środa, 15 czerwca 2011

Dwie łapki i kilka myszek

Zaprosiła Myszszeczkunia do zabawy  (Myszeczkowy SAL), a ja zaproszenie przyjęłam, bo taka zabawa mi odpowiada.
Polega ona na wyszyciu tego samego obrazka przez chętne osoby.
Myszki są bardzo sympatyczne i zachęcają do zabawy, zatem chętnych uzbierało się sporo.


Na wyszycie jednej myszki jest sporo czasu, bo trzy tygodnie - początek 30 maja :))

Niektóre osoby już  skończyły wyszywać wszystkie myszki, inne są w trakcie wyszywania kolejnej myszki, a ja jeszcze nie zaczęłam, ale... zacznę - za chwilkę :))

Póki co, sięgnęłam (kilka dni temu) po zaniedbane szydełko i zrobiłam dwie łapki, które są przeznaczone dla sympatycznej osoby jako upominek do nowego mieszkania.
Myślę, że będzie podobać się :)

Kolorki dopasowałam do wystroju kuchni - co nieco o nim słyszałam :)

Pierwsza łapka - to słonecznik.
Druga łapka - to cytrynka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz