, a dwa są do oddania - adresatki otrzymają je przy najbliższej okazji :)))
Wszędzie pełno szpargałków, które trudno ogarnąć i zawsze znajdą się nie na swoim miejscu.
Postanowiłam pogrupować to i owo, ale potrzebowałam do tego celu pojemników.
Jeden taki, wykonany jako niespodzianka pod choinkę ma już swoją zawartość, ale jeszcze nie wiem, czy nie zmienię przeznaczenia tego kuferka.
Mój Ktosiu wykonał cztery nieco większe pudła - kuferki, w tym dwa na moje zamówienie związane z porządkami.
Pudła są na tyle duże, że można ułożyć w nich kartki formatu A4 z lekkim luzem.
Mam swój udział w wykonaniu pudeł w postaci uchwytów.
Zrobiłam je ze szpagatu stosując technikę makramy - zastosowałam płaski węzeł.
Dwa pudła zostają do mojej dyspozycji, a dwa są do oddania - adresatki otrzymają je przy najbliższej okazji :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























