Uff!
Zabrałam się za jaśniejsze kolory, ale za chwilę muszę wrócić do tych zieloności, by z nimi uporać się na dobre.
Potem już tylko jasna kolorystyka i może uda mi się trochę przyspieszyć haftowanie.
Trochę czasu pochłonęła działka, więc w tym tygodniu nie udało się więcej wyszyć, ale już coraz bardziej chce mi się haftować więcej krzyżyków każdego dnia, bo widzę zbliżające się ukończenie obrazu.
Ciąg dalszy za tydzień - nadal staram się trzymać tych terminów.
- odsłona 7 - TUTAJ
- odsłona 8 - TUTAJ
druga połowa obrazu
- odsłona 9 - TUTAJ
- odsłona 10 - TUTAJ
- odsłona 11 - TUTAJ
- odsłona 12 - TUTAJ
- odsłona 13 - TUTAJ
- odsłona 14 - TUTAJ
- odsłona 15 - TUTAJ
- odsłona 16 - TUTAJ
- odsłona 17 - TUTAJ
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

Też tak mam, że miksuje sobie etapy ;) Jak tylko mogę to jest to fajne rozwiązanie aby nie popaśc w rutynę. Nawet kolorystyczną.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Angelo - dziękuję :)
UsuńJak widać, nie rysuję linii siatki, nie fastryguję siatki , bo wyszywam jak mi pasuje, fragmentami, a nie kratkami.
Pozdrawiam ciepło
Bardzo trudny haft pod względem kolorów. Uściski
OdpowiedzUsuńLeacathy - haft trudny, ale pejzaż tak mi się spodobał, że nie zwróciłam uwagi na te trudności.
UsuńGdy pojawiły się, nie mogłam się cofnąć.
Pozdrawiam ciepło
Już dużo za Tobą . Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMagiczny Świat Krzyżyków - i z tego cieszę się bardzo:)
UsuńPozdrawiam ciepło