sobota, 12 maja 2018

Kwitnące i przekwitające

Niektóre kwiaty jeszcze kwitną, inne już przekwitły, a ja nadal nie wyrabiam z czasem.
Robię coś, co pochłania mi prawie każdą wolną chwilę i to nie są robótki. Potrwa to jeszcze jakiś czas, ale o tym napiszę, gdy zakończę to działanie.

A teraz oddaję głoś moim kwiatkom, które nawet, gdy przekwitną, pozostaną tu na fotkach.

Na początek, jasnożółte żonkile z ciemniejszymi środkami. Ten jasnożółty kolor wyszedł na fotce jak biały. Pięknie prezentowały się w wazonie z papierowej wikliny.


Te całkiem żółte kwitną jeszcze na działce.
 
 

Wrzośce już przekwitły, ale tak to z nimi jest, że zakwitają bardzo wcześnie, zanim wiosna nastanie, a gdy ta rozkwita innymi kwiatami, wrzośce zapadają w sen letni. 



Hiacynty chyba tej zimy miały problem albo cebule stały się czyimś pokarmem, bo mało ich wyszło i zakwitło. 




Zawilec wprowadził się miądzy kamienie i widać, że tu czuje się najlepiej.

 Szafirki rozmnożyły się na całej działce, że musiałam ich sporo powybierać - wyszło 2 pięciolitrowe wiaderka.

Tulipany posadzone są w różnych punktach działki i tworzą kolorowe punkty. Aktualnie te kolory przekwitają, a zaczynają kwitnąć białe z czerwonym obrzeżem płatków.

Botaniczne tulipanki, jak małe słoneczka



Same żółte


Same czerwone


Mieszane

 Ciekawostki - jak pod linijkę - pół płatka czerwonego i pół żółtego



Między jeszcze gołymi gałązkami wypatrzyła sikorkę, które po chwili poleciała do nowej budki, zamocowanej przez Ktosia, na pobliskiej jabłonce.


Małe zbliżenie
 
 I jeszcze inne ujęcie

wtorek, 1 maja 2018

Hafty i przysłowia - maj

Ależ miałam zagwozdkę z majowymi przysłowiami, no bo o samym maju przysłów niewiele.
Natomiast przysłów z takimi zwierzaczkami, jakie występowały w przysłowiach poprzednich zadań nie brałam pod uwagę, by nie sugerować podobnych haftów.

Zastanawiałam się nad przysłowiami dla zakochanych, bo przypomnę - MAJ przez wiele lat uważany był w naszym kraju za MIESIĄC ZAKOCHANYCH, ale widać nowe pokolenie woli jeden dzień od całego miesiąca, dlatego przysłowie o zakochanych było w lutym.
Zatem tę myśl także odrzuciłam.

Zajrzałam do kalendarza i tu okazało się, że sporo różnych WAŻNYCH DNI serwuje nam Maj. Wybrałam aż 4 DNI, przy czym trzy z nich razem wzięte dotyczą jednego przysłowia, zaś czwarty dzień, to Światowy Dzień Żółwia.

Tak oto wybrałam przysłowia na maj:

1. Pankracy, Serwacy i Bonifacy - źli na ogrody chłopacy.
2. I żółw się spieszy czasem, ale między żółwiami.

Ściegiem dodatkowym w tym zadaniu są węzełki, przy czym, jeśli zaistnieje potrzeba, to dodatkowo można wykorzystać ściegi z poprzednich zadań.

Węzełki są jednymi z bardziej dekoracyjnych ściegów dających wypukłości.
Bywa, że węzełki przydają się w hafcie krzyżykowym do zaakcentowania jakichś punkcików.
Mogą one tworzyć takie grudki lub wyniesione łuki.

Poniżej krótka instrukcja foto.
Linia z węzełkami pojedynczymi
Powstawanie takiej linii przedstawiają poniższe fotki.
Igłą załapujemy 1-2 niteczki tkaniny w miejscu, gdzie ma powstać węzełek. 
Prawą ręką przytrzymujemy nasadę igły, a lewą owijamy cieńszą część i przez taką pętelkę wyciągamy igłę.



Pojedynczy węzełek
Po wyciągnięciu igły na wierzchnią stronę tkaniny, tworzymy z nitki luźną pętelkę, przez którą przeciągamy igłę, po czym igłę wkłuwamy w miejsce tuż obok wyjścia nitki i zaciągamy pętelkę tworząc węzełek.


Można wykonać węzełek na ósemkę - po ułożeniu igły jak na fotce


zakładamy nitkę górą, nad igłą, by na koniec podsunąć nitkę pod igłę.
Tak założona pętelka wygląda jak ósemka.
Wbijamy igłę tuż obok wyjścia nitki z tkaniny i zaciągamy pętelkę tworząc węzełek.


Węzełek gruby

Kropka
W miejscu wyjścia nitki, gdzie węzełek ma powstać, należy prawą ręką przytrzymać nasadę igły, a na jej cieńszą część nawinąć kilka razy nitkę, po czym wkłuć w miejscu tuż obok wyjścia nitki z tkaniny i zaciągnąć nitkę w węzełek.
W przypadku węzełka "kropki" (moje określenie), na igłę wystarczy nawinąć 3-4 razy nitkę, po czym igłę wkłuć tuż przy wyjściu nitki z tkaniny.





Rogalik
W przypadku węzełka "rogalika" (moje określenie), na igłę należy nawinąć nitkę więcej razy, po czym igłę należy wbić w miejscu, gdzie ścieg ma się skończyć.
Sposobem "rogalika" można wyszywać elementy, w których potrzebne jest podłużne zgrubienie.




Zabawa "Hafty i przysłowia" trwa

TUTAJ są szczegóły dla chętnych do zabawy. Zapraszam :)

TUTAJ jest zadanie nr 1 - grudniowe oraz efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 2 - styczniowe oraz efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 3 - lutowe oraz efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 4 - marcowe oraz efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 5 - kwietniowe oraz efekty prac.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują..., więc do zabawy dołącz i TY. :)))

Efekty prac do zadania nr 6 widać poniżej, a o skojarzeniach obrazków z przysłowiami poczytacie w blogach - linki nad poszczególnymi fotkami.

1. Teresakopec 
2. Carpediem30
3. Czarna dama
- haft nr 1
- haft nr 2 
  4. Ewa 

5. Ja Splocik
 haft nr 1

haft nr 2

6. Mięta 


7. Elżusia

piątek, 27 kwietnia 2018

Hafty do kwietniowego zadania - skończyłam

No tak, ja ostatnio wszystko robię na ostatni moment, ale niebawem wszystko się unormuje i będę miała więcej czasu na zaglądanie do Was i komentowanie  Waszych wspaniałości.

Dziś moje kwietniowe hafciki wykonane w ramach zabawy "Hafty i przysłowia".

W kwietniu obowiązywały przysłowia:
1. Jak przygrzeje słonko, przejdzie kwiecień łąką.
2. We środę po kołaczach, gdy żaba zakuka, już nas zima mrozami pewnie nie oszuka.
Natomiast ściegiem dodatkowym był ścieg dziergany, a dokładnie jeden z kilku przykładów
Przyznam, że pierwszy obrazek jest dokończony dla celów zabawy, bo jego powstawanie zapoczątkowane było wcześniej i z jakichś powodów został odłożony.

Rok temu zakończyłam wyszywanie takich małych hafcików, z których powstały obrazki.


Spodobały mi się te wyszywane stworki, czego nie mogę powiedzieć o lubieniu ich w realu.
To sprawiło, że z dwóch obrazeczków (dla jakiegoś celu) postanowiłam zrobić jeden, wyszywając je blisko siebie na jednym kawałku kanwy.
Coś się jednak zadziało, że przerwałam wyszywanie i robótka trafiła do pudełka rzeczy do skończenia.
Przez pierwsze dni kwietnia zajęta byłam innymi robótkami pilnymi, ale o nich napiszę w innym terminie.

Gdy w końcu mogłam zająć się realizacją zadań kwietniowych i zaczęłam szukać kawałków kanwy do wykorzystania na takie drobne hafty, natknęłam się na tę haftowankę w toku.
Od razu skojarzyła mi się kwietniowa łąka, na łące kwiatki, na kwiatkach żyjątka i słonko... po prostu dokładnie obrazek do przysłowia nr 1. 

Takie jasne, niemal cytrynowe słoneczko (środkową część) wyszyłam ściegiem dzierganym i dodałam dodatkowe kreski rozchodzących się promieni.


Szukając alternatywnego obrazka do pierwszego przysłowia, natknęłam się na Pinterest na taką wesołą żabką, która sprawiła, że uśmiechnęłam się do niej.
Tak mnie oczarowała ta żabusia, że musiałam ją wyszyć nie myśląc jeszcze o zagospodarowaniu wyszywanki.
Skojarzyłam ją z przysłowiem nr 2, bo przyznacie, że uśmiech tej żabki może rozbroić nawet srogą zimę, która wiosną już nas nie zaskoczy. :)

Nawet teraz patrząc na nią uśmiecham się, bo ona po prostu wywołuje uśmiech.

Gdy skończyłam wyszywać, dodałam kępki traw stosując ścieg dziergany dekoracyjny, wpadłam na pomysł zrobienia takiej wesołej zawieszki - poduszeczki.



A skoro poduszeczka, to obowiązkowo druga strona do wyszycia.
Żabka taka urocza, to nie może być inaczej..., to jest książę, którego zła czarownica zamieniła w takie stworzonko.
Na dowód tego, żabka za plecami chowa... oczywiście - koronę.



Tymczasem zabawa trwa i nadal można do niej dołączyć - zapraszam. :)
 

Hafty i przysłowia - tutaj są szczegóły.


TUTAJ jest zadanie nr 1 i efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 2 i efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 3 i efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 4 i efekty prac.

TUTAJ jest zadanie nr 5 i efekty prac.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują..., więc do zabawy dołącz i TY :)))


wtorek, 24 kwietnia 2018

Kartka z aniołkiem na bombce

Jak sobie założyłam, tak staram się wykonać jedną kartkę na zimowe Święta w ramach zabawy u Xgalaktyki.
Do wykonania kwietniowej kartki wykorzystałam jedną z bombek wyszytych w zabawie Raeszki - "Bombkujemy przez cały rok  II edycja".

Historia bombki jest taka...
Wyszyłam ją za wcześnie, ponieważ wydruk czerwcowych bombek zawieruszył mi się między bombki marcowe.
Aniołka wyszyłam jako pierwszego i odłożyłam na bok zapominając, że musi on poczekać na swoją kolej, czyli na czerwiec, by zaprezentować się z bombkami czerwcowymi.
Teraz, w natłoku różnych spraw, nie pamiętając o tym, co wyżej, wykorzystałam hafcik do wykonania kartki i... dopiero nastąpiło olśnienie, że to nie ten czas na tę bombkę.


Ostatnio tak mam, że wszystko robię na ostatni moment, więc i ta kartka jest jeszcze ciepła, klej schnie, a ja spieszę zgłosić ją u Xgalaktyki.