sobota, 1 października 2011

Bukiecik słoneczny

Miał być wpis robótkowy, ale nie mogłam się oprzeć...

Piękny, ciepły i słoneczny dzień złotej polskiej jesieni.
Babie lato fruwa wszędzie, gdzie go nie proszą.
Połyskują w słońcu nitki babiego lata, oplatające przekwitnięte mimozy.

Będąc na spacerze z pieskiem, podziwiałam te widoki, a także żółciutkie, polne słoneczniczki i nie mogłam się oprzeć, by nie zerwać kilku gałązek do wazonu.
Słonecznie zrobiło się również w domu i chciałoby się powiedzieć: chwilo trwaj...

Bukiecik mały, to i wazonik mały.
Bukiecik prezentuje się na purpurowej części ściany :)


Po południu byliśmy w ogródku, ale nie żeby posiedzieć, bo na to nie było czasu, a jest jeszcze sporo do uporządkowania przed sezonem zimowym.
Mam nadzieję, że zdążymy przygotować działkę do odpoczynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz