Zrobiłam moje kurczaki na podstawie obrazka
(jakiejś starej pocztówki) i nie mam ani schematu ani opisu
wykonania.
Wykonałam fotkę złożonego kuraka w zbliżeniu. Mam nadzieję, że takie zdjęcie
pomoże Wam w rozszyfrowaniu.
A może ktoś jeszcze zechce sobie taki drób do koszyczka zrobić?
Moje robótki - blog o wyszywaniu, szydełkowaniu, papierowej wiklinie, kartkach okolicznościowych oraz o ogródku i urokach natury.
czwartek, 16 marca 2006
środa, 15 marca 2006
Ozdoby na Wielkanoc
Wielkanocne robótkowanie w toku.
Już są gotowe szydełkowe kuraki - kurka i kogucik.
Właśnie skończyłam ten oto koszyczek,
ale nie pstryknęłam fotki przed nakrochmaleniem.
Z tej prostej przyczyny pojawi się on w pełnej krasie dopiero po wyschnięciu.
Wieczorem zabieram się za wykonanie koszulek na jajka.
Mam jeszcze jeden pomysł w planie szydełkowych robótek przedświątecznych, ale nie chcę uprzedzać faktu, bo jak nie zacznę jego realizacji, to będzie mi raczej głupio.
W każdym bądź razie przymierzam się do zrobienia tego drobiazgu.
Już są gotowe szydełkowe kuraki - kurka i kogucik.
Właśnie skończyłam ten oto koszyczek,
ale nie pstryknęłam fotki przed nakrochmaleniem.
Z tej prostej przyczyny pojawi się on w pełnej krasie dopiero po wyschnięciu.
Wieczorem zabieram się za wykonanie koszulek na jajka.
Mam jeszcze jeden pomysł w planie szydełkowych robótek przedświątecznych, ale nie chcę uprzedzać faktu, bo jak nie zacznę jego realizacji, to będzie mi raczej głupio.
W każdym bądź razie przymierzam się do zrobienia tego drobiazgu.
poniedziałek, 13 marca 2006
Skończona i podobna
Z przyczyn niezależnych (oczywiście), nie mogłam wcześniej zamieścić skończonej serwetki.
Oto ona, już gotowa do położenia na ławie:
Miała mieć wymiary 20 x 33 cm (wg opisu), ale użyłam nieco grubsze nici, odpowiednie do nich szydełko i wyszła większa 34 x 55 cm.
Przez cały czas wykonywania serwetki, nie dawał mi spokoju (uparcie) środkowy motyw.
Wydawało mi się, że już to gdzieś, kiedyś widziałam.
I miałam rację.
Daaaawno temu (początek liceum), gdy byłam z klasą na wycieczce w Trójmieście, kupiłam sobie pierścionek z małym, bursztynowym oczkiem.
Oprawa oczka miała właśnie kształt podobny do płatków rozchodzących się promieniście (szczególnie tych dłuższych).
Oto ten właśnie pierścionek, który leży wśród pamiątek z tamtych lat.
No i powróciły wspomnienia, trochę "zakurzone", ale znalazło się parę zdjęć, które odświeżyły to, co uleciało z pamięci. Dobrze jest czasem powspominać. Aaach ...
Oto ona, już gotowa do położenia na ławie:
Miała mieć wymiary 20 x 33 cm (wg opisu), ale użyłam nieco grubsze nici, odpowiednie do nich szydełko i wyszła większa 34 x 55 cm.
Przez cały czas wykonywania serwetki, nie dawał mi spokoju (uparcie) środkowy motyw.
Wydawało mi się, że już to gdzieś, kiedyś widziałam.
I miałam rację.
Daaaawno temu (początek liceum), gdy byłam z klasą na wycieczce w Trójmieście, kupiłam sobie pierścionek z małym, bursztynowym oczkiem.
Oprawa oczka miała właśnie kształt podobny do płatków rozchodzących się promieniście (szczególnie tych dłuższych).
Oto ten właśnie pierścionek, który leży wśród pamiątek z tamtych lat.
No i powróciły wspomnienia, trochę "zakurzone", ale znalazło się parę zdjęć, które odświeżyły to, co uleciało z pamięci. Dobrze jest czasem powspominać. Aaach ...
czwartek, 9 marca 2006
Pozostanie we wspomnieniach... Pani Hania
W poniedziałkowym programie Majewskiego powiedziała: "Bawmy się dzieci, póki Babcia nie poleci".
No i ... "poleciała" ...
Pozostawiła wspomnienia wielu, wielu monologów rozbawiających do łez, wielu wspaniałych ról filmowych i teatralnych.
Uwielbiałam wprost Hankę Bielicką, pamiętną Dziunię Pietrusińską.
Nigdy nie miałam problemu czy wybrać film, czy program z jej udziałem, stąd to pierwsze zdanie.
Pozostanie w moich wspomnieniach obok Niemena - równie lubianej przeze mnie postaci sceny (muzycznej).
Dla Pani Hani - dla prawdziwej damy- róża z mojego ogródka.
No i ... "poleciała" ...
Pozostawiła wspomnienia wielu, wielu monologów rozbawiających do łez, wielu wspaniałych ról filmowych i teatralnych.
Uwielbiałam wprost Hankę Bielicką, pamiętną Dziunię Pietrusińską.
Nigdy nie miałam problemu czy wybrać film, czy program z jej udziałem, stąd to pierwsze zdanie.
Pozostanie w moich wspomnieniach obok Niemena - równie lubianej przeze mnie postaci sceny (muzycznej).
Dla Pani Hani - dla prawdziwej damy- róża z mojego ogródka.
Na chwilę odłożona
Serwetka, którą zaczęłam robić 23 lutego, przeleżała w koszyku przez okres ostatnich wydarzeń.
Nie miałam na takie robótki ochoty, choć one zawsze mnie uspokajają.
Teraz chcę ją szybko skończyć i zabrać się za coś świątecznego.
Na dziś wygląda tak:
Myślę, że do soboty będzie gotowa do prezentacji.
Nie miałam na takie robótki ochoty, choć one zawsze mnie uspokajają.
Teraz chcę ją szybko skończyć i zabrać się za coś świątecznego.
Na dziś wygląda tak:
Myślę, że do soboty będzie gotowa do prezentacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






