piątek, 21 października 2011

Sal 2011 - część 3

Parę dni nie wyszywałam, no może niewiele w delfinkach.
Gdy zobaczyłam, ile niektóre "Salówki" już wyszyły, zrobiło mi się trochę dziwnie, więc postanowiłam, że w miarę możliwości ustalę pewne zasady.
Jeden dzień około 1-1,5 godz. na delfinki (tylko przy dziennym świetle), a kolejny dzień tyleż czasu na obrazek sal-owy.

Dziś z sal-owego obrazka, domek prawie gotowy.
Prawie, bo jeszcze trzy okienka i konturowanie - myślę, że da się zrobić w następnym dniu sal-owym :))

Dziś mam tyle:

Początkowo planowałam wyszyć go kolorem purpurowym - na fotce mulinka na wierzchu, jednak po namyśle, zaczęłam wyszywanie kolorem białym.


Ten purpurowy kolor jednak nie chciał odpuścić i kręcił się po mojej głowie.
Myślałam, myślałam i wymyśliłam - zastosuję 4 kolory: biały, purpurowy i dwa pośrednie :)))
Sama jestem ciekawa efektu :)))

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza