Ten niewielki obrazek powstawał etapami, a w zasadzie w międzyczasie wykonywania innych robótek związanych z zabawami.
Wyszyłam go na pasku kanwy nr 12 ze starych zapasów, mulina to Ariadna, bo taką haftuję wszystkie moje prace.
Obrazek wyszywało się tak przyjemnie, że gdyby nie inne prace, to usiadłabym i powstałby w dwa, góra trzy popołudnia.
Czasami wyszywałam przy świetle sztucznym, czego nie lubią moje oczy, ale wówczas brałam się za nitki kontrastujące z tłem ecru i sąsiadującymi fragmentami haftu.
Po zdjęciu z tamborka pojawił się wielbłąd, Trzej Królowie i palma.
Patrzyłam na obrazek i miałam wrażenie, że o czymś zapomniałam...
Szybko je uzupełniłam, haftowankę wyprałam i wyprasowałam.
Teraz obrazek jest gotowy do oprawy - ma wymiary 30 x 14 cm.










