sobota, 22 kwietnia 2017

Zrobiło mi sie bardzo, bardzo smutno...

Przygotowywałam inny wpis, gdy usłyszałam: Witold Pyrkosz nie żyje.

Zamurowało mnie i zrobiło mi się ogromnie smutno...

Panie Witoldzie, myślałam, że Pan jest wieczny..., a Pan mnie zaskoczył...

Wszędzie Pana pełno było, a teraz pozostanie pustka... i... żal...

Jednak cząstka Pana pozostanie w postaciach, w które się Pan wcielał...

Dziękuję za wszystkie wspaniałe kreacje, które ogląda się i oglądać będzie z wielką przyjemnością...

Na pożegnanie dla Pana Witolda, bukiet tulipanów z mojego ogródka.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza