piątek, 24 listopada 2006

Czas na gwiazdki i gwiazdeczki

Między jednym a drugim elementem kompletów szalikowo-czapkowych, robiłam szydełkowe gwiazdki.
Narobiłam ich chyba ze 40.
Z tego zbiorku zrobiłam po 3 lub 4 takie same lub bardzo podobne.


W zeszłym roku zabrakło mi, aby wszystkich obdarować, więc teraz zadbałam o ich dostateczną ilość.
W poszukiwaniu nici, znalazłam jakiś kłębuszek przędzy "zerówki", która do niczego innego mi nie pasowała.
Postanowiłam wykorzystać ją na gwiazdki, dzwoneczki i aniołki.
No i może jeszcze na jakieś drobiazgi.

Ze wszystkich gwiazdek, może jedna jest zrobiona w 2/3 z jakiegoś opisu. Na pewno nie w całości.
Nie powiem, że nie przeglądałam gazet i netu w poszukiwaniu inspiracji.
Przeglądałam i to sporo, ale moje  gwiazdki tworzyłam w trakcie roboty, wyobrażając sobie płatki śniegowe.
Obejrzałam dużo schematów i czasami zaczynałam coś według schematu, lecz gdy coś mi nie pasowało (inna grubość nici) podpruwałam do pewnego miejsca i tworzyłam na nowo według własnej wizji.
Przecież generalnie chodzi o łączenie splotów szydełkowych w taki sposób aby otrzymać wzorzysty wyrób.

Fajnie jest tak siedzieć np. przed telewizorem i szydełkiem przerabiać słupki, łańcuszki, półsłupki, łączyć je odpowiednio.
Po krótkim czasie miło jest oglądać nie to, co pokazują na ekranie, ale to co mamy w ręku, co przed chwilką było nitką na kłębuszku.
Gdyby nie mąż, który stwierdził, że tych gwiazdek już wystarczy, zapewne robiłabym je w dalszym ciągu.

Teraz kompletuję dzwoneczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz