niedziela, 15 marca 2015

Wiosenne pierwsze kroczki

Wiosna stawia pierwsze kroczki w tym roku - przynajmniej u mnie, bo u innych jest już w pełni zadomowiona.

W tygodniu były chwile bez wiatru, więc wybraliśmy się na działkę, by przygotować budki lęgowe - wyczyścić z tego, co ptaszki naniosły w ubiegłym roku.

Ptaszki zainteresowane zamieszkaniem, spokojnie i z odpowiedniej odległości obserwowały poczynania Ktosia.



Okazało się, że jedna budka ma wyłamane patyczki przed wejściem do domku.
Ktosiu zajął się uzupełnieniem, a ciekawskie ptaszki wychylały się na gałązce, jak z ukrycia i zaglądały ze zdziwieniem, że nie mają "ściany z drzwiami" w swoim domku.
Wyglądało to pociesznie (takie wychylające się ptaszki), a ja byłam zła, bo wyczerpała się bateria w aparacie, a zdjęcia z komórki są bardzo niewyraźne.

Zanim aparat odmówił współpracy, zdążyłam zrobić kilka fotek wskazujących na nieśmiałe kroczki wiosny.






Przebiśniegi przeniosłam w inne miejsce i chyba im tu nie pasuje, bo wyszły tylko pojedyncze kwiatki.



W pojawiających się liliowcach już zadomowił się ślimaczek.




Mam nadzieję, że wyłaniające się hiacynty, zakwitną akurat na czas świąt wielkanocnych.



Wrzośce mają nabrzmiałe pąki, t znak że są w okresie kwitnienia i w takiej postaci pozostaną na długo.
W tym czasie wrzosy jeszcze śpią, a ponieważ rosną w bliskim sąsiedztwie wrzośców i gdy te przekwitną, to wrzosy ubarwią tę część ogródka.
Wygląda to tak, jakby wrzosowisko kwitło niemal przez cały rok.






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza