środa, 29 sierpnia 2012

Buty, butki, buciki...

W ostatnim czasie, gdy często burzyło się niebo, Ktosiu założył "zakład szewski" i robił buty i buciki.

Narobił ich trochę...

Ze wszystkich poniżej, tylko ten najmniejszy stoi teraz obok mnie :)
Reszta "dostała nogi" :)))))))))

Jak tylko pierwsze poszły w świat, Ktosiu szybko wziął się za wykonanie kolejnych, które też już mają swoje miejsce gdzieś w świecie :)))

Korzystając z lepszej pogody, butki schły na powietrzu.


A tu, zaopatrzone w sznurowadła, gotowe do drogi...
przysiadły na chwilkę pod kwiatkiem.



Buciki mają jakąś magię, która przyciąga wzrok i sprawia, że każdy chce mieć taki bucik, choćby jeden :)))
No i tym sposobem, by obdarować wszystkich dobrych znajomych, Ktosiu ma teraz pełne ręce... butów :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz