sobota, 5 marca 2011

Delfinki - odsłona 6

Myślałam, że w tym ferworze walki z czasem i sprawami "na już" i "na wczoraj" zgubiłam piątek, ale nieee :)))
To było dwa tygodnie temu, zatem widać, że zgubiłam dwa tygodnie.
Ciągłe bieganie między sklepami, wykończanym gniazdkiem, bycie na każde zawołanie fachowców, by dostarczyć to i owo, trochę mnie zmęczyło.

Teraz mam chwilkę wytchnienia, więc krótko zapiszę, że inne planowane robótki stoją w miejscu, jedynie dwie rzeczy robię na zmianę.
Są to:
- serweta (szaraczek) - robiona na drutach;
- delfinki - wyszywanie krzyżykami.

Delfinków przybyło trochę, ale jeszcze brakuje sporo do pierwszej ćwierci :)





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza