środa, 9 listopada 2011

Sal 2011 - część 4 czy zdążę?

Po zawirowaniach w moim życiu, jakie miały miejsce w ciągu minionego i bieżącego roku, nie mogę zorganizować się, ciągle coś robię, ale nie doprowadzam do końca, wynikiem czego rośnie stosik prac do skończenia.

Mam ochotę robić wiele różnych rzeczy, ale na wszystko brakuje czasu.
To znaczy czas jest, ale mam dwie duże prace (delfinki i obrazek SAL-owy), które mogę wykonywać za dnia (coraz krótszego) i tak często bywa, że coś lub ktoś zabiera mi ten czas.
W związku z tym obie prace posuwają się w ślimaczym tempie, a do tego dochodzi tracenie czasu na prucie po pomyłkach własnych (delfinki) lub w celu poprawy błędów w schemacie - obrazek Sal-owy.

Do tego wszystkiego dopada mnie niechęć do pisania, komputer mnie odpycha i w ogóle ogarnia mnie jakaś niechęć do wszystkiego.
Być może jest to reakcja organizmu na zmęczenie tym wszystkim, co działo się w związku ze zmianami wokół mnie i być może potrzebuję odpoczynku, ale czy ja umiem odpoczywać?

Postępy w wyszywaniu dwóch obrazków opisuję na zmianę, więc dziś kolej na obrazek Sal-0wy.

Oto trzy etapy z minionych prawie trzech tygodni.

- domek w obręczy :)

- początek efektu koronkowego :)

- prawie koniec koronkowej obwódki :)

Czy zdążę na czas? - oto jest pytanie :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza