środa, 2 maja 2012

Wiosna ekspresowa

Wiosna w tym roku jest ekspresowa.
Zaledwie kwiatki zdążyły rozkwitnąć, a już pozostało po nich wspomnienie.
Zdjęcia robiłam w niedzielę, a dziś (po wczorajszej ogromnej burzy) po tulipanach i szafirkach nie ma śladu.
Pozostały tylko te kwiatki, które były skryte pod gałązkami krzewów i płożące.


Z tych tutaj pozostały kosaćce  i rozkwitły dziś anemony





Moja sunia lubi wygrzewać się w słoneczku, gdy jednak zdobi jej się zbyt ciepło przenosi się w zacienione miejsce, by po chwili znów wrócić i grzać stare już kosteczki :))


W półcieniu krzewem forsycji przycupnęła niezapominajka i...
tak szepce skromnie: nie zapomnij o mnie :)))


Wśród domowych kwiatów też panuje wiosenny nastrój.

Przekwita azalia, którą otrzymałam przy okazji odwiedzin koleżanki.
To już druga azalia.

Moja pierwsza azalia w zeszłym roku tak pięknie rozkwitła w nowym miejscu, a w tym roku coś się buntuje.
Wypuściła świeże listki, pokazała pączuszki, które nie wiem dlaczego uschły.


Teraz czekam na następny termin wypuszczenia pączków i mam nadzieję, że tym razem pojawią się kwiatki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz