Miesiąc temu odnotowałam początek większego obrazka.
Nie miałam większej ochoty na pisanie w blogu więcej, niż to wymagało i było w większości związane z zabawami.
Dlatego dzisiaj wstawiam kilka migawek z kolejnych podejść do haftowania tego obrazka.
Najczęściej, gdy sięgałam po tamborek, by wyszyć następny kawałek obrazka, włączałam audiobook i tak słuchając stawiałam krzyżyk za krzyżykiem...
Zabrałam się za słuchanie serii o policjancie Harrym Hole - Jo Nesbo.
Kilka dni po pierwszym wpisie (TUTAJ), wyszyłam dalszą część nieba.
Już da się zauważyć częściowy kontur zawartości obrazka.
Później było kilka dni przerwy i zabrałam się za komin.
Taki ze mnie budowlaniec, że zaczynam budować dom od komina. 😂
Przełożyłam kanwę na tamborku tak, by było wygodniej.
Znów minęło kilka dni i gdy komin był gotowy, zaczęłam bawić się w dekarza i powoli powstawał dach.
Najbardziej denerwujące są rozrzucone pojedyncze krzyżyki, jednak efekt jest bardzo ciekawy.
Tyle na dzisiaj.

























