środa, 31 grudnia 2008

Były, minęły i...

Były Święta i minęły, było wesoło i była zaduma - ciąg dalszy nastąpi, aż do następnych Świąt.
Były też prezenty - o jednym "prezencie z humorem" napisałam w drugim blogu, o pozostałych napiszę innym razem.

Teraz o upominku zrobionym dla koleżanki.
Przy okazji jednego z przedświątecznych spotkań rozmawiałyśmy o potrawach, nie tylko świątecznych.
Rozmawiałyśmy też o przetworach.
Pożaliła się, że któregoś roku próbowała robić dżem z aronii i coś zrobiła źle.
Dżem nie był smaczny, więc nie robiła go od tamtej pory.
Poleciłam Jej mój sprawdzony przepis.
Przed Świętami zaprosiłam Ją wraz z Mężem  na kawkę.
Przygotowałam się na te odwiedziny szczególnie.
Upiekłam piernik z dodatkiem dżemu aroniowego i przygotowałam słoiczek dżemu - jako prezent.
Wcześniej wyszyłam serwetkę.

Tu jeszcze na tamborku


Tutaj - serwetka wykończona szydełkową koronką.


Gotową serwetkę nałożyłam na słoiczek z dżemem i przewiązałam.
Przymocowałam też mini książeczkę z opisem wykonania dżemu i piernika.


Piernik zawsze wychodzi i smakuje wspaniale - tak było i tym razem.
Myślę, że  od teraz koleżanka będzie robić (z powodzeniem) dżemy aroniowe i piec pierniki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz