Zagapiłam się, bo wczoraj był poniedziałek i miałam napisać o kolejnym etapie haftowania pejzażu.
Zatem dzisiaj przedstawiam to, co miałam jeszcze wczoraj na tamborku.
Dzisiaj tak zimn mimo słonka, że nie mam ochoty wyściubiać nosa, więc krzyżyków przybyło i to, co jest na fotce już się trochę zmieniło.
Jak widać nadal męczy mnie mieszanina odcieni w kolorze zieleni i to ciemnej zieleni, ale powolutku posuwam się do przodu.
Niestety ta zieleń jeszcze mnie trochę pomęczy.
Ciąg dalszy za tydzień - nadal staram się trzymać tych terminów.
- odsłona 7 - TUTAJ
- odsłona 8 - TUTAJ
druga połowa obrazu
- odsłona 9 - TUTAJ
- odsłona 10 - TUTAJ
- odsłona 11 - TUTAJ
- odsłona 12 - TUTAJ
- odsłona 13 - TUTAJ
- odsłona 14 - TUTAJ
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz