piątek, 16 grudnia 2011

Bonsai na ścianie

Co się odwlecze, to nie uciecze :)

Kiedyś zrobiłam takie mini zestawienie, ile to robótek czeka w kolejce na wykończenie i zastosowanie.

Jednymi z nich były bonsai, które czekały prawie rok na swoje miejsce w nowym mieszkaniu, bo najpierw przeprowadzka i ustawianie, potem inne sprawy wzięły górę i tak zeszło :)))

Któregoś dnia (dawno temu) powiesiłam puste ramki w miejscu przeznaczonym na bonsai i tak sobie wisiały... i tworzyły swoistą ozdobę.



Teraz ramki zostały wypełnione i prezentują się tak:




wtorek, 13 grudnia 2011

Koniec sezonu kartkowego

Na zakończenie jesienno-zimowego sezonu kartkowania matematycznego zrobiłam jeszcze 4 sztuki.
Powstały one na zasadzie wypełnienia dziury w okładce wydrukowanym obrazkiem i dodaniem motywu haftu matematycznego i innych drobiazgów.

Na tle obrazków jest częściowy zarys leżącej, matematycznej bombki.


Podłużne bombki matematyczne z wizerunkami Mikołaja i Bałwanka


Dwie ostatnie kartki zbliżone osobno.



Więcej kartek nie będzie, za to wpadnie kilka tematów nie związanych ze Świętami :)

środa, 7 grudnia 2011

Cztery kartki z dwóch szablonów

Bardzo często wykorzystuję te sposób.
Dziurkuję kilka kartek jednocześnie, a potem wyszywam na różne sposoby.
Czasami tylko zmieniam kolorystykę, ale często zmieniam liczenie i wówczas długości ściegów są różne, a hafty wychodzą rzadsze i szersze, bądź gęściejsze i węższe.

W tych haftach zmieniałam tylko kolorystykę, a ostateczna oprawa pozwoliła otrzymać różne kartki.

Kartki z bombką
Napis ze stroikiem wycięty w kształcie dzwonka okonturowałam błyszczącym kolorem złotym, ale już nie zrobiłam nowej fotki.


Kartki z kościółkiem
Tak, jak w poprzednich kartkach, dzwonek okonturowałam błyszczącym kolorem zielonym. Natomiast biały rant mikołajowej czapki i pompon kolorem złotym.


Jeszcze kilka kartek i zamykam sezon kartkowy, bo najwyższy czas zacząć je wysyłać, by dotarły w dobrym czasie :)))

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Kilka kartek z haftem matematycznym

Zrobiłam kilka kolejnych, matematycznych kartek świątecznych, ale tylko cztery są skończone, reszta czeka w kolejce :)))

Choineczki - ten sam wzór, inna oprawa i kartki różne są :)


Bombka z widoczkiem zimowym


Nocny widoczek

Planuję zrobić jeszcze kilka kartek, a później może jakieś ozdoby...

Kilka osób pytało mnie czym dziurkuję kartki.
Zatem odpowiadam :)

Taką pinezkę

Ktosiu zamocował w drewnianej rączce.

Całość wygląda tak:

Dziurkuję kartki na podkładce filcowej, ale nie wciskam "dziurkacza" do końca - pracuje tylko sam czubek :)

sobota, 3 grudnia 2011

Delfinki - odsłona 15

W jednej z poprzednich notek wspomniałam, że zrobiłam zdjęcie delfinkom poprzednim aparatem tuż przed zakończeniem jego "żywota".
Udało mi się zgrać fotki i aparat powiedział żegnaj.

Tyle miałam wyszyte do dnia 15 listopada:


A tak wygląda całościowo to, co do tej pory wyszyłam:


Teraz obrazek odpoczywa, bo zdecydowałam, że do Świąt wyszywam obrazek z domkiem i zrobię trochę ozdób.
Do delfinków chwilami zaglądam, ale na pełne obroty wrócę do nich po Świętach i mam nadzieję, że szybko je skończę.

To już najwyższy czas, by ozdobiły moje nowe mieszkanie - może w styczniu się uda :)))
Dotychczas miałam mało czasu na wyszywanie delfinków, bo ciągle musiałam dzielić czas na załatwianie wielu różnych spraw, a na dodatek brałam się za inne robótki, zapisałam się na 2 SAL-e i efekt taki, że delfinki mogły być skończone, a są na takim etapie, jak widać wyżej.
Jednak wcale tego nie żałuję, bo zmiany wyszły na dobre, a różne robótki wykonane po drodze ucieszyły kilka obdarowanych osób :)

Sal-owe myszki czekają, aż rozłożę maszynę, która chwilowo jest niedostępna, a Sal-owy domek chcę wyszyć i mieć go na Święta na ścianie :)))