Nigdy nie mów NIGDY i ja to stosuję od zawsze.
Nigdy nie mówiłam, że nie wrócę do szydełkowych robótek.
W ostatnich latach szydełko wykorzystywałam wyłącznie do przeciągania nitek przy frywolitkowaniu.
Teraz, przy okazji
zabawy C&K, postanowiłam zmienić grubość szydełka i zastosować je do czegoś innego, ale nie do większych form, tylko do drobiazgów.
Wykorzystałam plastikowe elementy z kiedyś kupionej kratki do lodówki, a właściwie do szuflady w zamrażarce, ale musiała być przycięta do odpowiedniej wielkości.
Reszta niewykorzystanych kółeczek leżała i była przekładana z miejsca na miejsce, aż przyszedł ten czas, gdy pomysł wpadł mi do głowy podczas przeglądania Pinterest w poszukiwaniach innych inspiracji.
Na bazie tych sześciokątów wykonałam ozdobne obrączki na serwetki.
Wszystkie gotowe do zapakowania i przekazania w upominku.
Obrączki na serwetki wysyłam do zabawy
u Reni, a tam w galerii można zobaczyć wspaniałe prace Uczestniczek zabawy.
Do zabawy C&K, wykonałam jeszcze coś frywolitkowego, a że o frywolitkowych robótkach piszę w drugim blogu, to odsyłam Was
TUTAJ.
Tam też zrobiłam kolaż wszystkich prac wykonanych w tej zabawie.
Reniu, bardzo dziękuję za wspaniałą zabawę, która oprócz wykonywania różnych wytworków, dawała dużą dawkę motywacji do działania i radości bycia tu z Wami w blogowym świecie.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)