Na koniec lipca troszeczkę kolorów z ogródka.
Róże, po minionej zimie są osłabione i mimo dokarmiania nie są takie, jak w minionych latach.
Ta różowa dorasta zwykle do 1,5 metra, a w tym roku doszła zaledwie do 70-80 cm.
Ta róża wypuściła tylko dwie gałązki.
Jeden kwiatek po pierwszych upałach wyglądał tak biednie.
Czerwona róża też miała mniej kwiatów niż zwykle.
Tak wyglądały róże po upałach - płatki poparzone, aż żal patrzeć.
Biała róża wygląda jak karłowa.
Lilie białe zakwitły tylko w dwóch miejscach, a mam je w pięciu punktach ogródka.
Czerwona pysznogłówka
Lawenda różowa
Lawenda mocno przycięta miała sporo kwiatków, które "podbierałam" do bukiecików, dlatego na fotce jest ich mniej.
Inna Lawenda o grubszych kwiatkach - tu jeszcze kwiaty w pączkach.
Wiciokrzew pięknie pachnący i lubiany przez bzyki.
Nowy nabytek - tawułka japońska Goldmound.
Funkia
Inna funkia po oparzeniach liści, wypuściła kwiatki i pokazała, że ma siłę i wolę przetrwania.
Nowy nabytek - szałwia omszona.
Kwitnąca cukinia.
Dziękuję za każde pozostawione słowo w komentarzu. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz