wtorek, 11 października 2016

Słonko, słoneczko, słonecznik i zakładka

Słoneczka ostatnio brakuje, a jak pojawi się, to tylko na moment i to jest w takie dni najgorsze.
Szaro, buro, ponuro i mało światła do wyszywania.

Wyszywam cztery pory roku i mogę im przeznaczyć niewiele czasu w najjaśniejszej chwili dnia.
Jednakże praca kroczy drobnymi kroczkami i kończę już jesień, ale nie o tym obrazku mowa w tytule notki.

Jeszcze we wrześniu wyszyłam słonecznik, bo wszędzie wokół pełno było słoneczników.
Teraz one przekwitły, a mój słoneczniczek kwitnie nadal i rozjaśnia ponury dzień, taki jak dziś.
Pracę nad wyszywanką odłożyłam, gdyż na siedzenie i wyszywanie na działce stało się już niemożliwe.
Teraz dokończyłam ją i mogę pochwalić się kolejną zakładką z haftowanym motywem.




A TUTAJ piszę o zakładkach frywolitkowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz