poniedziałek, 19 marca 2012

Cztery pory roku i mix piąty

Na początku marca skończyłam wyszywać pory roku i już nawet przygotowałam obrazeczki do oprawienia.
Okazało się, że mamy ciekawą ramkę (z odzysku) i trzeba ją tylko zwęzić.
Wspólnymi siłami przerobiliśmy ramkę, a przy okazji powstała jeszcze jedna - mała, która poczeka na odpowiedni obrazek - po Świętach poszukam czegoś odpowiedniego :))

No tak, ramka gotowa, ale jest trochę dłuższa niż potrzeba, a nie chciałam zbyt rozsuwać serduszek, więc wpadłam na GENIALNY pomysł.

Pomysł powstał w chwili, gdy za oknem nastąpiła huśtawka pogodowa, która przypomniała przysłowie (co prawda kwietniowe), ale jakże trafne na tamtą chwilę :)

Przysłowie brzmi: Kwiecień - plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata.

Ja przerobiłam je dla własnej potrzeby na: Splocik - plecie i przeplata, trochę zimy, trochę lata :)))
I tak powstało piąte serduszko z kawałkami czterech poprzednich.
Chyba można rozróżnić, która część serduszka jaką porę roku przedstawia:)



A tak prezentują się cztery pory roku plus mix, oprawione w odzyskaną ramkę.
Passe-partout sama robiłam z kartonika :)


Obrazek wisi na wąskiej ściance przy drzwiach do pokoju.


Obrazek dedykowałam Mężowi - zdążyłam na ... rocznicę Urodzin.
Fajny taki prezent robiony pod okiem Jubilata [hi hi hi] - nawet się nie spodziewał, że to dla Niego.
Oprócz obrazka, Mąż otrzymał jeszcze inne prezenty :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz