środa, 16 marca 2011

Krótko o wszystkim...

Nie mogę zebrać myśli, aby napisać tę notkę, bo jest kilka tematów, a ja padam ze zmęczenia.
Już niedługo sytuacja wyprostuje się i może wtedy będę mogła pisać, jak dawniej.

Może teraz napiszę w punktach, z których jeden rozwinę.

1. Prace fachowców zbliżają się do końca - nie poganiam ich, bo nie mam pośpiechu.
2. Delfinków ciągle przybywa - niebawem pokażę efekty.
3. Serwetka - szaraczek drugi - skończona, ale napiszę o niej za kilka dni w odpowiednim blogu.
4. Motyw świąteczny nadal w planach i być może tak pozostanie.
5. Gdy delfinki odpoczywały, powstawał mały hafcik.

- najpierw wyszyłam gałązkę,

- do gałązki przyfrunął motylek - błękitny, delikatny jak mgiełka,


- widoczek zamknęłam w ramce i...


wysłałam za Ocean z życzeniami dla... Motylka.

Nie pisałam o tej wyszywance wcześniej, bo chciałam, aby to była niespodzianka.
Otrzymałam informację, że przesyłka dotarła i niespodzianka udała się.
Miałam nadzieję, że przesyłka dotrze na czas - jednak spóźniła się kilka dni, ale najważniejsze, że dotarła i spodobała się.

6. Klucze na niebie pojawiły się - widziałam 4 dni temu, a dziś taki klucz dużych ptaków przeleciał nad moją głową. Nie mogłam pstryknąć fotki, bo siedziałam za kierownicą. Idzie/leci wiosna :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz