wtorek, 26 grudnia 2006

Moja choinka i prezent

Moja choinka obfituje w ozdoby szydełkowe wykonane przeze mnie w zeszłym i w tym roku.
Mimo, że sporo ozdób przeszło w ręce przyjaciół, część ozdabia inne pokoje, to na choince jest tłoczno.
Uzupełnieniem są bombki złote i czerwone oraz malutkie światełka.

Za dnia światełka są wyłączone, bo i tak ich prawie nie widać.
Wówczas choinkę rozjaśniają białe ozdoby szydełkowe.
Natomiast wieczorem, gdy włączone jest oświetlenie i światełka, blasku nabierają również bombki.




 
Choinkę ubieramy tradycyjnie w dniu Wigilii.
Dwa dni wcześniej, umieszczałam ozdoby w różnych miejscach mieszkania.
Przez myśl przebiegło mi pytanie: ciekawe, czy jak co roku uda mi się zachować w całości wszystkie bombki?
Pytanie to zadałam sobie w momencie wyjmowania z szafki ogromnej bombki i... BYŁA SOBIE JEDNA BOMBKA... BYŁA...



A teraz o tym, co pod choinką.
Tam znalazło się sporo mniejszych i większych prezentów.
Umieściłam tam także nietypowy prezent.

Pewnej osobie spodobał się motyw serwety szydełkowej, napotkany na blogu Eli.
Serweta składa się z połączonych elementów.
Motyw spodobał się tak bardzo, że zwróciła się do mnie o pomoc w próbie odtworzenia tego wzoru.
Podjęłam tę próbę, bo bardzo lubię ciekawe i trudne wyzwania.

Wzór elementu nie wyszedł identyczny, ale jest podobny i nie mniej ciekawy.
Myślę, że prezent spodoba się w takiej wersji i niebawem osoba, dla której jest on przeznaczony, zabierze się do wykonania serwety.

Tak wygląda element mojego autorstwa:



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza