czwartek, 11 grudnia 2014

Sezon kartkowy... rozpoczęty

Sezon świąteczny u wielu trwa już od dłuższego czasu, a ja jakoś nie mogłam się zebrać, by go zacząć.
Ręce nie pozwalały robić na drutach, a na kartkowanie nie miałam zbytniej ochoty, ale parę haftów matematycznych w międzyczasie zrobiłam.

Teraz, gdy trzeba było mieć kartki gotowe do wysłania, ja dopiero je komponowałam, a co wyszło z tych kompozycji, to widać na poniższych fotkach.
Myślę, że adresatkom spodobają się moje karteczki...











Moje pierwsze kartki - choinki, w których także wykorzystałam haft matematyczny.


I jeszcze każda z osobna.





czwartek, 20 listopada 2014

Smak wspomnień - smak papryki

Zamknęłam paprykę w słoikach, by zimą mieć wspaniały dodatek do potraw.
Smak papryki ze słoika jest nie do opisania.
Pierwszy raz jadłam paprykę marynowaną dawno, dawno temu u Koleżanki ze studiów.
Nasze drogi się rozeszły, a smak pozostał.
Zawsze, gdy przygotowuję tę paprykę, myślami i wyobraźnią przenoszę się do tamtych czasów i miejsc.
Papryka w słoikach


Przepis (od Koleżanki nieco przez lata zmodyfikowany - doświadczalnie) na paprykę do słoików.

Wodę (7-8 szklanek) mieszam z 1 szklanką octu, dodaję 1,5 łyżeczki soli oraz 2 łyżeczki cukru i to przegotowuję.
Paprykę czerwoną i żółtą parzę, przekrawam wzdłuż i wycinam gniazda nasienne. Połówki papryki kroję w paski szerokości nieco ponad 0,5 cm.
Następnie do słoiczka daję przyprawy (po kilka ziaren - ziele angielskie, pieprz ziarnisty, gorczyca), liść laurowy. Paprykę zalewam ciepłą zalewą, ale nie do pełna, bo na wierzch wlewam olej ok. 0,5 cm wysokości.

Przed pasteryzacją, słoiki odwracam na chwilę do góry dnem a następnie wstawiam do ciepłej wody i pasteryzuję (te słoiczki na zdjęciu) 20-25 min.


Po pasteryzacji trafiają do piwniczki i czekają na swój czas.


Smacznego!

poniedziałek, 3 listopada 2014

Drugi gorący obrazek

Jakiś czas temu wyszyłam pierwszy gorący obrazek.
Powstał on na bazie grafiki Ty Wilsona.
Polubiłam kreski tego autora i czasami wykorzystuję je do przekształcenia na szablon do matematycznego wyhaftowania obrazka... na prezent.


Dzisiaj przedstawiam drugi "gorący" obrazek.


piątek, 10 października 2014

Kartka na okoliczność śubu

Coś się kończy i coś zaczyna.
Nie jest to najlepsze porównanie, ale tak mi się skojarzyło, bo dla mnie skończyło się życie ukochanej Suni, a dla mojej sąsiadki zaczęło się życie w nowej roli.

Dwa dni po pożegnaniu naszej psinki zajęłam się wyszywaniem kartki na okoliczność ślubu.
To pozwoliło zająć myśli czymś innym, ale było szalenie trudne.
Jednak skończyłam kartkę na czas, przekazałam z życzeniami i wiem, że trafiłam z kolorystyką,  kartka bardzo się spodobała.
Dziś jest już po uroczystości, więc o kartce mogę napisać, tym bardziej, że wcześniej nawet nie miałam ochoty na włączanie komputera, nie mówiąc o pisaniu.

Do wykonania kartki ślubnej wykorzystałam motyw wyhaftowany krzyżykami, który znalazłam w sieci szukając grafiki par ślubnych.
Przerobiłam ten motyw na szablon do haftu matematycznego i wyszyłam.

Wyszywałam na ozdobnym kartoniku z połyskiem.
Zastosowałam ciemne nici z kolorowymi połyskami.
Napisy - imiona i część daty zatuszowałam.


Kilka ujęć kartki


A teraz po kolei.






Kartkę łatwo można przekształcić i postawić lub powiesić jako obrazek.

wtorek, 7 października 2014

Zgasła... stanowczo za wcześnie...

Brakuje mi słów... dlatego wpis jest z dwudniowym opóźnieniem...

...pst... iskierka zgasła...

Anna Przybylska (prawie 36 lat) - zgasła za wcześnie..., stanowczo za wcześnie...

Pogodna, ciepła, zawsze uśmiechnięta... pozostanie w mojej pamięci jako Marylka (Złotopolscy) i dr Karinka (Daleko od noszy)... mimo, że podobały mnie się także inne Jej role.

Dla Pani Anny - na pożegnanie - róża z mojego ogródka.