środa, 26 sierpnia 2015

Skończone, DOPASOWANE zakładki i upominek

Dokończyłam w końcu zakładki, które brały udział w zabawie na dopasowanie przodu i tyłu.
Celowo zastosowałam różne kolory "ogonków", aby jeszcze raz pokazać przody i tyły tych zakładek.



Powstały też inne zakładki, ale o nich napiszę w późniejszym terminie.

Takie dopasowanie (jak na fotkach) wskazała Motylek i do Niej poleciała zakładka, którą wyszywałam w trakcie zabawy.



Tak, jak obiecałam, do przesyłki dołączone zostały przydasie zgodne z tym, co potrafi robić dana osoba.
W przypadku Motylka przydasiami stały się: kanwa, kordonek i włóczka.
Dołączyłam też malutki hafcik, który wyszyłam jako pierwszy z serii drobnych hafcików.
Ten hafcik zostanie wykorzystany w dowolny sposób przez Motylka.


Nie zrobiłam fotki całej zawartości przesyłki, ale nic straconego, bo u Motylka można taką fotkę zobaczyć.

sobota, 15 sierpnia 2015

Róże, róże w roli głównej

Już wcześniej miałam przygotować wpis z różami w roli głównej, ale jak pisałam, nic mi się nie chciało oprócz wyszywania i frywolitkowania, no i czytania też.
Jednak były to takie robienie dla robienia, znaczy takie robótki bez wykończenia.
Leży to wszystko i prosi się o dopieszczenie..., a mnie się nie chce...

Mam trochę zdjęć z kwiatkami kwitnącymi w lipcu, ale tym razem zajmę się tylko różami, które rozpoczęły kwitnienie w czerwcu i kwitną nadal... i będą kwitnąć jeszcze długo - do późnej jesieni.









Po deszczu róża wyglądała tak:







Gdy płatki kwiatów zaczęły się sypać, róża nie wyglądała najlepiej.
Po ścięciu sypiących się kwiatów stwierdziłam, że krzew wygląda tak, jakbym nic nie wycinała.
W każdym razie niewiele zmieniło się w widoku kwitnącego i pachnącego krzewu.









Niektóre, pojedyncze róże doczekały się własnej sesji, ale fotki przygotuję w późniejszym czasie.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Cztery kartki na okoliczności

W ostatnim czasie..., czyli w ostatnich dwóch miesiącach zrobiłam cztery kartki.
Aż czy tylko?
Trudno powiedzieć, bo ja robię kartki wyłącznie na potrzeby własne, a że w ostatnim czasie wielkich potrzeb nie było, to i kartek niewiele.

Moje kartki są skromne w porównaniu z tymi, które oglądam na stronach bardziej wprawionych osób i tych, co robią kartki na zamówienie/sprzedaż.

Jednak od dawna staram się bliskim i przyjaciołom sprawiać radość z różnych okazji kartkami wykonanymi własnoręcznie i najczęściej są one odzwierciedleniem chwili, w której powstają.
Pewnie, gdybym np. tę samą kartkę wykonywała dzień lub dwa później bądź wcześniej, to mogłaby ona wyglądać nieco inaczej, bo... mogłabym do tej samej bazy dobrać inne dodatki i inaczej je skomponować.

Tak, czy inaczej, moje ostatnie kartki przedstawiają się tak:





Najważniejsze, że kartki zostały przyjęte z radością przez adresatki, a to dla mnie także radość.

wtorek, 14 lipca 2015

Apatia, letarg, niemoc...

Jak zwał, tak zwał...
Po prostu ogarnęła mnie jakaś niemoc..., ale nie do wszystkiego, bo wyszywać mi się chce i trochę frywolitkuję, mam trochę zdjęć...

Jednak, gdy mam zabrać się za wykończenie wykonanych drobiazgów, to już gorzej...
Z niczym też nie zdążam na czas... nawet ten wyznaczony samej sobie, robię porządki tylko te  konieczne...
Gdy siadam do komputera, to przechodzi mi ochota, by zdjęcia przygotować, wstawić do blogów i napisać notki.
Ogólnie z komputera korzystam, ale na krótko i tylko, gdy muszę...

Odeszła ode mnie ta dawna radość i chęć bycia "na okrągło" z komputerem i na blogowisku...

Czy to jest oznaka, że blogowanie dla mnie już się kończy (?) (we wrześniu stuknie 10 lat blogowania), że nastąpiło zmęczenie materiału (?), bo zmęczenie rąk nastąpiło na pewno...
Już nie robię tak dużo i dużych formatów, ale robótek nie zostawiłam i nie zostawię, tylko, że robię mniej i mniejsze formaty.

Pewnikiem muszę złapać oddech, poszukać natchnienia, a przede wszystkim energii wewnętrznej.
Jeśli to wszystko uda mi się odnaleźć, to wrócę do częstszego blogowania, a jeśli nie, to... zobaczymy...
Mam nadzieję, że to nie potrwa zbyt długo...

czwartek, 2 lipca 2015

Zakadki dopasowane i siła sugestii

Pisałam tę notkę wczoraj z myślą opublikowania jej, ale jeden telefon sprawił, że musiałam odłożyć dokończenie notki do dzisiaj.
Mam nadzieję, że będzie mi wybaczone :)

Oj, się działo :)))))
Czytajcie uważnie!!!

Jak się spodziewałam, tyci podstęp zrobił swoje - wynik przewidziany. :)))
Sugestia kolorów sprawiła, że wszystkie odpowiedzi poszły w tym kierunku.

Prosta zagadka, a wyszło, że... siła sugestii każe nam wybierać nie zawsze dobre rozwiązanie.
Wniosek - na przyszłość - trzeba dwa razy zastanowić się, zanim wybierze się właściwe rozwiązanie.

Mała analiza zabawy.
Ponieważ odpowiedzi były ukryte, to osoby odpowiadające nie sugerowały się nimi i podawały własne rozwiązania, które jednak były takie jak u wszystkich komentujących.
Gdy po kilku dniach nastąpił chwilowy przestój i nie pojawiały się kolejne odpowiedzi, zaczęłam obawiać się, że mogę nie doczekać się prawidłowego dopasowania.
Nie chciałam przedłużać zabawy, bo dziś zamiast ogłaszać wyniki, ogłaszałabym Drugie podejście.
Zdecydowałam, że opublikuję notkę pozwalającą na Drugie podejście w zabawie, by osoby, które zdążyły wcześniej odpowiedzieć, mogły jeszcze raz przeanalizować zadanie i podać nową odpowiedź, co jednak nie zamykało możliwości wejścia do zabawy nowym osobom.
Już nawet myślałam, że będzie dodatkowy upominek dla osoby, która w drugim podejściu jako pierwsza z nowych dobrze odpowie, ale wyszło, jak w poniższym zestawieniu wyników.

W pierwszym podejściu do zabawy zapisało się 5 osób i choć nie wszystkie spełniały wymagania dotyczące zabawy, przyjęłam je i dopisałam do listy.

1. Hrabina
2. Motylek
3. Arla1 
4. Daga313 
5. Ninka

Wszystkie osoby podały odpowiedź:
1-6
2-5
3-7

W drugim podejściu, udział wzięło 6 nowych osób, z których również nie wszystkie spełniły wymagane zasady, a jedna wręcz wpisała się pod notką informującą o Drugim podejściu do dopasowania zakładek. Jak poprzednio, wszystkie zgłoszenia zostały zapisane do listy uczestniczek.

Zatem kolejne osoby na liście, to:
6. Ornika 
7. Fusilla 
8. Motylek 
9. Toja-12 
10. Mariola 
11. Auntivory
12. Mięta

Tylko 1 osoba, która zapisała się w pierwszym podejściu, skorzystała z możliwości poprawy swojej odpowiedzi - to Motylek.

Sześć uczestniczek Drugiego podejścia do zabawy, odpowiedziało, jak wyżej, czyli:
1-6
2-5
3-7

Tylko jedna osoba podała dopasowanie w takiej kolejności:
1-7
2-5
3-6

I to jest właściwa odpowiedź. :)

Zbliżenie na załamanie taśmy - z numerkami przodów i tyłów zakładek.


Zakładki rozłożone w całości - jeszcze przed zszyciem.


Osobą, która w Drugim podejściu do zabawy podała właściwe dopasowanie jest...
Motylek!
Skorzystała Ona z możliwości poprawienia odpowiedzi i poprawiła ją skutecznie. :)
Zatem to do Motylka poleci zakładeczka, którą wyszywałam, jako upominek za udział w mojej zabawie.
Motylku - gratuluję :)

Wszystkim Uczestniczkom bardzo dziękuję za udział w zabawie. :))