środa, 4 grudnia 2019

Ciekawe, czy pomoże?

Jakiś czas temu uszłam zawieszkę dla pewnej sympatycznej Pani, która pali papierosy i e-papierosy.
Od słowa do słowa, w rozmowie okazało się, że Pani chce przestać palić, robi różne ograniczenia i jakoś to powoli postępuje.
Na moją propozycję, by zrobiła to z dnia na dzień, stwierdziła, że to się nie uda.
Opowiedziałam Jej, jak ja przestałam palić właśnie z dnia na dzień - 32 lata temu.
Chcąc zmobilizować Panią wpadłam na pomysł, że wyszyję znak zakazu i odpowiedni napis.
Wyszywankę przeznaczyłam na podusię - zawieszkę, która może służyć także jako igielnik.
Niedawno przekazałam Pani tę zawieszkę i mam nadzieję, że to pomoże Jej rzucić palenie i ćwiczyć silną wolę, by do niego nie wrócić.

Ciekawa jestem, czy ten drobiazg pomoże Pani przestanie palić. :)
Kibicuję Jej i życzę, by pożegnała papierosy jak najszybciej. :)



Z drugiej strony jest napis: "Ćwiczę silną wolę".


niedziela, 1 grudnia 2019

Hafty i przysłowia 2 seria - grudzień

Rok szybko przeleciał i już mamy grudzień, a co za tym idzie koniec zabawy Hafty i przysłowia 2 seria.

W listopadzie zadałam pytania odnośnie pewnego pomysłu i dziś zapytuję jeszcze raz wszystkich, którzy mają ulubione różne techniki robótowe, nie tylko haft krzyżykowy.

Czy macie ochotę pobawić się dalej w interpretację przysłów, w nieco zmienionej formie, czyli przy użyciu ulubionej techniki, jedną z nich nadal będzie haft krzyżykowy?

Bawimy się w niewielkim, ale sympatycznym gronie - bardzo mi miło. :)
Byłoby fajnie, gdyby dołączyły do zabawy osoby zainteresowane innymi technikami - byłoby ciekawiej. :)

*****
A dziś przedstawiam ostatnie w tej edycji zadania zabawy...,
Myślałam nad wyborem przysłów na grudzień i doszłam do wniosku, że skoro zbliżają się Święta, to i przysłowia niech kręcą się koło nich.
W związku z tym pominęłam zasadę/klucz wyboru przysłów w poszczególnych miesiącach i...

wybrałam takie oto przysłowia na GRUDZIEŃ:
1. Jeśli święty Mikołaj lodu nie roztopi, długo będą chuchać w ręce chłopi.
2. Gdy choinka tonie w wodzie, jajko toczy się po lodzie.

Życzę przyjemnej zabawy :)))

Zabawa "Hafty i przysłowia 2 seria" trwa ostatni miesiąc.

TUTAJ  są szczegóły dla chętnych do zabawy. Zapraszam :) 



TUTAJ  jest zadanie 1 - styczniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 2 - lutowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 3 - marcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 4 - kwietniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 5 - majowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 6 - czerwcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 7 - lipcowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 8 - sierpniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 9 - wrześniowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 10 - październikowe i efekty prac.
TUTAJ  jest zadanie 11 - listopadowe i efekty prac.

Strach ma wielkie oczy..., ale TY nie bój się i dołącz do zabawy. :)))

Efekty prac do zadania nr 12 będą widoczne poniżej.

piątek, 29 listopada 2019

Przysłowiowa ryba i kaganek w listopadzie

Listopad okazał się dla mnie niełaskawy, o czym pisałam wcześniej.
Ręka i biodro mają się coraz lepiej, gorzej z kolanem, ale ono do robótek nie jest mi potrzebne, jedynie przy prowadzeniu samochodu muszę odpowiednio nogę ustawiać.
Hafciki, które wykonałam do mojej zabawy przestawiam w takiej postaci, w jakiej muszą poczekać na pełną sprawność ręki.

Przypominam przysłowia listopadowe:
1. Zapalaj kaganek, zanim mrok zapadnie.
2. Żebyś dorszowi włożył marchew do gęby, a pomidora pod ogon, nie stanie się łososiem.

Pierwsze przysłowie, przypomina o żaróweczce, która powinna nam się zapalić w głowie, zanim podejmiemy decyzję w jakiejś niejasnej sprawie.
Do interpretacji tego przysłowia miałam przygotowany wzór na hafcik dokładnie taki, jaki wykonała Czarna dama.
Jednak ostatecznie wybrałam inny wzór, na który trafiłam całkiem przypadkiem szukając zupełnie czegoś innego.
Jako, że zbliżają się Święta, zapalony kaganek jest odpowiednio przystrojony.

Haft wykorzystam albo na kartkę albo oprawię w ramkę i będzie świąteczny obrazek.



Drugie przysłowie mówi, że żaden strój nie jest w stanie kogoś zmienić, bo zmieni go tylko powierzchownie, a pod tym strojem nadal pozostanie ta sama osoba.
Zastanawiałam się jak zinterpretować to przysłowie, czy szukać ryby na półmisku w otoczeniu warzyw, czy wybrać coś kontrastowego.
Wybrałam to drugie
Moja rybka jest uśmiechnięta i gdyby umiała mówić, pewnie powiedziałaby: "niech inni stroją się w co chcą i ukrywają w tych strojach swoje prawdziwe oblicze, a ja pozostanę sobą i albo mnie ktoś polubi taką jaka jestem albo nie ma o czym mówić".

Haft wykorzystałam do wykonania zakładki.
Jak widać, do wykończenia pozostało tylko zszyć krótkie boki (są tylko zaprasowane) i dodać frędzelki.


Druga strona ma wiadomy napis. :)


I jeszcze uśmiech rybki z bliska.


Zabawa Hafty i przysłowia 2 seria - trwa ostatni miesiąc i jeszcze można coś zrobić - zapraszam :)


Przy okazji zapraszam do poczytania bajki, kto jeszcze nie czytał. :)

środa, 27 listopada 2019

Jesienne... herbaciane...

Co to może być?
Jesienne i herbaciane...
Oczywiście... róże. :)

Renia zafundowała nam w listopadzie temat jesienny z piosenką Mieczysława Fogga pt. "Jesienne róże".
Co prawda, w temacie są zapodane wszystkie kolory jesieni, łącznie z tymi z piosenki, to ja jednak wybrałam róże, które uwielbiam.
Jest mnóstwo wzorów z różami, że trudno wybrać jeden, dlatego zapisałam sobie kilka czy kilkanaście znalezionych na Pinterest wzorów z myślą, że kiedyś je wyszyję.

Do zabawy wybrałam różę taką większą, ale przeliczyłam się nieco z możliwością wyszycia, bo światła dziennego jest za mało, a haftowanie u mnie nie ma zbyt wielkiej prędkości. Światło sztuczne odpada, a już na pewno przy kolorach jasnych, niewiele różniących się odcieniami. 

W oryginale projekt wybranej róży zakłada kolory różowe, więc musiałam sama dobrać kolory w odcieniach herbaty mniej lub bardziej nasyconej.
W momencie, gdy miałam wyszyty listek i dwa dolne płatki róży stwierdziłam, że muszę wyszyć coś mniejszego. 


Wybrałam taką małą różyczkę w kolorze mieszanki kilku herbat.
Ten żółty kolor, to tak naprawdę jest przygaszony pomarańcz, ale aparat zrobił psikusa i wyszło to co widać.



Jak pisałam wcześniej, przez mały incydent, mam problem z działaniem ręki prawej.
Dobrze, że miałam kanwę z hafcikiem wyciętą, wyprasowaną i przygotowaną do zagospodarowania.
W oprawieniu różyczki pomógł mi Ktosiu, jednak zrobienie fotki obrazkowi ze szkłem, to już wyższa szkoła, ale myślę, że wyszło dobrze.


Obrazek z herbacianą różą zgłaszam do zabawy u Reni.




poniedziałek, 25 listopada 2019

Ostatni słoiczek i mały problem

Nie trzeba wychodzić z domu, by się poturbować. :)))
Nie będę opisywać sytuacji, a jedynie podsumowanie.
Upadłam na prawy bok na płytki w przedpokoju, oj twarde było lądowanie. :)
Szczęście w nieszczęściu, że się nie połamałam, ale potłukłam się na tyle, że boli prawa noga i prawa ręka.
Teraz piszę lewą ręką, bo stukać w klawiaturę mogę, gorzej byłoby, gdybym miała pisać odręcznie na kartce. :)

Całe szczęście, że hafciki do wszystkich zabaw są skończone, tyle, że jeszcze niezagospodarowane.
Teraz to, co trzeba wykonać prawą ręką jest zastopowane i musi poczekać aż ręka będzie na tyle działać, by ruszyć z wykończeniem haftów.
To samo dotyczy słoiczków, które muszą poczekać na realizację pomysłu.
Mam nadzieję, że zdążę wydobrzeć i zagospodarować słoiczki do podsumowania zabawy przez Raeszkę.

To już ostatni słoiczek wyszyty w ramach słoiczkowej zabawy.
W tym słoiczku zamknięte są ciepłe skarpety i jeśli nie przydadzą się w tym roku, to wyjmę tylko prezenty, a skarpety przetrzymam na następną zimę.
Jeśli jednak przyjdzie mróz, to otworzę słoik i skarpety powędrują na nogi... :)))


Przed konturowaniem tylko kształt słoiczka widać, reszta to kolorowe plamy.


I jeszcze z bliska - to nic, że skarpety różne, ale za to pełne prezentów i na pewno ciepło. :)


A to jest cały komplet haftowanych słoiczków.


Słoiczek zgłaszam do zabawy u Raeszki , a teraz czekam na usprawnienie ręki i mam nadzieję, że uda mi się uwinąć ze słoiczkami do terminu zakończenia zabawy.


Słoiczek z prezentami i w świątecznym wystroju pasuje do zabawy u Xgalaktyki, zatem tam też poleci.


Ponieważ częściowo użyłam resztkowych mulin, to spieszę zgłosić słoiczek/słoiczki do zabawy u Igiełki.