środa, 24 stycznia 2007

Ostatni zimowy oddech

Po usłyszeniu prognozy pogody na najbliższe dni, wybraliśmy się z mężem na działkę (w poniedziałek), aby zabezpieczyć oczko z rybkami przed mrozami. Stosujemy styropianowe ocieplenie, które trzeba zamocować, aby go wiatr nie wywiał z powierzchni wody.
Gdy uporaliśmy się z ociepleniem oczka wodnego, postanowiłam rozejrzeć się dookoła i sprawdzić "co w trawie piszczy".
Moim oczom ukazał się taki oto widok:


 Jeszcze ze dwa ciepłe dni i krokusy byłyby w pełni rozwinięte - teraz pewnie zostaną zmrożone.

Hiacynt zaczął rozkwitanie jeszcze przed świętami.
Teraz kwitnienie kończyły dwa ostatnie kwiatuszki i to zdjęcie było nieciekawe, dlatego zamieszczam fotkę z początku kwitnienia.
Najzabawniejsze w przypadku tegoż hiacynta jest to, że zupełnie zmienił kolor.
To jest ten sam kwiat, który kupiłam na wiosnę jako różowy.


Na podsumowanie wiosennego charakteru tegorocznej zimy - anemonek.




Trzeba przyznać, że piękna była wiosna tej zimy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz