niedziela, 6 września 2009

Miło mi... podziękowania

Tym razem przerwa nie była podyktowana urlopem, ale tak się złożyło, że nie mogłam napisać o braku aktywności w blogowaniu.
Działo się wiele złego i trochę dobrego, ale pominę to milczeniem i niech to, co było pójdzie już w niepamięć. Będę wspominać jedynie o tych dobrych sprawach.

Obiecuję odpisać na wszystkie listy, ale to będzie wymagało czasu, zatem proszę o cierpliwość.
Piszących w sprawie pomocy, proszę o potwierdzenie aktualności tematu.

Powoli rozkręcę się (mam nadzieję) i znów będę blogować.
Miło mi, że tyle osób jeszcze do mnie zagląda 
i prześlicznie dziękuję za wszystkie komentarze oraz maile.
Szczególnie dziękuję za maile przepełnione troską o mnie.

Aby podkreślić, jak ważna jest dla mnie Wasza pamięć o mojej skromnej osobie i jak gorące jest moje podziękowanie, stworzyłam kartkę/laurkę.
Kartka zawiera element wykonany na zasadzie matematycznego..., ale nie wyszywania lecz owijania.

Pamiętam, jak dawno temu wbijałam w deseczkę gwoździki według założonego schematu, a następnie prowadziłam kolorowe nitki w określonym porządku matematycznym.
Powstawał w ten sposób przestrzenny, kolorowy obrazek.
Tym razem zamiast deseczki z gwoździkami, zastosowałam fragment rysunku wycięty specjalnymi nożyczkami, dzięki którym uzyskałam ząbkowany brzeg do zahaczania nawijanej nitki.

Moja kartka i róża z ogródka - dla Was
Tak wygląda z bliska:
 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza