piątek, 1 września 2006

Przełamuję niechęć do szydełka

Robótka z nitki poliestrowej posuwa się w ślimaczym tempie.
Co zrobię jeden rządek, to odkładam, bo się wkurzam na tę nitkę.
Jest taka sztywna i śliska, ale spodobała mi się, więc się nie poddam.
Uparta jestem jak kozioł. Jestem zodiakalnym Koziorożcem, więc "z upartością mi do twarzy" ha, ha, ha.
Gdy oczko spadnie z szydełka, to od razu spruje się kilka poprzednich. Muszę wtedy dopruć do miejsca zaczepienia i liczyć oczka od nowa.
Oj przedłuży się czas zakończenia tej robótki, ale mam nadzieję, że mój upór opłaci się.

Równolegle do tej robótki, robię bluzeczkę na drutach.
Ta robótka posuwa się zdecydowanie szybciej.

Aby przełamać niechęć do tej szydełkowej robótki, zrobiłam małą odskocznię.
Wykonałam z grubszego kordonka małe praktyczne coś.

Często jeżdżę samochodem. Do tej pory miałam inny telefon komórkowy, który leżał gdzieś "pod ręką", a gdy zadzwonił, to trzeba było zatrzymać się gdzieś, albo zadzwonić później.
Niedawno mąż kupił mi nową komórkę z aparatem i zestawem słuchawkowym.
Teraz telefon kładę w pojemniku na napoje, a kabelek przypinam w okolicy ramienia.
Gdy zadzwoni telefon, wystarczy tylko włożyć słuchawkę do ucha i bez przerywania jazdy, bez rozpraszania, odebrać rozmowę.
Jednak takie umieszczanie telefonu nie jest do końca wygodne i kabelek pałęta się w okolicy dźwigni zmiany biegów.

Pomyślałam, że zrobię taką zawieszkę do powieszenia na szyi.
Coś w stylu smyczy na klucze.
Jak pomyślałam - tak zrobiłam.
Oto mój osobisty patent w kilku migawkach.

1. Początek - musi być pęknięcie na wtyczkę




2. Okienka na klawiaturę są potrzebne, gdyby zaszła konieczność skorzystania z nich (na postoju lub na spacerze).


3. Okienko na joystik też jest bardzo potrzebne.


4. W tylnej ściance nieodzowne jest okienko na oczko obiektywu.


5. Etui w pełnej krasie - tadaaaam!


To zrobiłam w wolnej chwili smażąc dżem z borówki amerykańskiej, którą mam w ogródku w ilości krzewów - sztuk 2.
Z 1,5 kg owoców  + 0,5 kg cukru, wyszło mi 5,5 słoiczka (300-gramowego) dżemiku.
Smakowitego dżemiku, ponieważ zawartość z pół słoiczka została skonsumowana w ramach smakowania.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza