piątek, 17 lipca 2009

Wszystkie dotarły w całości

Przestraszyłam się, gdy pani na poczcie przystawiała (delikatnie powiedziane) pieczątkę na znaczkach na kopertach.
Miałam wrażenie, że zawartość kopert zostanie zmiażdżona, ale przesyłki dotarły jednak bez uszczerbku. Ufff...

Z paczuszkami było tak - niespodzianki zapakowałam w czerwony papier i położyłam na stoliku w wiadomej kolejności, ale jakoś nieopatrznie coś przesunęłam i pakuneczki spadły.
Wydawało mi się, że nie zmieniły kolejności, ale nie byłam tego pewna.
Mimo wszystko podpisałam pakuneczki - pomyślałam, że jeśli nie zamieniły się to będzie  dobrze podpisane, a jeśli zamieniły się, to przy następnym nieuważnym posunięciu już się nie zamienią.

Teraz już wiem, która niespodzianka trafiła do której adresatki, ale zostanie moją słodką tajemnicą, czy trafiły właściwie.
Fakt, że obie są zadowolone.

A teraz odsłaniam zawartość paczuszek.

Oto, co po wyjęciu z koperty zobaczyła Gaga1957:


Oto, co po wyjęciu z koperty zobaczyła Makneta:


Motylki powstały w efekcie motylkowych wieczorów - grupę kolorowych motylków prezentowałam wcześniej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza