sobota, 3 grudnia 2011

Delfinki - odsłona 15

W jednej z poprzednich notek wspomniałam, że zrobiłam zdjęcie delfinkom poprzednim aparatem tuż przed zakończeniem jego "żywota".
Udało mi się zgrać fotki i aparat powiedział żegnaj.

Tyle miałam wyszyte do dnia 15 listopada:


A tak wygląda całościowo to, co do tej pory wyszyłam:


Teraz obrazek odpoczywa, bo zdecydowałam, że do Świąt wyszywam obrazek z domkiem i zrobię trochę ozdób.
Do delfinków chwilami zaglądam, ale na pełne obroty wrócę do nich po Świętach i mam nadzieję, że szybko je skończę.

To już najwyższy czas, by ozdobiły moje nowe mieszkanie - może w styczniu się uda :)))
Dotychczas miałam mało czasu na wyszywanie delfinków, bo ciągle musiałam dzielić czas na załatwianie wielu różnych spraw, a na dodatek brałam się za inne robótki, zapisałam się na 2 SAL-e i efekt taki, że delfinki mogły być skończone, a są na takim etapie, jak widać wyżej.
Jednak wcale tego nie żałuję, bo zmiany wyszły na dobre, a różne robótki wykonane po drodze ucieszyły kilka obdarowanych osób :)

Sal-owe myszki czekają, aż rozłożę maszynę, która chwilowo jest niedostępna, a Sal-owy domek chcę wyszyć i mieć go na Święta na ścianie :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz