wtorek, 22 marca 2016

Matematycznie na kartkach świątecznych

W tym roku wszystko przychodzi mi z trudem, oporem i w ogóle tak mi jakoś dziwnie.
Kartki wyszły takie, jaka była wena, ale nie ma tego złego, bo mogło być gorzej, ale jakoś się udało.
Wykonałam je haftem matematycznym, a bazą były gotowe schematy, których w necie jest w bród.
Wykorzystałam (przerobiłam na dziurki) kilka rysunków ze stron do kolorowania, bądź fotek, a niektóre schematy otrzymałam od koleżanek.
W sumie wykorzystałam tylko kilka schematów, jak zazwyczaj to robię dziurkując kartoniki po dwie lub trzy sztuki.
Potem te podziurkowane kartoniki staram się wyszyć tak, by ostateczny efekt był różny nie tylko w postaci kartki, ale samego haftu.

Zrobiłam 18 kartek i fotki wszystkich są tu - hurtem, więc długa jest notka, a która kartka trafi do kogo, to się okaże. :)))

Pogrupowałam kartki według zastosowanego motywu i nie piszę już nie więcej.






















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza