środa, 2 lutego 2011

O linkowaniach wzajemnych

W taką pogodę (szaro, buro, byle jak) tylko usiąść i... pisać.

Zatem refleksja o linkowaniu - kiedyś, gdzieś wspomniałam, że o tym napiszę.

Linkowanie w zabawach.


Długo był spokój, ale ostatnio znów pojawiły się zabawy, które nakazują w ramach nagrody czy wyróżnienia wskazać (linkami) kolejne blogi - znaczy wybrać/wyróżnić je.
Dawno przestałam bawić się w takie zabawy, bo choć otrzymanie wyróżnienia jest bardzo miłe dla serducha, to jednak to samo serducho ogromnie stresuje się podczas wybierania kilku z wielu ulubionych, które są w zakładkach.

Jednak nie o linkowaniu w zabawach miałam pisać, więc wracam do tematu.

Odwzajemnianie linków w zakładkach.


Jak sięgnę pamięcią - gdy zaczynałam moją przygodę z blogowaniem, naturalnym wydawał się miły zwyczaj informowania w komentarzach (lub nawet pytania) przez odwiedzającą osobę o dodawaniu linku odwiedzanego blogu do własnych zakładek.
Naturalnym posunięciem było odwzajemnienie linkowania blogu.
Jednak początkowo, nowe blogi powstawały powoli i nieśmiało..., więc nie było z tym problemu, a teraz...
To prawda - po czasie nieśmiałości, zaczęło przybywać coraz więcej blogów i w tej chwili jest ich bardzo, bardzo dużo i ciągle przybywa.
To jest ogromie pocieszające, że rękodzieło przeżywa drugą albo kolejną młodość i osoby robótkujące dotychczas w zaciszu domowym wychodzą z tego kącika, ale (tak myślę) nie można zapominać o dobrych zwyczajach i trzeba je pielęgnować tak, jak swoje robótki.

Wspomniane zabawy mają (pośrednio) na celu reklamowanie blogów.
A przecież umieszczanie linków w zakładkach, to nie tylko wskazanie odwiedzanych, ale także sposób polecania blogów, z których można czerpać inspirację, mimo braku aktywności niektórych autorów.
Dlatego ja w zakładkach pogrupowałam linki do blogów tak, by wskazać wiodące techniki robótkowe.
Czyż to nie jest reklama???

Jeśli ktoś trafia do mnie dzięki linkom do moich blogów znajdujących w blogu X, to dlaczego osoby odwiedzające moje blogi nie mają trafiać do tegoż blogu X poprzez link umieszczony w moich zakładkach?

Zatem, polecanie blogów może przyjmować (jak było to wcześniej)  grzecznościową formę odwzajemniania linków, ale nie musi...

Faktem jest, że taki zwyczaj wzajemnego linkowania blogów był bardzo sympatyczny i WIELKA SZKODA, że zaczyna on zanikać.

Oczywiście nie uogólniam, bo są osoby, które chwilowo mają ważniejsze sprawy niż komentowanie bądź uzupełnianie zakładek.
Jednak jest to do zrobienia na bieżąco, jeśli ktoś odwiedzający kolejny raz dany blog zostawi wiadomość, że dodał link do swoich zakładek.

Może warto reaktywować i utrzymywać ten miły zwyczaj wzajemnego linkowania, bo właśnie w ten sposób możemy odwzajemniać odwiedziny, wskazywać wartościowe inspiracje i trafiać do wspaniałych osób.


Bardzo dziękuję za odwiedzanie i linkowanie moich blogów oraz za pozostawianie sympatycznych, motywujących komentarzy :)

Obiecałam też napisać na temat komentarzy, ale to zrobię w oddzielnej notce.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza