Poszła sosna do fryzjera...
To nie tak..., bo to fryzjer przyszedł do sosny :))))))))))
W pierwszej wersji miało być małe cięcie, jak co roku - tylko skrócenie
odrostów (młodych przyrostów), ale po chwili zastanowienia stanęło na tym, że
sosna chce diametralnej zmiany...
Tak wyglądała przed cięciem...
a tak po zmianie...
Widać jeszcze trochę gałęzi po cięciu
Tu powtórzone ujęcie, ale już po uprzątnięciu ściętych gałązek.
Tutaj widok z innej strony.
Przed zmianą...
Po zmianie...
Teraz nie jest to jeszcze piękny widok, ale za rok, dwa..., gdy chmurki
zostaną uformowane przez nowe odrosty i cięcie, widok będzie o wiele
piękniejszy.
Moje robótki - blog o wyszywaniu, szydełkowaniu, papierowej wiklinie, kartkach okolicznościowych oraz o ogródku i urokach natury.
czwartek, 20 czerwca 2013
wtorek, 18 czerwca 2013
Przyleciała radość... od...
Ogromną radość sprawiła mi niespodzianka, która przyleciała od Ewci116.
Niespodzianka była efektem napisania przeze mnie komentarza w Jej blogu.
Ewcia napisała, że mój komentarz zapisany został jako 3300 z kolei.
Kopertę odebrałam od listonosza, który właśnie wchodził do mojego bloku.
Z zapartym tchem wpadłam do domu i otworzyłam kopertę...
To, co z niej wysunęłam sprawiło, że oddychać zapomniałam podziwiając cudeńka.
Zobaczcie sami. :))
Frywolitkowy naszyjnik z drobnymi koraliczkami - misterna robota! :)
Bransoletka i wkrętki z koralików cudne wprost! :)
Bransoletka miała już swój debiut i była podziwiana przez grono bliskich mi osób.
Ponieważ nie mam uszu przystosowanych do noszenia kolczyków, więc z nich nie skorzystam w taki sposób, ale może coś wymyślę.
Ewcia pozwoliła mi z nich zrobić komuś prezent i to też wezmę pod uwagę.
Ewciu bardzo..., bardzo gorąco dziękuję za przemiłą i wspaniałą niespodziankę.
Buziaki :))
środa, 29 maja 2013
Jesień i zima..., ale to nie moja wina
Skończyłam wyszywać dwie pozostałe pory roku, czyli jesień i zimę i...
zrobiło się zimno, a nawet gdzieś spadł śnieg, ale to naprawdę nie moja wina...
buuuuuuuuu
Ja tylko chciałam skończyć zbiorek obrazków czterech pór roku.
Jednak trochę jestem na siebie zła, bo gdybym nie wyszywała tych pór, to może byłoby cieplej.
A tak prezentują się wyszyte, zdjęte z tamborka pory roku...
Jesień...
w trakcie wyszywania
i po zdjęciu z tamborka.
Zima...
w trakcie wyszywania
i po zdjęciu z tamborka.
Już więcej takiego błędu nie popełnię i gdy kiedyś przyjdzie mi ochota na wyszywanie pór roku, to będę wyszywać je w odpowiednim czasie :))))))))))
Jednak, aby naprawić sytuację zaczęłam wyszywać bardzo słoneczny obrazek :))))
Ja tylko chciałam skończyć zbiorek obrazków czterech pór roku.
Jednak trochę jestem na siebie zła, bo gdybym nie wyszywała tych pór, to może byłoby cieplej.
A tak prezentują się wyszyte, zdjęte z tamborka pory roku...
Jesień...
w trakcie wyszywania
i po zdjęciu z tamborka.
Zima...
w trakcie wyszywania
i po zdjęciu z tamborka.
Już więcej takiego błędu nie popełnię i gdy kiedyś przyjdzie mi ochota na wyszywanie pór roku, to będę wyszywać je w odpowiednim czasie :))))))))))
Jednak, aby naprawić sytuację zaczęłam wyszywać bardzo słoneczny obrazek :))))
piątek, 10 maja 2013
Nie czekając na lato...
Pogoda trochę się popsuła, zrobiło się mokro i chłodno, a słoneczko
gdzieś się schowało...
Nie czekając na lato, postanowiłam jak najszybciej skończyć haftowanie tej pory roku.
Może ten obrazek przywoła słoneczko i ciepłe dni?
Jeszcze 2 tygodnie temu było niewiele...
Dwa dni temu skończyłam wyszywanie i obrazek jest zdjęty z tamborka...
Nie mogę zdecydować się, jaką wybrać ramkę dla obrazków, ale to kwestia najbliższej przyszłości.
A może obrazki zastosować w innej formie?
Na przykład poduszki?
Nie czekając na lato, postanowiłam jak najszybciej skończyć haftowanie tej pory roku.
Może ten obrazek przywoła słoneczko i ciepłe dni?
Jeszcze 2 tygodnie temu było niewiele...
Dwa dni temu skończyłam wyszywanie i obrazek jest zdjęty z tamborka...
Nie mogę zdecydować się, jaką wybrać ramkę dla obrazków, ale to kwestia najbliższej przyszłości.
A może obrazki zastosować w innej formie?
Na przykład poduszki?
niedziela, 5 maja 2013
Zaglądam w oczy... kwiatkom
Dziś tylko fotki, bo one mówią za siebie :)
Najpierw z pewnej odległości...
Nieco bliżej...
Jeszcze bliżej...
Prawda, że podobne błekitne - te wyżej i te niżej?
A to nie te same kwiatki :)))
Bukiecik tulipanów w domu :)
Najpierw z pewnej odległości...

Nieco bliżej...

Jeszcze bliżej...
Prawda, że podobne błekitne - te wyżej i te niżej?
A to nie te same kwiatki :)))






Bukiecik tulipanów w domu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)